ŚLIMAKOWE MAZIDŁO


Witam Was po świętach - mam nadzieję, że udało Wam się odpocząć, najeść, spędzić czas z najbliższymi i że cieszycie się jeszcze kilkoma dniami wolnego, które większości pozostały.
Dziękuję Wam serdecznie za kciuki i słowa wsparcia - szpital mamy już za sobą i mam nadzieję, że nieprędko tam wrócimy.

Dziś chciałabym Wam pokazać kosmetyk, który jakiś czas temu był do wygrania na FB ( mam nadzieję, że dotarł już do zwyciężczyni? ) i napisać kilka słów moich spostrzeżeń na jego temat.


"Naturalny krem do twarzy regenerująco odmładzający. Skocentrowana formuła kremu usuwa zmarszczki, likwiduje pory, uelastycznia oraz nawilża skórę. Dzięki bogatemu składowi zapobiega również nadmiernej produkcji melaniny oraz nieprawidłowego rozłożenia jej na skórze. Główne składniki kremu: Kwas hialuronowy, witaminy A,C,E, Gliceryna, Arbutyna,Kolagen, Woda, ekstrakt z ślimaka ( odmiana Helix aspersa )."
źródło: http://dolly-cosmetics.com/


Opakowanie: prosty kartonik a w nim ciężki, z grubego szkła słoiczek z plastikową zakrętką ( ani na słoiczku ani na kartoniku ani na stronie producenta nie ma zwykłego pełnego składu - mowa jest tylko o głównych składnikach - a wiem, że dla niektórych to ciut za mało ); samo w sobie opakowanie jest proste, bez zbędnych napisów - raczej nie rzucające się w oczy

Pojemność: kolejna zagadka - nigdzie nie mogę znaleźć informacji na ten temat (?) - dokopałam się tej informacji dopiero na stronie sklepu online, który jest jednym z dystrybutorów kremu - 50g

Cena: 1 sztuka za 99zł, a kupując naraz 3 słoiczki zapłacimy 150zł


Konsystencja: bardzo lekka, żelowo-kremowa, przyjemnie rozprowadza się na skórze, ale wchłanianie do zera trochę trwa, nie jest to krem po którego aplikacji możemy od razu nakładać makijaż; mało tego: pozostawia na skórze dziwną warstwę

Zapach: kremowy a zarazem świeży i bardzo przyjemny



Moje Wrażenia:
Na dzień dobry mamy kilka niedociągnięć - wcześniej wspomniany skład i pojemność, cena też nie jest niska - chociaż przy kupnie 3 sztuk - do przyjęcia.
Producent obiecuje nam:
- nawilżenie i ujędrnienie skóry
- spowolnienie procesu starzenia się skóry oraz wyraźne jej odmłodzenie
- pomoc w leczeniu skóry wrażliwej, dotkniętej trądzikiem
- wygładzanie blizn
A co zauważyłam ja?
Słoiczek wykończyłam do dna - używałam go bardzo często: 2 razy dziennie - prawie zawsze. Przyznać mu trzeba, że nawilża solidnie - pozbyłam się całkowicie suchych skórek, szczególnie tych uciążliwych wokół płatków nosa. Jeśli chodzi o nawilżenie - to idealny kosmetyk na okres grzewczy, gdy w większości naszych mieszkań panuje sucha jak na pustyni atmosfera. Skóra jest wygładzona, odżywiona - zero nieprzyjemnego napięcia. Krem nie podrażnia - nie pojawiają się żadne reakcje alergiczne, nie zapycha skóry - jest dla niej bardzo delikatny. Ciężko jest mi się wypowiedzieć na temat spowalniania procesu starzenia oraz odmłodzenia skóry - myślę, że jeden słoiczek i mój wiek nie pozwalają obiektywnie wypowiedzieć się na ten temat.
Ogólnie rzecz ujmując - całkiem przyjemne mazidło.

Muszę jednak zwrócić uwagę na jedną rzecz. Bardzo niefortunna nazwa - "z ekstraktem z ślimaka" - brzmi tak jakby ślimaka przecisnięto przez jakąś praskę i z tego co zostało zrobiono krem. Chyba ktoś kto wymyślał nazwę zagubił się w akcji. Mazidło zawiera śluz ślimaka Helix aspersa, a nie ekstrakt z wspomnianego delikwenta. Niestety zerkając na opakowanie - dostajemy całkiem inna informację.

Druga rzecz o której chciałam wspomnieć to rzeczony śluz. Szukałam informacji na temat tego w jaki sposób "zdobywany" jest do produkcji kosmetyków i na większości stron związanych z hodowlą rasy Helix aspersa lub z produkcja kosmetyków ze śluzu mowa jest o bezinwazyjnym pozyskiwaniu śluzu. Hm..dogrzebałam się jednak krótkiej informacji na temat poddawania ślimaków "stresowi biologicznemu" - który podobno również nie jest dla nich szkodliwy. Przyznam, że chciałabym więcej dowiedzieć się na ten temat. Jeśli któraś z Was ma jakieś wiarygodne i godne zaufania źródła ( ale nie strony zajmujące się hodowlą ślimaków, czy strony firm kosmetycznych ani też jakichś nawiedzonych obrońców zwierząt wszelakich ) - chętnie doczytam. Na chwilę obecną dopóki nie doczytam więcej informacji na ten temat - nie jestem pewna czy zdecyduje się na zasotosowanie tego typu kremu.

BUZIAKI
OLA

38 komentarzy:

  1. jak sobie przypominam to ja miałam serum ze śluzem ślimaka :D
    o tym kremie słysze pierwszy raz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak Ci się to serum sprawdzało? Zadowlona z niego byłaś? A może jakiś link do recenzji podrzucisz?

      Usuń
  2. akurat nie miałam nigdy żadnego produktu ze śluzem ślimaka choć kiedyć gdy miałam większy problem z trądzikiem to myślałam nad zakupem bo ponoć dobrze sie sprawdza na te sprawy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również czytałam, że dobrze radzi sobie z problemami trądzikowymi - ja już jednak za stara jestem by móc sprawdzić tę kwestię :) Po za tym nigdy nie miałam zbytniego problemu z trądzikiem.

      Usuń
  3. kiedyś było głośno o tego typu kremach, mnie one do siebie nie przekonują..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz wątpliwości natury moralnej czy coś innego Cię zniechęca?

      Usuń
  4. Cena trochę wysoka... ale w sumie kremy drogeryjne te z wyższej półki tyle właśnie kosztują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupując kilka sztuk na raz wychodzi trochę taniej, ale mało kto zaryzykuje kupowanie kilku opakowań bez wcześniejszego sprawdzenia działania kosmetyku.

      Usuń
  5. mnie nie kusi choć już troszkę o nim słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? Masz jakieś wątpliwości natury moralnej?

      Usuń
  6. Jeśli chodzi o efekty to chętnie bym się skusiła, ale ten śluz nie ważne jak pozyskiwany i z jakiego ślimaka niestety skutecznie mnie zniechęca :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ze względu na sam śluz i świadomość tego co to jest?

      Usuń
  7. Bardzo interesujący kremik :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam z innych blogow. Dziewczyny zachwalaja w przypadkach tradziku. Dosc duza cena, raczej nie zdecudowalabym sie na kupno bez pewnosci jak dziala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko jest mi się wypowiedzieć w kwestii jego działania na trądzik bo nie borykam i nie borykałam się nigdy z tym problemem. Ale poszukam informacji na ten temat na innych blogach i zaspokoję swoją ciekawośc.

      Usuń
  9. A mnie tam ślimaki nie obrzydzają. Od małego nie brzydzę się żadnych robaków. I chętnie użyłabym ten krem raz czy dwa, żeby sprawdzić jaki jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie same ślimaki również nie obrzydzają ale mam po prostu wątpliwości jeśli chodzi o sposób pozyskiwania śluzu do kremu.

      Usuń
  10. A mnie kusi ten krem tylko cena nieco stopuje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Konsystencja bardzo fajnie się prezentuje ale cena jednak całkiem spora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam krem jest naprawdę ok, a cena - cóż przy większości "ciekawych" kosmetyków cena rośnie wprost proporcjonalnie do inności produktu.

      Usuń
  12. ja od lat jestem wierna wyłącznie żelowi ze śluzu ślimaka od Leim - próbowałam kilka innych - Babaria, Mizon ale moja skóra toleruje wyłącznie Leim. Na targach kosmetycznych kupiłam słoiczek za 50 zł - uważam, że nie ma lepszego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 50zł za słoiczek kremu to wcale nie dużo. No i teraz idę szukać informacji o kremach o których pisałaś.
      A o mazidle Leim na pewno znajdę coś na Twoim blogu :)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. No fakt, mała nie jest i ciężko ryzykować pieniądze nie mając pewności, że krem nas zadowoli.

      Usuń
  14. juz parę lat temu zastanawiłam się nad kupnem takiego kremu ze śluzem ślimaka, ale zrezygnowałam, choć czytałam same dobre rzeczy na ten temat. pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jakiegos konkretnego powodu zmieniłaś zdanie?

      Usuń
  15. Rzeczywiście nietrafiony napis na opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Różnie można go zinterpretować..

      Usuń
  16. Bleee nie lubię ślimaków :) Krem nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam oj tam..Nie taki ślimak zły jak wygląda :)

      Usuń
  17. Własnie go używam i dla mnie jest genialny!! To mój ulubiony krem i zauważyłam poprawę stanu mojej skóry :)
    Co do tych ślimaków, to niestety nic nie wiem.
    Ja na pewno kupię go ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Informacji na temat hodowli ślimaków i sposobów pozyskiwania śluzu do kosmetyków będę nadal szukała,

      Fajnie, że krem sie u Ciebie sprawdza i jesteś zadowolona z jego działania.

      Usuń
  18. jakoś nie wiem czy byłabym w stanie się przełamac ;) udanego Sylwestra życzę!

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger