GLINKOWA RURKA DO WŁOSÓW


Pewnie większość z Was stoi teraz przy garach szykując jedzonko na zbliżającą się imprezę albo kremuje, maseczkuje swoje ciało - szykując się do tej imprezowej nocy.
Jakie w ogóle macie plany na nadchodzący wiecżór i noc? U nas miał być wieczór w domu, w piżamach, przy choince a..skończyło się jak zawsze - dostalismy wczoraj 3 zaproszenia i musieliśmy na wszybko podejmować decyzję z kim spędzimy Sylwestra. Oczywiście mój szanowny małżonek decyzję "zwalił" na mnie :) Wybrałam i wiem, że z tym towarzystwem spędzimy wspaniałą noc ( jak 2 lata temu i 3 również ).
Chętnie dowiem się co Wy planujecie?

A między kolejną maseczką i odżywką na włosy - może któraś z Was tu zerknie i zobaczy co za cudo chcę Wam pokazać :)


I co to za cudo, pomyślicie?!

"Glinka BELLION rurka, ręcznie wyrabiana - z dodatkiem wody różanej.
Produkt naturalny, o miłym różanym zapachu.
Jest to dobrze znany od wieków kosmetyk, używany do pielęgnacji włosów. Swoją moc czerpie z głębin Ziemi, gdzie wolna od zanieczyszczeń przetrwała aż do dzisiaj. Glinki w połączeniu z letnią wodą lub wywarem z ziół, olejami, hydrolatami itp - mogą być przygotowywane jako maseczki kosmetyczne na włosy."


Sposób użycia: glinianą rurkę w szklanym naczyniu zalać wodą lub innym roztworem, tak aby cała glinka została zakryta, po czym stosować jako płukankę po umyciu włosów.

Kraj pochodzenia: Syria

Skład / Inci: Belun Clay, Rosa Damascena Flower Water

Waga: 20g (+/- 5g)

Cena: 3,50zł
źródło: zielona oliwka


Wyglądająca jak tekturowa rurka, okazała się być bardzo twarda - próbowałam przełamać, przekroić ją na pół by 1 rurkę mieć na dwa zabiegi - niestety nie dało się w żaden sposób jej rozpołowić. A szkoda, bo teraz już wiem, że 1 cała rurka na moje cienkie i niezbyt długie włosy to zdecydowanie za dużo.
Aby już tak do końca było zdrowo i eko, glinke rozpuściłam w hydrolacie - wystarczyło nalać go tyle by tylko ją przykrył. Ciekawe, bo ta twarda glinka pod wpływem wody mięknie i rozpuszcza się a w miseczce znajdujemy zwykłą glinkową maź. Wyczuwalne są jednak twarde drobinki, coś jak piasek. Obawiałam się czy po nałożeniu glinki na głowę, bez problemu później te drobinki wymyję - całe szczęście moje obawy okazały się bezpodstawne.
Cóż więcej - wygląda jak glinka, pachnie jak glinka chociaż gdzieś w tle przebija lekko kwiatowy zapach, ale ledwo wyczuwalny. Jednak nie o doznania zapachowe tu chodzi.

Glinka bez problemu daje się nałożyć na włosy, drobinki okazują się świetnym peelingiem dla skóry głowy. Wszystko bez problemu daje się zmyć. Gorzej później z rozczesaniem włosów. Są oczyszczone do granic możliwości a przez to robią się dziwnie szorstkie ( jak są mokre ) i miałam problem z rozczesaniem. Wystraczyła odrobina olejku ( a'la jedwab ) do włosów i szczotka mogła sunąć po nich bez problemu.

A co po wysuszeniu?
Tak jak wspomniałam - włosy są niesamowicie oczyszczone, aż strzelające - ale nie naelektryzowane. Bardzo puszyste - gołym okiem widać uniesienie i znaczne zwiększenie objętości. Nie ma jednak problemu z okiełznaniem ich chociażby w kucyk - tylko te krótsze włost wokół twarzy nie do końca dają się "przylizać".

Ciekawy cudak z tej rurki - i wiem, że raz na jakiś czas na pewno zastosuję moim włosom taką kurację - szczególnie wtedy, gdy będą wyglądały jak smutnie przylizane.

Czy któraś z Was miała styczność z glinkową rurką? Jak wrażenia?


Życzę Wam wspaniałej zabawy dzisiejszej nocy!

BUZIAKI
OLA

18 komentarzy:

  1. Czego to nie wymyślą :D Podoba mi się, glinki na włosy jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj - ja miałam jeszcze do czynienia z maseczką glinkową na włosy i z szamponem z glinką ( recenzje są na blogu w dziale WŁOSY ). Jak dla mnie rewelacja i myślę, że glinka jest bardzo niedoceniona w pielęgnacji włosów i wszyscy skupiają się na twarzy.

      Usuń
  2. Już sam tytuł posta mnie zaintrygował, a teraz produkt. Trochę się co prawda boję takiego radykalnego oczyszczenia, ale i ciekawa jestem. Niemniej jednak faktycznie cudaczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś innego niż ogólnie dostępne produkty na rynku - a warto poznawać nowości, szczególnie te naturalne.

      Usuń
  3. pierwsze widzę taką rurkę ;) ale nie wiem czy sie skuszę, skoro tak mocno oczyszcza włosy. ja normalnie mam problem z rozczesanie włosów, a po tym mogłoby być tylko gorzej :) pozrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj duże ryzyko, że musiałabyś się MOCNO wspomagać jakimiś odżywkami by idealnie rozczesać włosy.

      Usuń
  4. Pierwszy raz widzę takie cudo. Ale równie dobrze mogłoby być w formie sypkiej, w formie kulki czy innej, skoro i tak się rozpuszcza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o formę kosmetyku a raczej o jego konsystencję to rzeczywiście masz rację - mogłby być w każdej formie, bo i tak rozpuszczamy go do papki.

      Usuń
  5. jejku pierwszy raz słyszę i widzę coś takiego :D szczerze to bym chyba się nie zdecydowała na takie udziwnienie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego nie zdecydowałabyś się na użycie takiego kosmetyku?

      Usuń
  6. Ale śmieszne :) z chęcią bym jej spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam - naprawdę solidnie oczyszcza włosy. A po za tym - tak by zaspokoić własną ciekawość, też warto poznać taki kosmetyk.

      Usuń
  7. Do oczyszczania raz na jakiś czas przydałby się taki cudak i dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zobacz jak niewiele kosztuje - można spokojnie zaryzykować taki zakup.

      Usuń
  8. ciekawa :) nie znałam jeszcze tego sposobu :) nie wiem gdzie to nabyłaś ale całkiem fajna rzecz. myslę tylko że moje wysokoporowate włosy mogłyby tego nie polubić :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Coś innego przede wszystkim. Lubię takie cudaki, a ten dodatkowo jest naturalny.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger