EKOLOGICZNY HYDROLAT Z KWIATU LIPY


Dziś chciałabym Wam pokazać kolejny ekologiczny kosmetyk, który od jakiegoś czasu gości w mojej łazience. Trafił tam wraz z półproduktami do robienia żelu myjącego i kremu do twarzy, o którym opowiem Wam za jakiś czas.
Czy hydrolat okazał się godnym polecenia kosmetykiem?


"Ekologiczny hydrolat z lipy o charakterystycznym, delikatnym zapachu przeznaczony jest do cery wrażliwej, mieszanej, naczyniowej i trądzikowej.
Pomaga złagodzić stany zapalne i zaczerwienienia przy podrażnieniach, alergii i rumieniu posłonecznym. Jest bardzo łagodny i podobnie do hydrolatu bławatkowego może być stosowany do przemywania i tonizowania skóry wokół oczu.
Hydrolat z lipy sprawdza się w preparatach do pielęgnacji włosów, szczególnie jasnych. Nadaje włosom połysk i blask,  Możesz go dodać do ekologicznej bazy szamponowej i odżywkowej, przygotować z niego płukankę lub mgiełkę do włosów.
Rozpylając hydrolat z lipy w pomieszczeniu łatwiej wyciszysz umysł, ułatwisz zasypianie i spokojny sen."
źródło: ECOSPA




Opakowanie: butelka z ciemnego szkła ( kojarzy mi się z aptecznymi butelkami od syropów ) - zakończona standardowym aplikatorem jak w przypadku sprayu - działa bez zarzutów, nie zacina się i co ważne - po naciśnięciu  wypuszcza delikatną mgiełkę hysrolatu - nie "moczy" twarzy

Pojemność: 100ml ( dostępne są jeszcze pojemności 500ml i 1000ml )

Cena:
12.60 zł / 100 ml
53.50 zł / 500 ml
94.50 zł / 1000 ml
dostępny - ECOSPA.PL

Zapach: bardeż zo charakterystyczny ale jednocześnie przyjemny; pachnie jak kwitnące drzewo lipy - zapach kojarzy mi sie również z lejącym się miodem lipowym; zapach w niewielkiej ilości jest bardzo przyjemny, gdy jednak rozpylimy go za dużo robi się lekko duszący


Zastanawiałam się początkowo czy hydrolatu używać jak zwykłego toniku czy w inny sposób. Okazało się jednak, że świetnie odświeża skórę, więc używałam go rano po porannej toalecie, przed zrobieniem makijażu. Szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze lepkiego filmu, dzięki temu mogłam prawie natychmiast zaaplikować na skórę krem a później cały makijaż.
Po wieczornym zmyciu makijażu i spryskaniu twarzy tonikiem skóra była odświeżona, nawilżona. Sprawiała wrażenie wypoczętej po całym dniu.
Przy regularnym stosowaniu sprawiał, że skóra była miękka i przyjemna w dotyku. Żaden tonik nie działał na nią w ten sposób - tylko i wyłącznie hydrolaty.
Okazało sie również, że pomaga w najgorszym okresie w ciągu miesiąca - w okresie około miesiączkowym. Wspomagał gojenie wyprysków, łagodził podrażnienia, dzięki czemu skóra szybciej dochodziła do siebie, była ukojona.
Dodatkowo sam hydrolat jest bardzo wydajny więc myślę, że starczy mi na dłuższy okres czasu - byłeby się tylko nie przeterminował :)

Używacie hydrolatów? Macie jakiś swój ulubiony?
Ja oprócz tego pokazanego dzisiaj uwielbiam hydrolat z kwiatów pomarańczy, który również na stałe zagościł w mojej łazience.


BUZIAKI

OLA



26 komentarzy:

  1. nie używałam jeszcze żadnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie skusiłaś się jeszcze na żaden hydrolat? Koniecznie musisz znaleźć coś dla siebie :)

      Usuń
  2. Jeszcze nie miałam do czynienia z żadnym tego typu produktem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozejrzyj się za nimi - są 10 razy lepsze niż zwykłe toniki do twarzy.

      Usuń
  3. Bardzo mnie zaciekawił ten hydrolat, ostatnio miałam różany,był obłędny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do różanych kosmetyków jestem dość sceptycznie nastawiona ze względu na zapach - ale nie wszystkim mówię "nie" :)

      Usuń
  4. O istnieniu czegoś takiego jak hydrolaty dowiedziałam się całkiem niedawno. I zastanawia mnie, czy nie można ich przygotować samodzielnie w domu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hydrolaty są gotowe - ewentualnie możesz je czymś wzbogacic.

      Usuń
  5. Ani razu jeszcze nie używałam hydrolatu! Muszę to w końcu zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten lipowy i z kwiatem pomarańczy polecam z pełną odpowiedzialnością :) wypróbowane przeze mnie - a jeśli masz chęć to przy naszym najbliższym spotkaniu mogę CI podrzucić do wypróbowania :)

      Usuń
  6. często czytam o hydrolatach, ale sama jakoś sama nie wiem jak się za nie zabrać ;) kupiłam sobie z kwiatu pomarańczy, ale na razie leży na półce i czeka. pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używaj, używaj! Koniecznie!
      A jaki kupiłaś, tzn. z jakiej firmy?

      Usuń
  7. ja ostatnio dopiero nabyłam mój pierwszy hydrolat - z oczaru :D też jest super :)
    Lipową pijałam jedynie herbatkę na przeziębienie :) kto wie - może moja skóra też by go pokochała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz sprawdzić sama i przekonasz się jak działa na Twoją cerę :)

      Usuń
  8. Nigdy nie używałam hydrolatów, bo jakoś nie mogłam się na zaden zdecydować, ale ten zapowiada się bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jest fajny. Najlepiej jest dobrać hydrolat do rodzaju naszej cery i jej potrzeb.

      Usuń
  9. Ja uwielbiam hydrolaty, tego jeszcze nie miałam, ale nic straconego. Bedzie moj <3 ja bardzo lubie miętowy, lawendowy oraz z czarnej porzeczki : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO..czarną porzeczką mnie zaciekawiłaś. Muszę poczytać o jego działaniu.

      Usuń
  10. Nigdy nie używałam hydrolatów, sam produkt na plus za ekologiczność!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ecospa ma same tego typu produkty - zresztą zajrzyj na ich stronę :)

      Usuń
  11. Musze w koncu jakis zakupic;) same dobre rzeczy czytam o hydrolatach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Częściej sięgam po wody termalne niż hydrolaty. Z dwa razy miałam hydrolat z róży i był bardzo przyjemny.l

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do kosmetyków różanych podchodzę z rezerwą..

      Usuń
  13. jakoś nie byłam do nich przekonana... ale po Twojej recenzji chyba się skuszę na zakup :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Jeśli się skusisz koniecznie daj znać jak Ci się sprawdza, no i przede wszystkim na co się skusiłaś.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger