DOMOWE LABORATORIUM - RELAKSUJĄCY ŻEL DO MYCIA CIAŁA


Rzadko decyduję się na samodzielne komponowanie kosmetyków. W większości przypadków idę na łatwiznę i kupuję gotowiec w drogerii. Chętnie próbowałabym samodzielnie robic kosmetyki, tylko mam obawy czy poradziłabym sobie z tym, czy odpowiednio odmierzyłabym ilości, dobrze podgrzała..i te wszystkie pozostałe, związane z tworzeniem kosmetyków, rzeczy. Podziwiam dziewczyny, które samodzielnie produkują kremy, serum, balsamy - chociaż najbardziej chciałabym sama spróbować robienia kul kąpielowych: dla mnie i córki :) Może nic bym nie zepsuła?

Gdy odezwał się do mnie Pan Aleksander a później do rozmów dołączył również Pan Artur z firmy ECOSPA.PL - początkowo miałam obawy, czy dam sobie radę z tworzeniem kosmetyków tak by nic nie zepsuć i móc Wam je zaprezentować. Pełen profosjonalizm obu Panów i chęć pomocy utwierdziły mnie w tym, że "no przecież poradzę sobie!". Po opisaniu mojego profilu kosmetycznego ekipa ECOSPA wybrała i przesłała mi produkty do stworzenia konretnych kosmetyków.
I tak - dzisiaj - chciałabym Wam pokazać pierwszy z nich :)
I powiem Wam, że to była prościzna i świetna zabawa: i dla mnie i dla mojej córki. Taak - było tak prosto, że nawet 4-latka sobie z tym poradziła :)


RELAKSUJĄCY ŻEL DO MYCIA CIAŁA


Co jest nam potrzebne do stworzenia takiego myjącego cuda?


- BAZA SZAMPONOWA EKOLOGICZNA
"Bazę szamponową można używać samodzielnie lub dodać aktywne składniki i poprawić w ten sposób jakość oraz działanie produktu. Baza szamponowa składa się z delikatnych detergentów pochodzenia roślinnego (glukozyd decylowy - pochodna glukozy), które przeznaczone są do pielęgnacji skóry wrażliwej i alergicznej, a nawet niemowlęcej. Baza doskonale się pieni i nadaje się do każdego typu włosów. Nie złuszcza naskórka i nie wypłukuje z włosów ceramidów. Jest na tyle delikatna, że może być stosowana codziennie. Nie zawiera: SLS, parabenów ani polietylenoglikoli (PEG), które wywołują silne podrażnienie skóry i reakcje nadwrażliwości, syntetycznych barwników i substancji zapachowych".

skład: baza szamponowa ekologiczna

- EKSTRAKT Z PRAWOŚLAZU
"Ekologiczny ekstrakt z prawoślazu (marshmallow) pozyskiwany z korzeni rośliny , pochodzacej z upraw organicznych. Wyjątkowość ekstraktu związana jest z obecnością śluzów w korzeniu prawoślazu, sprawiających, że jest  wykorzystywany w produktach o właściwościach zmiękczających, przeciwzapalnych, chroniących błony śluzowe. Ekstrakt poprawia nawilżenie skóry poprzez działanie jako inhibitor hialuronidazy - enzymu odpowiedzialnego za degradacje kwasu hialuronowego i innych mukopolisacharydów tkanki łącznej. Jego efektywność została udowodniona testami".

- OLEJEK JAŁOWCOWY Z JAGÓD
"Olejek jałowcowy pozyskiwany jest z rośliny Juniperus Communis. Posiada wyjątkowy, świeży, leśny zapach. Wpływa na minimalizację rozstępów i cellulitu. Jałowiec pobudza ciało i umysł. Wzmaga koncentrację, oraz likwiduje oznaki zmęczenia. Stosowany przy wzmożonym napięciu mięśni, rozluźnia je i rozgrzewa. Stymuluje krążenie krwi i limfy, a także regenerację tkanki, co sprzyja likwidacji cellulitu i spłycaniu rozstępów. Olejek jałowcowy przywraca siły w okresach wzmożonej aktywności, łagodzi infekcje dróg oddechowych i działa przeciwbólowo. Niweluje między innymi bóle reumatyczne i nerwobóle."


- OLEJEK MANDARYNKOWY
"Olejek eteryczny wytłaczany ze skórek mandarynki . Główny związek chemiczny zawarty w olejku to limonene oraz methyl anthranilate i niewielkie ilości geraniol, citral, citronellal.
Olejek jest bardzo bezpieczny z tego względu polecany do produktów dla dzieci, np. szamponów, kremów. Dobrze miesza się z innymi cytrusowymi olejkami dając bardzo przyjemne kompozycje zapachowe. Olejek fotouczulający, nie powinien być stosowany w preparatach pozostających na skórze poddanej działaniu słońca (promieniu UV)."

Pod koniec postu podliczę Wam wszystkie koszty wraz z pojemnościami.



Przyszedł czas na tworzenie. Całe szczęście przy zakupu receptury dostajemy bardzo dokładny opis mieszania, tworzenia końcowego kosmetyku - naprawdę nie ma szans by zepsuć cokolwiek.
Oprócz składników podanych wyżej powinniśmy mieć jeszcze przygotowaną dodatkową butelkę, która będzie docelowym opakowaniem dla naszego żelu.


Pusta, plastikowa butelka o pojemności 200ml - gotowa! Przelewamy do niej około 190ml naszej bazy szamponowej ( oryginalne opakowanie zawiera 200ml ). Baza mimo iż sprawia wrażenie mocno gęstej, jest żelowa i napowietrzona - bez problemu daje się przelać do pustej butelki - nie trzeba nic wygrzebywać, skrobać, potrząsać. Jest prawie, że przezroczysta.


Gdy baza znajduje się już w docelowym opakowaniu - czas na dodawanie olejków i ekstraktu z prawoślazu. W instrukcji mamy dokładnie podaną ilość ml/kropli.
Olejek jałowcowy z jagód - 1,5ml (30kropli)
Olejek mandarynkowy - 1ml (20kropli)
Ekologiczny ekstrakt z prawoślazu (Marshmallow) - 7,5 ml (3 łyżeczki miarowe 2,5 ml)

Jak widzicie z brązowych buteleczek bierzymy tylko kilkanaście kropli - dzięki czemu resztę możemy wykorzystać co innych receptur albo np ( jałowcowy ) do aromaterapii czy parówki.



Po dodaniu do bazy wszystkich składników, pozostaje nam tylko wymieszać delikatnie całośc i GOTOWE! Prawda, że dziecinnie proste?
Po wymieszaniu w naszej butelce zobaczymy coś takiego:


Średnio gęsty, napowietrzony żel o żołtawym kolorze. 
Zapach olejku jałowcowego i mandarynkowego świetnie się ze sobą zgrywa tworząc świeży, leśny aromat z dodatkiem cytrusów. Połączenie tego zapachu z gorącą wodą, parą - tworzy intensywną mieszaninę zapachową, która rewelacyjnie działa na oczyszczenie zapchanych zatok, nosa. Takie dodatkowe działanie.

Żel stosowałam na dwa sposoby - jako zwykły żel pod prysznic i jako płyn do kąpieli. I przyznam, że bardziej wolę go jako ten drugi produkt ale to dlatego, że i długie, gorące kąpiele wolę od szybkiego prysznica.
Bez względu na to w jakiej formie jest stosowany, żel - nie wysusza nam skóry. Nie powoduje jej szorstkości ani napięcia. Wręcz przeciwnie, jest gładka i przyjemna w dotyku. W gruncie rzeczy nie ma nawet konieczności zastosowania jakiegokolwiek nawilżacza - no chyba, że ktoś tak jak ja - musi :) Zapach na skórze pozostaje na krótko, więc nie ma obaw - nie będzie gryzł się z balsamem do ciała.


Gdy zastosujemy żel jako "płyn" do kapieli - bardzo szybko spieni się - tworząc na powierzchni wody delikatną, białą chmurkę. Przyjemnie otuli skórę . Połączenie żelu z gorącą wodą powoduje iż zapach staje się jeszcze bardziej intensywny. Kąpiel i aromaterapia za jednym zamachem. Tak jak wcześniej Wam wspomniałam - idealnie przeczyści zatkany nos - sprawdziłam!

Przyznam Wam, że jestem mile zaskoczona tym kosmetykiem, mimo iż cytrusy nie należą do moich najulubieńszych zapachów. Tutaj, z leśnym aromatem olejku jałowcowego - tworzą całkiem przyjemną mieszaninę zapachów. Odprężającą i relaksującą. Ja jestem za!

A Wy tworzycie samodzielnie kosmetyki? Próbujecie? Czy raczej idziecie na łatwiznę, stawiając na drogeryjne gotowce?

BUZIAKI
OLA

CENOWE PODSUMOWANIE:
BAZA SZAMPONOWA EKOLOGICZNA - 16.50 zł / 200 ml ( zużywamy prawie cały )
BUTELKA PET Z POMPKĄ - 4.70 zł / 1 szt.
z poniższych produktów używamy dosłownie kilkanaście kropli, co podowuje niewielki ubytek 
EKSTRAKT Z PRAWOŚLAZU - 4.50 zł / 10 ml
OLEJEK JAŁOWCOWY Z JAGÓD - 7.30 zł / 5 ml
OLEJEK MANDARYNKOWY - 10.50 zł / 10 ml

32 komentarze:

  1. Świetny pomysł na robienie własnych kosmetyków, nigdy nie próbowałam takich eksperymentów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jest prosta receptura - to jak dla mnie to świetna zabawa. Nie wiem skąd miałam takie obawy??

      Usuń
  2. Bardzo pomysłowe i przyjemne, a do tego EKO :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :)
      Samo dobro a dodatkowo świetna zabawa.

      Usuń
  3. Wow! Jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Miło mi!
      Zajrzyj za kilka dni - będzie jeszcze jeden post z działu DOMOWE LABORATORIUM.

      Usuń
  4. ja uwielbiam tworzyć różne mikstury ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś zawsze się obawiałam..A tu okazało się, ze nie ma czego..

      Usuń
  5. Fajnie, że dostałaś taką szczegółową instrukcję użycia. Ja też raczej sięgam po gotowce - ale to raczej z lenistwa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Eva..U mnie też zawsze lenistwo zwyciężało i wolałam iść do drogerii, sięgnąć po kosmetyk i mieć. A tu przy baaardzo małym nakładzie pracy mam kosmetyk o świetnym składzie.

      Usuń
  6. ja czasami w mojej łazience czuję się jak alchemik :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubisz sobie poszaleć z robieniem kosmetyków?
      Masz może jakiś najulubieńszy, który możesz polecić?

      Usuń
  7. Szkoda, że ze mnie taki leń okropny :D
    Wolę gotowce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EE tam..tutaj jak widzisz wcale nie dużo pracy trzeba włożyć. Wlać wszystko do jednego pojemnika, pomieszać i gotowe.

      Usuń
  8. Chętnie bym stworzyła sama swój kosmetyk , ale jeszcze nie miałam okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak masz chęć to koniecznie musisz spróbować. Zastanów się tylko jaki kosmetyk chciałąbyś zrobić, zakupuj produkty i działaj!

      Usuń
  9. nie wykonywałam jeszcze nigdy własnego żelu pod prysznic, ale zaciekawiłaś mnie nim i może jak zużyje swoje liczne zapasy wypróbuje wymieszać coś swojego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj! To fajna zabawa, a później jaki człowiek jest z siebie zadowolony, że sam sobie coś sklecił :)

      Usuń
  10. Nie wiem czy by mi się chciało bawić w takie laboratorium, ale jeśli byłyby fajne efekty to może bym spróbowala:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę niewielki nakład pracy i prosta receptura :)

      Usuń
  11. Mały chemik :) zawsze byłam lewa jeśli chodzi o składy. Jednak wolę sięgać po gotowe produkty. Wiem, ze naprane samym złem no ale cóz... ten typ tak ma :)

    Zapraszam na gwiazdkowe rozdanie  
    http://esm-beauty.blogspot.com/2014/12/gwiazdkowe-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO..coś właśnie w tym stylu - mały chemik :)

      I dziękuję za zaproszenie!

      Usuń
  12. Jejku jaki fajny! Jeszcze sama niczego nie zrobiłam,ale obawiam się,że jakbym zrobiła to szkoda mi by było zużywać :)) hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EE tam..fajna zabawa! Spróbuj kiedyś sobie coś zrobić. Wyobraź sobie jaka duma później człowieka rozpiera..

      Usuń
  13. Muszę się kiedyś zabrać za te kosmetyki, które robi się samemu, strasznie mnie to kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam obawy, że coś zepsuję ale jak widać przy prostej recepturze - nie da się nim zepsuc :)

      Usuń
  14. Podoba mi się, nigdy nie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. pewnie ładnie pachnie.. Olejek mandarynkowy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytrysowo :)
      Jeśli ktoś lubi takie zapachy w kosmetykach to powienien być zadowolony.

      Usuń
  16. ale super sprawa ;) możesz mnie im polecić xD chętnie pobawię się w takie rzeczy :) niestety jak na razie muszę ograniczyć się do składników które posiadam :)
    Natomiast zamierzam zrobić własną bazę szamponową i żelową :D
    olejek jałowcowy musi pachnieć pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek jałowcowy - dość ciekawy zapach.
      Ja chyba bym się nie podjęła samodzielnego wykonywania bazy. Miałam obawy przed mieszaniem a co dopiero samodzielne robienie.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger