MYCIE Z "CUDOWNYM DRZEWEM"


Każda z nas ma swoje ulubione produkty do mycia twarzy, do demakijażu, do pielęgnacji. Czasami trafiamy na coś co okazuje się świetne i już na stałe zostajemy przy tym kosmetyku, a czasami coś jest fajne ale może być lepsze.
Ja już jakiś czas temu znalazłam kosmetyk, który świetnie się u mnie sprawdza przy myciu i przedewszystkim - oczyszczaniu twarzy i było to ( jak sie pewnie domyślacie ) czarne mydło. Jednak wg mnie jest to kosmetyk o dość silnym działaniu a takie nie jest wskazane na codzień. Szukałam więc kosmetyku, który mogłabym stosować na codzień - do mycia twarzy.
W moje ręce wpadła:

HIMALAYA HERBALS PIANKA NEEM DO MYCIA TWARZY


Ciekawe jesteście jak mi się sprawdziła i czy jestem zadowolona z jej stosowania czy szukam czegoś innego?
Zapraszam więc do czytania.


"Delikatna, niezawierająca mydła pianka do codziennej pielęgnacji twarzy . Myje i odświeża Twoją skórę, nie powodując jej przesuszenia. Pozostawia skórę czystą, miękką i elastyczną. Łagodna i delikatna pianka rozsmarowuje sie równomiernie po twarzy i głęboko ją oczyszcza, usuwając zanieczyszczenia i nadmiar wydzielanego sebum. W przeciwieństwie do mydła nie wysusza skóry i nie powoduje nieprzyjemnego wrażenia ściągnięcia.
Neem ( miodla indyjska ) i kurkuma znane ze swych właściwości antybakteryjnych, przeciwdziałają trądzikowi i tworzeniu się wyprysków."
źródło: KHADINDIA

Skład:
Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Melia Azadirachta Leaf Extract, Decyl Glucoside,Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Polysorbate 20, Curcuma Longa Root Extract, Vetiveria Zizanoides Root Extract, Fragrance, Phenoxyathanol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Disodium EDTA, Citric Acid, BHT, Cl 19140, Cl 42090

Opakowanie: solidna, plastikowa i przezroczysta ( widzimy ilość kosmetyku, który pozostaje w opakowaniu ) butelka z pompką - porządnie działąjącą - ani razu mi się nie zacięła! Etykieta z zielonymi elementami - raczej prosta bez zbędnych dodatków.

Pojemność: 150ml

Cena: ok. 16zł ( np TU )


Zapach/Konsystencja: w butelce znajduje się żywo zielony płyn, który po naciśnięciu pompki, jak za dotknięciem różdżki, zamienia się w bardzo jasną pistacjową piankę - początkowo dość gęstą, ale po chwili ( od aplikacji ) robi sie bardziej emulsyjna; zapach przyjemny: słodko-ziołowy, nieapteczny!

Moje Wrażenia:
Coś o czym trzeba powiedzieć na samym początku - pianka jest baaardzo delikatna. Po nałożeniu na twarz sprawia wrażenie jakbyśmy smarowały się bardzo delikatną i lekką emulsją. Świeży ale dość słabiutki zapach nie będzie drażnił nawet najwrażliwszego nosa. Ten praktycznie niewyczuwalny zapach daje nam tylko wrażenie czystości i świeżości.
Jak działa?
Zgodnie z obietnicami - nie wysusza skóry, nie powoduje jej nieprzyjemnego napięcia. Po umyciu skóra jest gładka i przyjemna w dotyku. Nie pojawia sie alergia czy zaczerwienienie.
Jeśli chodzi o czyszczenie, mycie..Jeśli zmyjemy makijaż i później pianka ma nam pomóc tylko w umyciu skóry i odświeżeniu jej - spisuje się znakomicie. Natomiast ma delikatny problem ( w każdym bądź razie u mnie ) z pozbyciem się resztek makijażu. Pozostałości tuszu na rzęsach rozmazuje wokół oczu, lekki podkład albo krem bb/cc - zmywa bez problemu jednak z solidnym podkładem typu Revlon CS ma już znaczące trudności. Średnio jej też idzie ze zmywaniem cieni w kremie - całe szczęście mam tylko 1 sztukę i rzadko jej używam!

Podsumowując: mamy do czynienia z bardzo delikatnym produktem do mycia twarzy, który całkiem nieźle się sprawdza.


BUZIAKI
OLA

18 komentarzy:

  1. Dla mnie to chyba zbyt słaby produkt do demakijażu. Ale do oczyszczenia rano czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy produkt. ;3
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawi mnie zapach, raz mialam krem od nich i zapach zabijal wszystk;) zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  4. dla mnie odpada... potrzebuję produktu który bez problemu zmyje revlon cs

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam i jak najbardziej polubiłam. Polecam też pasty do zębów z Himalaya herbals :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie pewnie byłby bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wielką ochotę na te pianke i jeszcze płyn bym wypróbowała.
    Dobrze wiedzieć,że się spisuje i najważniejsze nie podrażnia i nie uczula:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam pianki do mycia twarzy. Ta u mnie też się może sprawdzić

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię ta markę :) Używałam jej w Indiach i ucieszyłam się, gdy kilka lat temu pojawiła się w ofercie aptek DOZ. Tej pianki nie miałam ale lubiłam ich żel do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety dla mnie byłby to za słaby kosmetyk. Wolę żele i to najlepiej z drobinkami peelingującymi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ją w mojej przed blogowej erze, gdy nie miałam zielonego pojęcia o porządnej pielęgnacji i wtedy mnie wysuszała. Ale wiesz, nie wiem, czy to było spowodowane konkretnie tym produktem, czy faktem, że nie umiałam zadbać jak należy o stan mojej cery :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna sprawa :) Ja raczej używałabym tej pianki jako domycie twarzy po jakimś głęboko oczyszczającym produkcie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam i stosuję codziennie, rewelacyjny zapach, bardzo delikatne działanie. Pianka nie wysusza skóry, nawilża i dosyć dobrze oczyszcza. Pierwszy raz używam pianki do mycia i jestem bardzo zadowolona. :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. firmę lubię, a nad pianką już dawno się zastanawiam i na pewno kupię, ale dopiero jak zużyję wszystkie inne kosmetyki do mycia które mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. O to cos dla mnie, bo ja wcześniej dokonuje demakijażu : )

    OdpowiedzUsuń
  16. nie znam tej pianki, ale chętnie bym ją wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger