KĄPIELOWY "AFRODYZJAK"


Niedziela czyli jak zawsze u mnie - na kompletny "lajcie" :)
Będzie krótko, miło i przyjemnie.

Jakiś czas temu był wielki czał na te olejki i przyznam, że sama chciałam sprawdzić któryś z nich - tylko nazwy niewiele jednak mówiły mi o tych zapachach - a ja należę o tych osób, które nie otwierają kosmetyków w drogerii by powąchać i wybrać odpowiedni zapach. No tak po prostu mam. I tak krążyłam wokół tych olejków i krążyłam - wybór padł na PIŻMO & JAŚMIN. A czy wybór okazał się najlepszy dla mnie? O tym dowiecie się w dalszej części postu.




Kilka słów od producenta:
Produkt: rozpieść ciało i uwolnij zmysły kąpielą w niezwykłym olejku miłości. Pobudzający kolor i wyrafinowany zapach orzeźwia, dodaje energii, przywraca siły witalne, pobudza mikrokrążenie krwi, rozgrzewa emocjonalnie i dodaje pewności siebie.
Działanie: innowacyjna formuła olejku oraz bogactwo składników aktywnych delikatnie natłuszcza, nawilża i wygładza skórę, przywraca jej niezwykłą miękkość i jedwabistość - ciało emanuje świeżością, namiętnością i erotyzmem. Zapachj długo utrzymuje się na skórze. Zawiera naturalny afrodyzjak - Johimbina.
źródło: www.bielenda.pl

Skład:
Aqua (Water ), Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Coco Glucoside, Glycerin, Parfum (Fragrance ), Corynanthe Yohimbe Bark Extract, Polysorbate-20, Citric Acid, Diethylhexyl Syringylidene Malonate, Caprylic/Capric Triglyceride, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Limonene, Linalool, Cl 17200 (Acid Red 33)

Opakowanie: zwykła, prosta plastikowa butelka, zakręcana z całkiem porządną etykietą: nie zniszczyła się przy kontakcie z mokrymi rękoma, strumieniem wody - dla mnie ogromny plus! Wiecie, że lubię jak kosmetyk oprócz tego, że działa to jeszcze ładnie wygląda. Dużym plusem jest też przezroczystośc butelki - na bieżąco kontrolujemy jego zużycie i w razie czego, w odpowiednim czasie możemy zaopatrzyć się w kolejną sztukę.

Pojemność: 400ml
Cena: 16-20zł


Zapach/Konsystencja: po pierwsze zaskoczona byłam konsystencją - spodziewałam sie tłustego olejku a tu po prostu coś jak zwykły, średnio gęsty płyn do kąpieli, po drugie - zapach w butelce wyczuwalny, przyjemny: bardziej czuć jednak jaśmin niż piżmo - trochę perfumeryjny; niestety po wlaniu olejku do wanny zapach znika prawie kompletnie, a szkoda bo spodziewałam się słodkiej i otulającej zapachem kąpieli

Moje Wrażenia:
Strasznie szkoda mi tego zapachu, a raczej jego braku. Spodziewałam się olejek/płyn w połączeniu z gorącą wodą spowoduje to, że cała łazienka utonie w zapachu jaśminu i piżma, a tu niestety bardzo słabiutko. Szkoda! Ciekawe czy inne zapachy z tej serii mają podobnie? Jeśli coś wiecie na ten temat koniecznie dajcie znać - może Wasza opinia skusi mnie do zakupy innego zapachu olejku?
Olejek nie wysusza skóry i nie powoduje nieprzyjemnej jej szorstkości i napięcia. Uff - całe szczęście. Ale nie zauważyłam też jakiegoś szalonego natłuszczenia - fakt, skóra jest przyjemna w dotyku, gładka ale nie tłusta. Olejek nie podrażnia skóry, nie pojawiają się żadne zaczerwienienia czy inne reakcje alergiczne.
No a na sam koniec zostawiłam rzecz, która tak naprawdę najbardziej pasuje mi w tym olejku. Piana! Olaboga! Jaką wspaniałą pianę robi ten olejek wlany prosto pod strumień wody ( fakt nie żałowałam go sobie ). Bardzo gęsta, puszysta - utrzymuje się przez całą kąpiel ( nie znika po chwili jak to czasami bywa w przypadku produktów "pseudopianowych" ) i tak naprawdę muszę ją spłukiwać z wanny nawet po całkowitym spuszczeniu wody. I ta piana w zupełności rekompensuje mi brak zapachu - jego mogę sobie zrobić jakimś olejkiem zapachowym, albo po prostu stawiając w łazience jakąś świecę zapachową, a otulająca jak ciepły sweter piana to coś co powoduje, że mogę leżeć w wannie godzinami.

Pewnie część z Was miała do czynienia z tymi olejkami. Dajcie znać jakie są Wasze wrażenia! Blogerki - jeśli pisałyście posty z recenzjami - koniecznie zostawcie w komentarzu linki - chętnie poczytam!

BUZIAKI
OLA

46 komentarzy:

  1. Ja kupiłam ostatnio w Biedronie wersję z Imbirem i Kardamonem za 5 zł:) Zapach rzeczywiście nie utrzymuje się długo, ale za to piana jest fajna i ciało przyjemnie gładkie. Z tym, że mój olejek zawiera parafinę:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze juz któryś raz czytam, że można te olejki kupic w Biedronce za jakieś śmieszne pieniądze - ale w mojej Biedronce nigdy ich nie widziałam :(
      Piana jest superowa - zapach tak jak pisałam to mogę zrobić sobie świeczką albo jakimś olejkiem eterycznym ale piana jest przeboska!

      Usuń
  2. Mnie nie kusiły, czytałam kiedyś o tym ich ginącym zapachu, ale nie pamiętam już w jakiej wersji :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zapach jst bardzo słabiutki. Ale za to piana ogromniasta!

      Usuń
  3. Niestety nie kusi mnie bo zbyt dużo negatywnych opinii się naczytałam na temat tego olejku ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako olejek rzeczywiście średnio się sprawdza, ale za to jako twórca piany - jest niesamowity!

      Usuń
  4. a ja go uwielbiam i zapach jakimś cudem się utrzymuje - nie na ciele, ale w łazience go czuć :) Tyle, że nie żałuję i wlewam sporo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ja też powinnam wlać jakąś solidną porcję do wanny? Hm..w takim razie muszę zakupić inną wersję zapachową i sprawdzić, bo ta powyższa już mi się skończyła.

      Usuń
  5. Szkoda, że walory zapachowe nie do końca się sprawdziły bo już myślałam, że go sobie kupię i będę się cieszyć pachnącymi kąpielami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EEE tam..zapach zrób sobie jakimś woskiem z YC, a pianę tym olejkiem :)

      Usuń
  6. Nigdy go nie miałam i niestety pewnie nie kupię bo nie mam wanny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojoj..nie wiem jak żyjesz bez wanny..Bez leżenia, namaczania się..

      Usuń
  7. Przyznam że akurat tą wersję widzę po raz pierwszy. Szkoda że zapach jest tak krótkotrwały bo myślę że mogłabym go polubić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałas do czynienia z inna wersją zapachową?

      Usuń
  8. Nie znam tego olejku, ale już miałam olejek do kąpieli z GP, który w rezultacie tez okazał się zwykłym płynem ;) A tak kiepskiego zapachu temu, który recenzujesz bym nie wybaczyła, bo u mnie to bardzo ważna kwestia ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych dwóch kwestii: zapach i piana to jednak ta druga jest dla mnie ważniejsza :) Zapach mogę sobie zrobić czymś innym, a piany już nie :)

      Usuń
  9. Generalnie wolę prysznic niż przesiadywanie w wannie, ale jeśli już miałabym brać długą kąpiel, to chciałabym bardzo gęstej piany i ciepłego zapachu wypełniającego łazienkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prysznic - rano, na szybko, ale wieczorem zdecydowanie bardziej wolę długie i ciepłe kąpiele.

      Usuń
  10. nie miałam okazji go używać go, ale chętnie wypróbuje w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy olejek, ale jeszcze nie miałam. ;3
    pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerkaj w Biedronce - podobno można je znaleźć w świetnej cenie :)

      Usuń
  12. Nie miałam do czynienia, chciałabym spróbować pomimo wszystko jednak na chwilę obecną zostaje mi tylko prysznic nad czym mega ubolewam, bo jesienny okres sprzyja wylegiwaniu się w wannie wśród piany i pięknych zapachow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj masz rację. Jesień i ziema zdecydowanie sprzyjają długim, pachnącym kąpielom :)

      Usuń
  13. Dostałam go jakiś czas temu w prezencie, ale jeszcze stoi nieotwarty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już zabierzesz się za używanie to koniecznie daj znać jak Ci się sprawdził i jakie masz wrażenia.

      Usuń
  14. Hej, miałam chyba identyczny. Podobał mi się, ale nie zachwycał. Mimo wszystko chętnie kiedyś do niego powrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami wracamy do różnych kosmetyków, nie tylko tych które nas zachwycają. A...i pierwsze wrażenie nie zawsze zostaje na zawsze.

      Usuń
  15. Szkoda, że zapach się długo nie utrzymuje. Ja miałam dwufazówki z bielendy i je uwielbiam, chętnie do nich wracam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwufazówki? OOO..chyba muszę coś nadrobić.

      Usuń
  16. Hmm kurcze, szkoda, że nie pachnie... Dobrze, że pianę dobrą robi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pianę robi kosmicznie niesamowitą :)

      Usuń
  17. Niestety nie dane mi stosowac takich kosmetykow gdyż w moim domu nie ma wanny ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj..ja nie wyobrażam sobie życia bez wanny..Chociaż pewnie jakbym musiała to bym się przestawiła na prysznic i znalazłabym sobie prysznicowe umilacze :)

      Usuń
  18. Od dawna kuszą mnie te produkty do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj i koniecznie daj znać jak wrażenia :)

      Usuń
  19. Gdyby ten zapach sie utrzymywał to go chce! Ale zapach skę nie utrzymuje i trochę smutno. Zobaczę czy moja żółta wersja bedzie lepsza i czy tez mi pianę zrobi : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO..i mi też daj znać jak się sprawdziła! Może z tym zapachem będzie lepiej niż tutaj :) I oby piana była solidna.

      Usuń
  20. lubię olejki do kąpieli, tego nigdy nie miałam, ale chciałabym, żeby zapach był dłuzej wyczuwalny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz jakiś swój ulubiony olejek do polecenia?

      Usuń
  21. Pierwszy raz widzę. :) Jednak do kąpieli nie wlewam olejków, jest śliska wanna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli do kapieli tylko płyny? Masz jakiś ulubiony?

      Usuń
  22. ja ich nie lubie...oczekiwałam , że bedzie to faktycznie olejek anizeli sama piana...ja nie lubię się balsamować i często korzystam z kul do kąpieli któe tworzą fajną lekko oleistą warstwę na skórze, a to poza pianą nie robi nic:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze a ja w kapieli lubię mnóstwo piany, a balsamów i tak używam.
      Żal mi tylko braku intensywnego zapachu.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger