DEMAKIJAŻ PODRÓŻNIKA


Czasami, gdy wybieramy się jakąś krótką podróż - swój bagaż chcemy ograniczyć do niezbędnego minimum. O ile ubrania trzeba mieć różne - ze względu na okazję, warunki pogodowe..o tyle nad kosmetyczką możemy popracować i znacząco zmniejszyć jej objętość.
Jak?
Ja staram się na krótkie podróże brać ze sobą różne miniaturki, próbki - pewnie u większości z nas wala się tego mnóstwo i wyjazd jest świetnym sposobem na pozbycie sie próbkowych zapasów. Szampon, żel pod prysznic, odżywka..wszystko możemy mieć ze sobą w wersji mini a kosmetyczka też wtedy nie wygląda jak dodatkowa walizka.

Dziś chciałabym pokazać Wam coś, co świetnie sprawdzi się właśnie jako podróżowy, demakijażowy niezbędnik.


Testowany dermatologicznie.
Nie zawiera parabenów.
Hipoalergiczny.
Odpowiednie dla wszystkich rodzajów skóry.
-oczyszczausuwa makijaż
tonizuje
nawilża
uspokaja, koi
-
 pielęgnuje


Skład: 
 Aqua, Propylene Glycol, Polysorbate 20, Phenoxyethanol, PEG-6, Caprylic/Capric Glycerides, Sodium Benzoate, Parfum, Allantoin, Aloe Barbadensis Leaft Juice, Tetrasodium EDTA, Panthenol, Benzoic Acid, Tocopheryl Acetate, Disodium Cocoamphodiacetate, Dehydroacetic Acid, Citric Acid, Sodium Chloride, Sodium Glycolate, Chamomilla Recutita Flower Extract, Potassium Sorbate

Opakowanie zawiera 25 sztuk niewielkich chusteczek - są odrobinę mniejsze niż standardowe chusteczki nawilżane dla niemowląt. Cena za opakowanie: 12zł  - TU - za 25 chusteczek? Pierwsze co pomyślałam - duuużo..25 sztuk - na ile pełnych demakijaży starczy? 2-3? Drogi interes..
Bardzo delikatnie i świeżo pachną - zapach w ogóle nie osiada na skórze i ulatnia się w mgnieniu oka.


Opakowanie zamykane standardowo - folią z klejącymi brzegami, a mimo to zaskakująco dobrze trzyma wilgoć. 
Kolejną rzeczą, która mnie zaskoczyła był stopień nawilżenia tych chusteczek. Są bardziej suche niż mokre. I uprzedzę pytania - znam zasadę, że wilgotne chusteczki należy trzymać górą do dołu :)

No i kolejne zaskoczenia. 
"Zaskakujące chusteczi" :))
- wspominałam Wam wyżej, że cena jest dość wysoka jak na 25 sztuk chusteczek i spodziewałam się, że 2, góra 3 zmycia pełnego makijażu i po opakowaniu. A tu ogromne zaskoczenie - dosłownie 2-3 chusteczki w zupełności wystarczają na dokładne zmycie pełnego makijażu. Wchłaniają w siebie zmywany kosmetyk, nie rozmazują go na twarzy. Poradziły sobie i z Revlonem CS i z tuszem L'Oreal VML i z matową szminką z Essence - a to dla mnie największe wyznaczniki demakijażu - jak coś sobie poradzi z tymi kosmetykami, nie porozmazuje ich a zmyje - to naprawdę mamy do czynienia z czymś fajnym.
- chusteczki są bardzo delikatne dla skóry, oczu: nie podrażniają, nie pojawia się zaczerwienienie ani łzawienie
- przyjemnie, delikatnie i świeżo pachną a dodatkowo nie powodują lepienia sie skóry

I wbrew początkowym słowom o zbyt wysokiej cenie - cofam, cofam - uważam, że to kosmetyk o dobrej cenie, świetnym działaniu. I myślę, że warto mieć gdzieś zachomikowane opakowanie tego typu produktu - tak na wszeki wypadek.

Używacie chusteczek do demakijażu? Jak radzicie sobie ze zmniejszaniem pojemności kosmetyczki? Macie jakieś swoje czarodziejskie patenty?

BUZIAKI
OLA

28 komentarzy:

  1. Nie przepadam za chusteczkami do demakijazu... Mam jedno op. W pracy z alterry do oczyszczania twarzy po calym dniu. Ale sa srednie:) co do zmniejszania zawartoscikosmetyczki na wyjazd dobra alternatywa sa rez wszechstronne kosmetyki. Sila rzeczy szamponem mozna sie tez umyc, w gruncie rzeczy wiele osob tak robi. Wiele np. Plynow do higieny intymnej sprawdza sie w oczyszczaniu twarzy czy myciu wlosow:)
    Zapraszam tez do mnie, pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO..tę metodę też stosuję - jeden kosmetyk do kilku czynności. Ale miniatury i próbki wiodą u mnie prym :)

      Usuń
  2. Jeśli chodzi o chusteczki w podróży o toleruję tylko odświeżające do rąk tudzież do higieny intymnej. Nawet jak gdzieś wyjeżdżam zawsze mam ze sobą mleczko do demakijażu i waciki. Wolę nie wziąć np piątych cieni do powiek albo trzeciego kremu ale mleczko zawsze musi być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chusteczki nawilżane tak czy siak zawsze są - ze względu na małe dziecko :)

      Usuń
  3. Generalnie wszystkie tego typu chusteczki, które miałam okazję używać, zmywały makijaż przy użyciu maksymalnie 2 sztuk, więc to mnie akurat zupełnie nie dziwi. Ja najczęściej używam chusteczek BeBauty z Biedronki i bardzo je lubię, zwłaszcza, że to tylko zapasowe rozwiązanie, typowo na wyjazdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tych chusteczek z Biedronki. Ale będę musiała się za nimi rozejrzeć. Lubię mieć gdzieś schowane, zapasowe opakowanie takiego cuda - tak na wszelki wypadek.

      Usuń
  4. Ja mało kiedy używam chusteczek nawet w podróży staram się standardowo zmyć makijaż ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami bardzo muszę sie ograniczać z bagażem więc takie chusteczki to jak zbawienie :)
      Za to żebyś wiedziała ile rzeczy biorę dla dziecka..hohoh..

      Usuń
  5. Już dawno nie kupowałam żadnych chusteczek do demakijażu. Wole standardowy plyn bądź mleczko :D A już dawno nigdzie nie wyjeżdżałam. Może jak nadarzy się okazja to po nie siegne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie również wolę kosmetyki dedykowane pozbyciu się makijażu - takie chusteczki to gadżet - tak na wszelki wypadek.

      Usuń
  6. Tych nie znam, ale lubię te dostępne w Biedronce - cena ok 5 zł za 20 lub 25 chusteczek i również radzą sobie z moim makijażem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś juz druga osobą, która o nich wspomina - chyba rzeczywiście powinnam się nimi zainteresować.

      Usuń
  7. Tylko w podróży - na co dzień never :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja muszę mieć zawsze żel :D Nie ważne gdzie, muszę go zmieścić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha..czasami tak się nie da :) uwierz!

      Usuń
  9. Zawsze na wyjazd zaopatruję siew tego typu kosmetyki , chusteczki do demakijażu, mini próbki innych produktów ... szczególnie gdy się leci samolotem i waga bagażu ma znaczenie ...naprawdę dużo kg odpada na kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się z Tobą. Ja przy podróżach z dzieckiem nauczyłam się bardzo ograniczać w pakowaniu rzeczy niezbędnych :)

      Usuń
  10. Rzadko używam chusteczek do demakijażu ale zawsze zostawiam opakowania po miniaturkach kosmetyków (o ile można je potem wykorzystać) i podczas wyjazdów stosuję "odlewki";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miniaturki, odlewki, próbki - to rzeczy, które ma każda kobieta a na wyjazd są jak znalazł.

      Usuń
  11. muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie używałam tego typu kosmetyków. Przed następną podróżą będę mieć jednak na uwadze, że taki wynalazek istnieje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, jest - warto o nim wiedzieć, gdy będzie nam się szykował jakiś wyjazd gdzie konieczne będzie ograniczenie bagażu do minimum.

      Usuń
  12. Takie chusteczki to mój must-have podczas wyjazdów, no i próbki to wiadomo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. No kurcze, koniecznie muszę się po nie wybrać do Biedronki - skoro tak polecacie :)

      Usuń
  14. ja mam jedne z yes to carrots i to kompletna porażka.. więc teraz się boje każdych : c

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger