AKUNA CLEAR NATURE MLECZKO DO DEMAKIJAŻU


Kosmetyki do demakijażu ma każda z nas. Przy ogromnej ilości ,dostępnych na rynku, firm, zapachów, rodzajów ciężko jest nam zdecydować co byśmy chciały, co się najlepiej u nas sprawdzi. Płyn micelarny? Mleczko do demakijażu? Tonik micelarny? Żel? Głowa boli od możliwości wyboru.
Ja kiedyś byłam zdecydowaną zwolenniczką stosowania zestawu mleczko+tonik. I tak było dopóki nie poznałam kosmetyków micelarnych - żele, toniki, płyny - okazały się być najlepsze do pozbycia się tuszu, pudru, szminki. Dlatego, gdy w moje ręce trafiło mleczko - nie ukrywam, że poprzeczkę postawiłam mu bardzo wysoko.




Zwykła, biała buteleczka ( 200ml ) zamykana zatrzaskową przykrywką. Dość sztywny plastik z którego jest zrobiona, nie pozwoli na zbyt mocne przyciśnięcie i solidne chlapnięcie kosmetyku na płatek. Jak dla mnie plus - marnotrastwo kosmetyków to coś czego nie jestem w stanie przetrawić.
Samo opakowanie jest najzwyklejsze w świecie - przyznam szczerze, że gdyby stało na półce wśród różnych tego typu kosmetyków nie wyróżniłoby się niczym...ale..pamiętajmy, że dobre kosmetyki nie muszą być błyszczące z milionem obietnic nie do spełnienia.

No ale może kilka słów o samym kosmetyku?

źródło: AKUNA
Tyle obietnic...To jeszcze skład Wam wrzucę jakby któraś z Was zastanawiała się nad tym..



Co ważne - bardzo delikatny, świeży zapach nie będzie drażnił nosa. Lubię kosmetyki, które nie tylko działaniem ale również samym zapachem i konsystencją sprawiają, że czuję, że skóra jest świeża i czysta. Ano właśnie - ta konsystencja. Bardzo typowa dla mleczka, emulsyjna - po aplikacji nie pojawia się uczucie lepkości! Chociaż ja po demakijażu i tak używam czegoś typowego do mycia twarzy - mydło, żel..
Nie wiem dlaczego na zdjęciu wyszedł idealnie biały - w rzeczywistości jest taki białawo-przezroczysty.


Wszystko do tej pory - pięknie i ładnie..Dochodzimy jednak do ceny. Za 200ml mleczka do zapłacenia mamy 25zł - niemało. Dodatkowo by zaopatrzyć się w ten kosmetyk potrzebny nam konsultant marki Akuna.

Pewnie czekacie teraz na moje wrażenia z działania?
Przyznam, że krótko używałam tego mleczka ( dosłownie kilka razy ) i oddałam je Mamie, u której powinno się lepiej sprawdzić. Dlaczego?
Ano dlatego, że ja robiąc makijaż używam większej ilości kosmetyków niż Mama. Baza, podkład, puder, cienie, kredka, tusz, szminka - no dużo tego. I przyznam, że mleczko Akuna średnio sobie z tym radzi. O ile makijaż jest już mocno "przechodzony" to jeszcze jakoś go zmyje i nie trzeba niewiadomo jakiej pracy by sie go pozbyć. Natomiast jeśli makijaż zrobiony jest z kosmetyków której solidniej trzymają sie skóry, albo jest jeszcze w miare świeży - no cóż..rozpoczynamy walkę. Część makijażu mleczko zmywa, część rozmazuje..Owszem da się usunąć wszystko do zera - ale ilośc zużytego mleczka i wacików pokazuje nam jak wiele "pracy" trzeba w to włożyć.
Niestety dla mnie mleczko jest za słabe.
Ale..myślę, że u mojej Mamy, która ogranicza się jeśli chodzi o ilość kosmetyków kolorowych nakładanych na twarz - ta biała emulsja, sprawdzi się znakomicie. Ciekawa tylko jestem czy nie podrażni jej oczu - bo moje delikatnie łzawiły.

Czy któraś z Was miała do czynienia z tym kosmetykiem? A jakie w ogóle wolicie kosmetyki do demakijażu: micelki? mleczka? żele? Macie coś takiego naj naj do polecenia?

BUZIAKI
OLA



32 komentarze:

  1. Lubię mleczka do demakijażu =)
    200 ml to i tak dobrze w stosunku do ceny
    ja makijażu nie zmywam nimi ale lubię czasem
    użyć tak poprostu =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do codziennego, lekkiego makijażu jest ok - ale jeśli chcemy na siebie nałożyć trochę więcej to później lekki problem ze zmywaniem może się pojawić.

      Usuń
  2. Nie znam tego produktu, najbardziej lubię płyn micelarny La Roche Posay, jesienią zazwyczaj stosuję metodę OCM,
    pozdrawiam:)
    www.haydenka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO..nie znam tego kosmetyku LRP - ciekawa jestem jakby się u mnie sprawdził.

      Usuń
  3. Nie przepadam za mleczkami bo zawsze musze sie dluzej meczyc zeby zmyć makijaż:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też od jakiegoś czasu doceniam kosmetyki micelarne. Znacznie lepiej mi z nimi idzie jeśli chodzi o demakijaż.

      Usuń
  4. Zdecydowanie bardziej wolę micele...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od jakiegoś czasu też. Kiedy bardzo ceniłam sobie serię ogórkową z Ziaja - ale dopóki człowiek nie dokształci się kosmetycznie to będzie używał tego co ma pod ręką.

      Usuń
  5. Jakoś nie lubię mleczek... Najbardziej lubię płyn micelarny z Biedronki (stosuje go do zmywania tuszu) , twarz myję żelem Biały Jeleń , a później przecieram buźkę tonikiem z Ziai Liście Manuka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Micel z Biedronki jest ok - chociaż ja lubię różne tego typu kosmetyki: płyny, żele..
      Z tej nowej ziajowej serii jeszcze nie miałam żadnego kosmetyku.

      Usuń
  6. Ja lubię mleczka, ale powiem szczerze, że ostatnio używając płynów micelarnych strasznie się przyzwyczaiłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem micele lepiej działają niż mleczka, do których należałoby jeszcze jakis tonik dołożyć.

      Usuń
  7. Najczęściej używam płynu micelarnego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również preferuje kosmetyki micelarne.

      Usuń
  8. cena, jak za 200 ml mleczka to nie jest wygórowana, ale wiadomo że dla każdego inaczej
    szkoda jednak że nie radzi sobie lepiej z demakijażem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie wolę kosmetyki micelarne. W tej chwili nawet w "głupiej" Biedronce za kilka złotych można dostać fajny płyn.

      Usuń
  9. Nigdy nie miałam ale wolę żele i płyny micelarne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja częsciej wybieram micele, nie radzę sobie z mleczkami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele micelarne, płyny..zdecydowanie najlepsiejsze!

      Usuń
  11. ja mam mydło z tej firmy-rewelacyjne mają kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydło też mam - pisałam o nim niedawno. Do rąk mi się sprawdza, ale na ciele pojawiają mi się czerwone, ciepłe plamy.

      Usuń
  12. ja mleczek nie używam, przeszkadza mi ich forma :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie przepadam za mleczkami i ich konsystencją, dużo bardziej praktyczne wydają mi się płyny micelarne. Używając mleczka nakładaj go na namoczony wodą wacik-będzie lepiej działać i nie będzie podrażniał skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleczko oddałam Mamie - ja wolę micele.

      Usuń
  14. Przyznam szczerze, że do demakijażu to stosuję tylko mleczka i śmietanki. Nie lubię płynów micelarnych bo są za słabe, płyny dwufazowe za tłuste. Miałam swego czasu żel micelarny z La Roche - Posay. I to jedyny micelarny kosmetyk, który uwielbiałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie wolę micele ( od jakiegoś czasu ). Lepiej mi się sprawdzają niż mleczka. Ale to co kto lubi i jakie ma potrzeby demakijażowe.

      Usuń
  15. Nie cierpię mleczek do demakijażu. Zawsze miałam po nich dziwną skórę... Dla mnie kosmetyki micelarne są zdecydowanie najlepsze. A zawsze mam na sobie sporo warstw (bez efektu maski).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo po mleczku konieczny jest tonik! :)
      Ale ja również wolę micele.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger