ŻELOWY DEMAKIJAŻ Z BYOTHEA


Witajcie!
Nowy tydzień i nowy kosmetyk. Dziś chciałąbym Wam pokazać kosmetyk do demakijażu, który bardzo zaskoczył mnie swoją konsystencją i przyznam Wam, że z tego typu produktem nie miałam jeszcze do czynienia.


BYOTHEA jest nową, profesjonalną, włoską linią produktów Exi Cosmetics inspirowaną przez naturę, by udoskonalić urodę. Pełna gama kosmetyków, które leczą problemy skórne, zarówno twarzy jak i ciała, jest w pełni zgodna z fizjologiczną równowagą skóry. BYOTHEA rozwija swoje produkty przykładając największą uwagę do starannie dobranych składników. 

Wszystkie kosmetyki są bez parabenów, parafiny, SLS, SLES oraz OGM.

( źródło: AUSTRALIAN COSMETICS )



Kilka słów o samym kosmetyku:
–Delikatne działanie oczyszczające

–Skutecznie łagodzi zaczerwienienia, pozostawiając skórę jedwabiście miękką i świeżą

–Jego lekka konsystencja jest idealna do oczyszczenia twarzy
- Do wszystkich typów skóry

Główne składniki:

- rumianek- roślina o działaniu łagodzącym, przeciwzapalnym, zmniejsza zaczerwienienia, przeciwdziała zaczerwienieniu, pozostawia skórę zrelaksowaną i odświeżoną

- jedwab- mieszanka protein, które chronią i rozluźnią skórę, pozostawia skórę jedwabiście miękką i odnowioną
- kwiat ślazu- uspokaja i chroni skórę przed czynnikami atmosferycznymi, oczyszcza okolice oczu, uspokaja i łagodzi zaczerwienienia
- bisabolol- Główny składnik rumianku, 100% naturalny, silnie zwalcza zaczerwienienia, przeciwdziała podrażnieniu skóry

Skład:
AQUA, POLYSORBATE 20, PEG-7 GLYCERYL COCOATE, PEG-6 CAPRYLIC/CAPRIC GLYCERIDES, SORBITOL, BUTYLENE GLYCOL, HYDROLYZED SILK, CHAMOMILLA RECUTITA EXTRACT, COCODIMONIUM HYDROXYPROPYL HYDROLYZED SILK, MALVA SYLVESTRIS FLOWER/LEAF/STEM EXTRACT, BISABOLOL, SODIUM COCOYL GLUTAMATE, SODIUM DEHYDROACETATE, SODIUM GLUTAMATE, LAURETH-7, PEG-5 COCOMONIUM METHOSULFATE, HYDROXYPROPYL GUAR HYDROXYPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE, POLYACRYLAMIDE, C13-14 ISOPARAFFIN, PHENOXYETHANOL, METHYLISOTHIAZOLINONE, PARFUM, HEXYL CINNAMAL, GUAIAZULENE

Opakowanie: zwykła prosta, biało-satynowa butelka z zamknięciem na korek zatrzaskowy; wszelkie napisy na butelce są na niej wydrukowane więc nie ma obaw, że przy kontakcie z wodą, rękoma - czymkolwiek, pościerają się. Nie wiem jednak czy ma to jakiekolwiek znaczenie oprócz względów estetycznych, ponieważ wszystko jest obcojęzyczne - po polsku ani słowa. Chociaż z drugiej strony, nie wiem czy w dzisiejszych czasach znajdzie sie ktos kto miałby problem, mimo obcego języka, z rozszyfrowaniem tego co jest napisane na etykiecie.

Pojemność: 200ml

Cena: ok. 42zł ( do kupienia np TU )



Zapach/Konsystencja: początkowo myślałam, że ten kosmetyk jest kompletnie bezzapachowy, dopiero po solidniejszym "wwąchaniu się" czuć bardzo delikatną, świeżą nutę/ konsystencja jak widziecie - żelowa - nie za gęsta ale i nie za rzadka



Moje Wrażenia:
Najpierw chciałabym Wam powiedzieć o kilku moich wrażeniach, a później - na zdjęciach poniżej znajdziecie efekty działania tego cudaczka.
Zaskakujące było dla mnie to, że ten żel traktujemy jak płyn micelarny czy mleczko do demakijażu - po prostu nalewamy porcję na płatek kosmetyczny i zmywamy makijaż. Zero mydlenia, wody. Obawiałam się, że w związku z tym moja twarz będzie lepka, klejąca i ze świeżością niewiele będzie miała wspólnego - całe szczęście moje obawy okazały sie być kompletnie bezpodstawne. Żel jest na tyle nawodniony, że nie czuć żadnej lepkości i skóra wydaje się byc idealnie oczyszczona.
Brak zapachu, niesamowita wydajność to jego kolejne atuty. Wystarczy niewielka kropelka by pozbyć się pełnego makijażu oka.
A jeśli już jesteśmy przy demakijażu oka - sam żel jest bardzo delikatny. Nie podrażnia oka, nie powoduje ani łzawienia ani pieczenia. I to była kolejna rzecz, która mnie zaskoczyła.

Ze zmywaniem makijażu radzi sobie znakomicie, co możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej. Do testów wzięłam: podkład Revlon CS, korektor Hean, kredka do oczu ( podobno wodoodporna ) Lancome, tusz do rzęs L'Oreal, kredka do oczu Eveline, zwykła szminka Avon Color Trend i na koniec matowa pomadka w płynie Essence.


Zdjęcie poniżej prezentuje Wam jak żel podziałał na kosmetyki po dosłownie 1 przeciągnięciu płatka. Kolejne zdjęcie prezentuje działanie po 3-5 przetarciach.


Czy muszę coś mówić na podsumowanie? Wydaje mi się, że te zdjęcia pokazują wszystko :)


BUZIAKI
OLA

42 komentarze:

  1. Ciekawy produkt. Dobrze, że nie daje uczucia lepkości :). Ja jednak w codziennej pielęgnacji i demakijażu potrzebuję żeli ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten żel służy mi do zmycia makijażu, a buzię i tak później traktuję piankami i czarnym mydłem :)
      A ten kosmetyk Byothea to tylko zastępnik płynu micelarnego albo mleczka do demakijażu.

      Usuń
  2. O ciekawy nie powiem choć nie znam tej firmy jeszcze czuję, że muszę poznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknij na ich stronę internetową bo w swojej ofercie mają naprawdę kilka ciekawych rzeczy.

      Usuń
  3. Ooo zaciekawiłaś mnie i to bardzo. Ostatnio zmywam makijaż olejami ale moja mieszanka już się skończyła a niestety zlikwidowali mi jedyny sklep z naturalnymi kosmetykami w mieście :( Chyba się połaszę o ten żel. Jej...przez Was moja lista "Musisz to kupić" rośnie w przeciwieństwie do zawartości portfela :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rób listę rzeczy którw musisz mieć i pisz list do mikołaja :) I bądź koniecznie grzeczna!

      Usuń
  4. jestem pod wrażeniem, spróbowałabym tego żelu, ale na to przyjdzie czas, bo póki co męczę się z zapasami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny jest ten żel. Ja jestem z niego bardzo zadowolona. A wydajność powala na kolana. Nie wiem czy kiedykolwiek go zużyję, bo używam dodatkowo innych kosmetyków naraz.

      Usuń
  5. Brzmi świetnie. Jakiś czas temu używałam żelu micelarnego L Roche-Posay z serii Rosaliac. I baardzo go lubiłam. Widzę, że polubiłabym i żel BYOTHEA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki La Roche Posay znam bardzo słabo i przyznam, ze nie wiedziałam, że mają w ofercie żel micelarny. Ale skoro piszesz, że go polubiłaś to może na przyszłość warto się nim zainteresować?!

      Usuń
  6. Moze kiedyś przy okazji, na razie jest tyle kosmetków które musze spróbować, ze No : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobnie..Co wejdę na jakiś blog to mi się coś spodoba i juz myślę "MUSZĘ TO MIEĆ" a później kubeł zimnej wody i uświadamiam sobie jak wiele kosmetyków już mam.

      Usuń
  7. O proszę... ja także jestem zaskoczona produktami Byothea :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam Twój ostatni post i u Dobre dla Urody też :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Czasami można naprawdę ciekawe rzeczy znaleźć na blogach, a nie tak jak niektórzy mówią, że ciągle to samo.

      Usuń
  9. Produkt idealny dla mnie, jeżeli faktycznie nie podrażnia i nie uczula;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, faktycznie. Zapraszam na wypróbowanie :)

      Usuń
  10. Ciekawa recenzja, chyba się na niego skuszę:)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam częściej do mnie - może trafisz na więcej ciekawych recenzji? :)

      Usuń
  11. Ale fajny :-) Już ma troszkę dosyć dwufazówek więc ten żel jest w sam raz dla mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie mogę się przekonać do dwufazówek. Mam wrażenie, że mam po nich strasznie tłustą skórę - chociaż wiem, że z niektórymi kosmetykami tylko dwufazówki sobie poradzą.

      Usuń
  12. faktycznie ze zmywaniem radzi sobie bardzo dobrze :) kuszący produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo iż tak delikatny dla skóry z makijażem radzi sobie bez zarzutów.

      Usuń
  13. Niezły produkt, a ta formuła naprawdę zaskakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałam się że po użyciu żelu będę miała wrażenie lepkości skóry ale całe szczęście tak nie było.

      Usuń
  14. Faktycznie - bardzo dobrze zmywa makijaż! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę mu nic zarzucić - naprawdę bardzo dobry kosmetyk do demakijażu.

      Usuń
  15. Fajnie, że dobrze zmywa makijaż, ale ciekawe czy moich oczu by nie podrażnił bo wiele niestety to robi, dotąd najlepiej sprawdza się u mnie Bielenda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie podrażnił, ale ja nie jestem jakoś szczególnie wrażliwa w tej kwestii. Podrażniają mnie zazwyczaj te same kosmetyki co wszystkich.

      Usuń
  16. Szkoda, że cena powala :P A u mnie produkty do demakijazu leca jak woda. Wiec muszę miec cos taniego, a skutecznego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cena nie jest najniższa, ale są też dużo droższe kosmetyki. Porównując cenę i wydajność to jednak warto wydać na niego te pieniądze.

      Usuń
  17. Za 5 zł można miec podobny efekt zmywania, więc mysle, ze nie ma co przepłacac...

    OdpowiedzUsuń
  18. za 5 zł to chyba woda z mydłem a nie naturalny kosmetyk bez szkodliwych substancji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami wolę kupić droższy kosmetyk ale mając pewność, że nie zrobi mi krzywdy.

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Zaskakująco świetny kosmetyk. Radzi sobie i z tymi bylejakimi kosmetykami i tymi naprawde solidnie "przyklejającymi" się do twarzy :)

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger