PYSZNIE PACHNĄCY DO CIAŁA


Witajcie niedzielnie!
Pewnie większość z Was jest juz po niedzielnym obiedzie i odpoczywa. Zapraszam w takim razie na kilka słów o niesamowicie relaksującym kosmetyku. Będzie to kolejne cudo handmade od Full Mellow.

BODY LOTION SUN KISS


Niewielki słoiczek o pojemności 150ml, a zachwytów całe kilogramy. Dlaczego?



Zacznijmy po kolei:
- proste, plastikowe opakowanie z zakrętką
- etykiety utrzymane w pastelowych kolorach ( to coś co mnie zachwyca w przypadku tej firmy, design wszystkich kosmetyków utrzymany jest w podobnej stylistyce: jest delikatnie, słodko )
- kosmetyku w opakowaniu jest po same brzegi


- ja nie byłam w stanie zużyć cały balsam do ostatniego grama: niestety data ważności jest dość krótka ( w każdym razie tak było w przypadku mojego lotionu ) a wydajność OGROMNA. Przy codziennym używaniu balsamu, przez okres około miesiąca - w opakowaniu została 1/7 i niestety ze względu na koniec daty przydatności musiałam z wielkim bólem serca wyrzucić to co zostało
- wydajnośc spowodowana jest za pewne konsystencja produktu. Na pewno nie jest to emulsyjny balsam. Nie nazwałabym tego kosmetyku lotionem, a raczej masłem i to o bardzo zwartej konsystencji
- przy nabieraniu balsamu mamy do czynienia z takimi...mh..jakby wiórkami? Podobnie jak w przypadku lodów. Jednak pod wpływem tarcia o skórę i temperatury balsam rozpuszcza się prawie idealnie i bez problemu daje się rozsmarować na skórze ( mimo iż pojawia się lekko tępy poślizg ), pozostawiając na niej lekko tłusty film. Byłam zaskoczona bo po jakimś czasie jednak wchłania się do zera i nie mamy problemu z przyklejającymi sie ubraniami.


- jako, że jest to kosmetyk ręcznie robiony, o bardzo dobrym składzie - zdarza mu się "puszczać wodę" ( na pewno wiecie co mam na myśli ). Zaznaczam, że to nie woda a oleje.
- niesamowite właściwości nawilżające to to co zachwyca w tym balsamie. Nawilża, natłuszcza natychmiastowo, sprawiając, że skóra ekspresowo staje sie gładka i przyjemna w dotyku
- no i najważniejsza sprawa - ten zapach! Jest kosmicznie wspaniały! Aż ciężko ująć mi to w słowa. Pachnie jak słodkie, świeże owoce mango - gdzieś w tle wyczuwalna jest kokosowa nutka ( ale bardzo delikatna ). Zapach jest delikatny a zarazem bardzo intensywny. Na ciele czuć go baardzo długo, a piżama aż przesiąka tym słodkim zapachem. Balsam pachnie jak najsłodsze, owocowe cukierki - aż człowiek ma chęć oblizać palce po zanurzeniu w tym kosmetyku.

Jest to kolejne kosmetyczne cudo od Full Mellow, które zdecydowanie polecam. Idealny kosmetyk na zimę i ratunek dla naszej wysuszonej skóry.
Czy któraś z Was miała styczność z tym balsamem? A może dopiero go poznałyście? Macie chęć na wypróbowanie tej owocowej słodyczy?

BUZIAKI
OLA

39 komentarzy:

  1. Rzeczywiście przypomina jakby lody;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym niewiedziała co znajduje się w pudełeczku - to po samym wyglądzie spokojnie można pomylić ten balsam z lodami :)

      Usuń
  2. Kolejna recenzja wychwalająca full mellow! Ostrze sobie na te kosmetyki ząbki ale obawiam się nieco przesyłki ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi przesyłka przyszła po 2 tyg. Nawet dostałam meila z zapytaniem czy paczuszka dotarła do mnie :)

      Usuń
    2. Ikuko - nie masz co się obawiać. Mnóstwo dziewczyn poznaje te kosmetyki - właśnie zamawiając z UK. Ja uważam, że są niesamowite i warto się nimi zainteresować :)

      Usuń
  3. Kurcze widzę, że coś dla mnie na zimę lubię podobne mazidła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz takie słodko owocowe zapachy - koniecznie zaopatrz się w ten balsam. O wspaniałym działaniu juz nie będę nawet pisać.

      Usuń
  4. Żeby wszyscy producenci napełniali tak po brzegi swoje kosmetyki świat byłby piękniejszy :P:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, Full Mellow nie żałuje swoich cudów :)

      Usuń
  5. Tak, ja też zakochałam się w tym masełku, a zwłaszcza w jego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie pachnie. Uważam, że Full Mellow koniecznie musi rozszerzyć ofertę tych balsamów o jakieś nowe słodkie zapachy. Koniecznie!

      Usuń
  6. Jasne, że mam ochotę na wypróbowanie. Ale krótka data ważności nie zachęca :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo używać trzeba zacząć od razu po otrzymaniu i koniecznie codziennie, regularnie :)
      A z tą datą..cóż..taki urok tego typu kosmetyków.

      Usuń
  7. Ale mi narobiłaś smaka na to cudo. Już sam zapach zachęca a jeszcze to działanie... Muszę go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Narobiłaś smaka" to odpowiednie sformułowanie. Uwierz mi, że ten zapach sprawia, że masz ochotę spróbować tego balsamu.

      Usuń
  8. Skoro świetnie nawilża to mam wieeelką na niego ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest rewelacyjny! Zresztą nie tylko ja jestem z niego zadowolona.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Cudownie! Aż masz ochotę posmakować i sprawdzić, czy smak jest jaki słodki jak zapach.

      Usuń
  10. Bosz, ja swego nawet nie zaczęłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zajrzyj do zapasów i sprawdź jego datę!

      Usuń
  11. Ale świetna konsystencja tego masełka :) Mam chęć na kosmetyki Full Mellow, za jakiś czas na pewno sobie coś kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko - jeśli będziesz robić kiedyś zamówienie w Full Mellow - koniecznie zainteresuj się tym balsamem.

      Usuń
  12. Cudowny, ale zużyć go w tym terminie to nie dałam rady...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napakowany po brzegi..Ciężko zużyć go do końca..

      Usuń
  13. Uwielbiam kosmetyki, które chciałabym zjeść, a ten kojarzy mi się z lodami, albo jakimś innym deserem :)
    Szkoda, że go tak dużo, a data ważności tak krótka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz, że mnie też kusiło by zanurzyć w nim palca i później go oblizać. Zapach jest obłędny..

      Usuń
  14. kurcze a akurat zaopatrzyłam się w mazidła, więc mam spore zapasy. cóż masełko poczeka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A to on ma date przydatności tylko na miesiąc?
    Czytałam wiele dobrego o tym produkcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ten co do mnie trafił tak miał.
      Bo te masełko/balsam to sama dobroć.

      Usuń
  16. Przyznam, że pierwszy raz widzę ale opis skłania do spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. i oni to nazywają lotionem? heh, raczej takie masło ;p ale musi być super i jeszcze ten zapach! :D
    ja też na pewno bym całego nie zużyła, szkoda, że termin ważności jest dość krótki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki urok tego typu kosmetyków. Zero chemii - to i data ważności krótka :)
      Ale zapach jest obłędny! Warto zainwestować w ten kosmetyk, a koszt wcale nie powala na kolana.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger