PACHNĄCA NIEZALEŻNOŚĆ - MILEY


Dziś będzie tak trochę inaczej - kosmetycznie, zapachowo - ale inaczej niż zawsze. Mam nadzieję, że mimo wszystko przystaniecie i przeczytacie. Obiecuję, że nie będzie długo.

Nie lubię stagnacji, nie lubię stania w miejscu..Gdy nic się nie dzieje - czuje się znudzona, zmęczona..
Nie umiem dogadać się z ludźmi, którzy w ten sposób żyją, którzy czekają aż kula ziemska się przekręci by zmienili miejsce w którym stoją. To taki typ ludzi co czeka aż wygra w totka, ale nie wykupuje nawet kuponów.
Nie rozumiem ludzi, którzy nic nie robiąc ( a nie, przepraszam - narzekają ) czekają na mannę z nieba. Wychodzę z założenia, że każdy z nas jest kowalem swojego losu i nawet przy ogromnych przeciwnościach życiowych - należy podnieść się, otrzepać i walczyć dalej. I w prawie każdej sytuacji możemy tak powalczyć z losem by być szczęśliwym i spełnionym.


I całkiem niedawno, w moim blogowym życiu pojawiła się Pani Milena. Młoda kobieta, której na drodze życie postawiło wózek. Nie, nie dziecięcy.
Cóż mogła zrobić? Siąść, płakać i narzekać. Uwierzcie mi, że mnóstwo osób w jej sytuacji właśnie tak robi. AAA..i dodatkowo pojawia się roszczeniowa postawa w stosunku do życia i innych ludzi - "bo mi się należy!"
Jednak Pani Milena postanowiła zawalczyć o siebie, swoją przyszłość. Zresztą same poczytajcie - o TUTAJ.  I pojawił się pomysł na biznes, na walkę o siebie i swoją przyszłość, niezależność.
Tak właśnie powstała Internetowa Perfumeria - Miley.

Sklep się dopiero rozkręca, nie ma w asortymencie miliona marek w każdej możliwej pojemności. Jednak kilka najpopularniejszych zapachów tam znajdziecie. Jest kultowy Davidoff Cool Water i mój ukochany od lat Dior j'dore. Ha! Jest też Lola Marc'a Jacobsa, którą kiedyś obdarowała mnie Michasia i dzięki której poznałam i polubiłam ten zapach.



Mężczyźni też znajdą coś dla siebie - Armani Code czy Dolce & Gabbana The One. Brakuje mi tylko mojego ukochanego męskiego zapachu - Dior Fahrenheit, ale myślę, że to tylko kwestia czasu i rozwoju sklepu, a na pewno się pojawi. Przecież to kultowy zapach!




Ceny - cóż, nie oczekujmy, że oryginalne, markowe perfumy kupimy za 20zł. Ale, ale - ceny zaczynają się od 60zł i rosną w górę wraz z pojemnością i marką zapachu. Warto zajrzeć i sprawdzić - może akurat WASZ zapach jest dostępny w świetnej cenie? A dodatkowo w sklepie pojawiają się zniżki, promocje..

Obsługa..Sama właścicielka - Pani Milena. Przemiła osoba, a przy tym konkretna. Perfumy to jej pasja. Nie wiem jak to się stało ale idealnie mnie w kwestii zapachowej wyczuła. Ale o tym za moment. 
Paczka - zapakowana tak jakby w środku było najcenniejsze Jajko Fabergé . Mnóstwo folii bąbelkowej, i jeszcze więcej folii bąbelkowej. Do tego pianki. Pudełko solidnie obklejone tak by nikt się do niego nie dobrał - i wielka naklejka z informacją iż w środku jet kruchy towar. Wysyłka za pomącą kuriera DHL ( nie wiem jak Wy ale to chyba jedna z nielicznych firm kurierskich, której nie mam nic do zarzucenia ), trafia prosto do naszych rąk.


I jeszcze kilka słów o przesyłce, która do mnie trafiła.
Sama wybrałam zapach, który uwielbiam od lat. Daaawno, dawno w zamierzchłych czasach - dostałam oryginalne perfumy Naomi Campbell Naomi Campbell. Były wspaniałe, piękne, więc szyyybko ulotniły się z butelki. A mnie jako 15-16latkę, niepracującą - nie było stać na kolejną butelkę. Trafił w moje ręce jakiś bazarowy odpowiednik, ale to nie było to - nawet 1/10 opakowania nie zużyłam. Jak zauważyłam, że w Miley są te same perfumy, które wielbiłam jako nastolatka - wiedziałam, że to to! 


Pachną tak samo wspaniale jak ponad dekadę temu. A ich zapach przypomina mi pierwsze randki w parku. Intensywny, ciepły i bardzo słodki zapach. Taki mój, prawda?

W przesyłce znalazła się również niespodzianka od Pani Mileny. Zapach, który sama, w tajemnicy wybrała dla mnie - na podstawie tego co i jak piszę. I tak w moje ręce trafił:


Kompletnie nie znany mi zapach - Lacoste Eau de Lacoste. Podnosząc korek była bardzo ciekawe co kryje ta mała, okrągła buteleczka. Bardzo delikatny zapach białych kwiatów, słodko-świeży. Idealny do codziennego stosowania. Nie wiem jak właścicielka Miley to zrobiła - ale z zapachem trafiła idealnie. Słodki - tak jak lubię najbardziej, a zarazem świeży - idealny na końcówkę lata :)


I wiecie co myślę? Że warto wspierać takie osoby, które nie siedzą na tyłku narzekając. Takie które biorą los w swoje ręce i chcą coś osiągnąć, coś dla siebie zrobić. Bo warto!
Jeśli więc któraś z Was będzie akurat szukała perfum dla siebie, mamy czy męża ( chłopaka itd.. ) - zajrzyjcie koniecznie do Miley - może akurat właśnie tam znajdziecie coś odpowiedniego :)


BUZIAKI

OLA

16 komentarzy:

  1. Nie znam tych zapachów ;) Póki co nie planuję żadnego zakupu , ale fajnie wiedzieć gdzie warto szukać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zajrzeć do Miley. A Pani Milena w razie czego na pewno doradzi i pomoże w wyborze odpowiedniego kosmetyku.

      Usuń
  2. Pani Milenie życzę sukcesów w prowadzeniu działalności, oraz aby nie traciła hartu ducha, myślała pozytywnie i była nadal tak silną kobietą jaką jest. To klucz do sukcesu. Uwielbiam zapachy. Wybranych przez Ciebie niestety nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mocno trzymam za nią kciuki! I mam nadzieję, że wypali jej ten biznes :)

      Usuń
  3. Kochana życzę powodzenia ! Jestem 'chora' jeśli chodzi o Diora, a właśnie zabieram się za uzupełnienie zapasów ! Kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj j'dore to mój ulubiony najulubieńszy zapach na świecie. Mam z nim przemiłe wspomnienia - tak zawsze pachniała moja Mama.

      Usuń
  4. no proszę, z pewnością zapamiętam ten sklep, sama jeśli chodzi o zapachy mam olbrzymie zapasy, ale dla kogoś jak będzie okazja może skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto mieć w pamięci taki sklepik, który każdego klienta traktuje indywidualnie :)

      Usuń
  5. Zgadzam się, że warto zacząć działać i nie narzekać w kryzysowych sytuacjach, tylko by do tego dojść trzeba swoje wycierpieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak już się swoje wycierpi i człowiek zaczyna walczyć o siebie, o swoje życie - każdy sukces jest na wagę złota.

      Usuń
  6. wszystkiego co najlepsze dla Pani Mileny :) super, że potrafiła zrobić coś dla siebie i innych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam takich ludzi, którzy potrafią zawalczyć i chcieć uniezależnić się od innych, być samodzielnymi.

      Usuń
  7. Nie słyszałam o tej perfumerii ale teraz na pewno zapamiętam. Właśnie zbliżają się urodziny koleżanki więc może coś dla niej znajdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Mam nadzieję, że koleżanka będzie zadowolona z prezentu.

      Usuń
  8. Tych zapachów nie znam. Niestety ja perfumy zużywam bardzo wolno. Głównie dlatego, że po prostu zapominam się popsikać :). Do Internetowej perfumerii zajrzę jak tylko wykończę zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej..Ja bez perfum nie wyobrażam sobie życia :)

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger