ANTYCELLULITOWO? MOŻE, ALE TYM RAZEM NIE DLA MNIE


Porannie, z kawą - ale będzie krótko. Trafiłam na kosmetyk, który być może jest świetny w działaniu - niestety u mnie nie ma racji bytu. I to wcale nie dlatego żeby nie miała cellulitu..


Pewnie jesteście zaskoczone widząc tu zdjęcie kosmetyku tołpy. I macie racje - ja też byłam zaskoczona tym jak bardzo jestem na nie, szczególnie, że 90% kosmetyków tej marki pasuje mi wręcz idealnie i bardzo je lubię. A tu takie zaskoczenie.


Zacznijmy może od kilku słów o tym z czym w ogóle mamy do czynienia.

DERMO BODY CELLULITE - AKTYWNE SERUM ANTYCELLULITOWE

- hypoalergiczny
- do skóry wrażliwej
- działa na: cellulit utrwalony, nadmiar tkanki tłuszczowej, nierówna struktura skóry, zastój płynów

źródło: tołpa

Skład:
Aqua, Cyclmethicone, Propylene Glycol, Betaine, Caffeine, Peat Extract, Sodium Hyaluronate, Parfum, Coffea Robusta Seed Extract, Centella Asiatica Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract, Ruscus Aculeatus Root Extract, Paullinia Cupana Seed Extract, Cecropia Obtusa Bark Extract, Iodized Hydrolyzed Zein , Sodium Salicylate, Lecithin, Gly-cerin, Tetrasodium EDTA, Carbomer, Xanthan Gum, Sodium Acrylate /Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysor-bate 80, Silica, Sodium Hydroxide, Methylparaben, Propylparaben, Met-hylisothiazolinone

Opakowanie: prosta, przezroczysta butelka ( bez problemu widzimy ile kosmetyku nam pozostało w opakowaniu ), z aplikatorem w formie sporej pompki ( dość charakterystyczna pompka dla mydeł w płynie ); na etykiecie umieszczone są wszelkie niezbędne informacje, choć skład jest na tyle małymi literkami napisany, że jest średnio czytelny; całość umieszczona jest w biało-ceglastym kartoniku

Pojemność: 250ml
Cena: ok. 67zł ( do kupienia np TU )



I teraz powinien być odnośnik "moje wrażenia", do których powinnam dodać - "...i dlaczego jestem na NIE".
Ale zacznę od początku.
Kosmetyk ma dość lekką i rzadką konsystencję i ceglastą barwę. Bez problemu daje się wydobyć z opakowania i mimo swojej niezbyt gęstej konsystencji nie wystrzeliwuje nam z pompki, na boki.
Lekka konsystencja sprawia iż kosmetyk bez problemu daje się rozsmarować na skórze, mało tego - wchłania się stosunkowo szybko. Myślę, ze jest to również zasługa tego, że przed każdym użyciem tergo serum - robiłam solidny peeling ciała i skóra szybciej chłonęła kosmetyk. Początkowo było trochę lepiąco - ale i te odczucie zanika.
I zapytacie pewnie - co mi nie pasuje?
ZAPACH!
Niestety przez zapach nie jestem w stanie używać tego kosmetyku. Jest bardzo mocny, intensywny. Cytrusowy z jakąś przyprawową nutą. Nie dość, że czuć go w trakcie aplikacji, co sprawia, że jest średnio przyjemna; to dodatkowo zaskakująco długo utrzymuje się na ciele. Drażnił mnie przeokrutnie ten zapach - nie byłam w stanie go znieść. Ba..mąż też mi zwrócił uwagę, że jakoś dziwnie pachnie ten balsam.

Niestety nie jestem w stanie zmusić się do używania kosmetyku tylko po to by sprawdzić jego działanie. Mazidła i wszelkie smarowidła do ciała mają ładnie pachnieć. Koniecznie!

Czy któraś z Was miała ten kosmetyk i nie przeszkadzał jej ten zapach? Koniecznie dajcie znać w komentarzach bo ciekawa jestem działania tego serum - ja niestety go nie sprawdzę.


BUZIAKI
OLA

33 komentarze:

  1. Niewiarygodne, jak sam zapach może zniechęcić do używania produktu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. Ja zdecydowanie wolę ładnie pachnące kosmetyki - szczególnie te do ciała.

      Usuń
  2. na szczęście nie muszę używać antycellulitowych kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umieram z zazdrości w takim razie. Mam nadzieję, że ten złośliwiec cellulit nigdy Cię nie odwiedzi.

      Usuń
  3. Nie miałam, ale coś czuję że nie polubilibyśmy się z zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Twój nos ceni sobie przyjemne, słodkie zapachy ( tak jak mój ) to ten kosmetyk raczej nie jest dla Ciebie.

      Usuń
  4. Faktycznie nie ma sensu się zmuszać i używać kosmetyku skoro aplikacja jest męcząca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak się dzieje, że wśród świetnych kosmetyków pojawia się taka czarna owca. I właśnie taki jest ten balsam dla mnie :( Niestety.

      Usuń
  5. ja niestety nie stosuję tego typu kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dlatego, że nie musisz to Ci szczerze zazdroszczę.

      Usuń
  6. Jeszcze jak pracowałam w kosmetycznym, to Panie przychodziły po ten produkt i była taka jedna Pani, której zapach też się nie podobał, ale mówiła iż używa ten kosmetyk, bo tylko on jej pomaga...hehe :) Ja nie stosowałam więc , ze swojej perspektywy się nie wypowiem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak ktoś nie ma problemu z zapachem i bez problemu jest w stanie się przemóc do stosowania kosmetyku - to trzeba używać. Ja mam chyba za delikatny nos w ten kwestii.
      A serum oddam bratowej. Może jej podpasuje i będzie z niego zadowolona.

      Usuń
  7. ja miałam z Tołpy serum do biustu i też mi nie pasowało:/

    OdpowiedzUsuń
  8. no jestem ciekawa tego zapachu i czy przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała możliwość to koniecznie powąchaj i daj znać..

      Usuń
  9. ja jestem w stanie znieść zapach jeśli coś działa- ale tego nie używałam, nie wiem, choć jestem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam. Ja niestety mam problem z kosmetykami których zapachy kompletnie mi nie pasują.
      Byłam w stanie używać czarne mydło, które przecież wcale nie pachnie fiołkami, a tu...klops..

      Usuń
  10. Nie znam niestety, no cóż, zdarza się że zapach utrudnia stosowanie, doskonale rozumiem dlaczego nie chcesz go juz uzywać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję bardzo, bo większość kosmetyków tołpa świetnie się u mnie sprawdza, a tu taka bomba.

      Usuń
  11. Jestem ciekawa czy mnie zapach również by się nie spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała styczność z tym kosmetykiem to koniecznie daj znać jak Twoje wrażenia zapachowe.

      Usuń
  12. A mnie generalnie zapach chyba nie jest w stanie zniechęcić do używania produktu. Miałam już nieładnie pachnące produkty i przeważnie je zużywałam w całości. Podejrzewam, że gdyby produkt działał, to zapach by mnie nie powstrzymał przed używaniem. Poza tym jeśli pachnie cytrusowo-przyprawowo, to być może by mi się spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam. Ja niestety mam duży problem z zapachem kosmetyków. Szczególnie tym średnio przyjemnym a długo utrzymującym się na skórze..

      Usuń
  13. Ja na szczęście nie mam problemów z cellulitem ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, zazdroszczę Ci w takim razie z całego serca!

      Usuń
  14. Oczywiście, że mazidła mają ladnie pachnieć! Po dobrym składzie, zapach to najważniejsza dla mnie rzecz :d

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie też zapach odgrywa bardzo dużą rolę. Kupiłam hydrolat z kwiatem pomarańczy (nie pamiętam jakiej firmy) i mimo dobrych właściwości - oddałam go babci, bo dla mnie śmierdział okropnie! Nie potrafiłam zmusić się do jego stosowania :P
    Więc wiem co czujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze...A ja miałam dwa hydrolaty z kwiatem z pomarańczy ( Fitomed i So Bio ) i jestem nimi zachwycona. Akurat ich zapach odpowiadał mi :)

      Usuń
  16. Doskonale Cię rozumiem, bo sama czasami gdy zapach nie przypadnie mi do gustu to odstawiam kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie raz miałam sytuację, że nie byłam w stanie czegoś używać ze względu na zapach, więc doskonale Cię rozumiem :)
    Zapraszam do mnie: www.esentialss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger