SAVON NOIR ( Z RÓŻĄ ) - MOJE WRAŻENIA


O czarnym mydle czytam na blogach już od dawna. I wiedziałam, że prędzej czy później będę musiała spróbować i zobaczyć, czy ten kosmetyk jest wart tych wszystkich zachwytów.
Pierwszą styczność miałam z czarnym mydłem z pomocą próbki otrzymanej na spotkaniu blogerek. I już wtedy po tych kilku użyciach wiedziałam, że muszę mieć duże, pełnowymiarowe opakowanie.
I tak w moje ręce trafiło:

SAVON NOIR RÓŻA DAMASCEŃSKA
MAROKAŃSKIE MYDŁO PEELINGUJĄCE NA BAZIE CZARNYCH OLIWEK, OLEJU OLIWNEGO I RÓŻY DAMASCEŃSKIEJ


"Czarne mydło jest produktem całkowicie naturalnym. Produkt wyrabiany tradycyjną recepturą. Jest bardzo łagodne i skuteczne ponad miarę. Zawarte w mydle naturalne składniki czynne trawią martwy naskórek, oczyszczają skórę z toksyn i zanieczyszczeń. Dzięki czemu skóra staje się wygładzona, wolna od tokdyn, zanieczyszczeń i martwych komórek. Dodatkowo wysoka zawartość witaminy E w oliwkach, intensywnie odżywia skórę i działa przeciwzmarszczkowo. Nie podrażnia bardzo wrażliwej, nawet naczynkowej i alergicznej skóry."



4 składnikowy skład ( masło maślane ) - aż miło popatrzeć:



Opakowanie: zwykły, płaski i dość płytki plastikowy, zakręcany słoiczek. Opakowanie jest proste i nie ma w nim nic szczególnego. Wzrok przyciąga tylko etykieta w kolorze neonowego różu.

Pojemność: 100g
Cena: ok. 12zł ( TU )

Konsystencja i zapach: niesamowicie gęste ale dość miękkie, przy nabieraniu mydła na palce mamy wrażenie, że jest konsystencji smoły; zapach - róży na pewno w nim nie czuje, ale sam aromat nie jest nieprzyjemny. Ciężko opisać - ziołowy, lekko błotnisty. Czarne mydła naprawdę pachną dość charakterystycznie.




Moje Wrażenia:
Początkowo miałam problem z wydobyciem mydła z opakowania - jego konsystencja wcale w tym nie pomagała. Później wypracowałam sobie jednak sposób i mydło nabieram palcami z wierzchu, nie zagłębiając ich w środek kosmetyku i rozcieram dłońmi tak by stało się bardziej plastyczne i mniej gęste.
Maź nakładam na twarz i zostawiam na kilka minut - nie wiem czy wiecie, ale savon noir działa jak peeling enzymatyczny. Warto więc by zostało na trochę na skórze i podziałało na nią. Później normalnie rozsmarowuje mydło na twarzy - tak jak w przypadku zwyczajnych tego typu kosmetyków. Z tą różnicą, że savon noir nie pieni się.
Ze względu na jego silne działanie oczyszczające - nie używam, go w codziennej pielęgnacji. Stosuję je na zmianę z glinkowym mydłem z masłem shea.
Jakie są efekty stosowania różanego czarnego mydła?
Niesamowicie gładka skóra - aż przyjemnie dotykać jej ręką. Nie sądziłam nawet, że regularne stosowanie tego kosmetyku może doprowadzić do aż takiego efektu. Pory są widocznie oczyszczone i jakby delikatnie zwężone. Miejsca gdzie skóra była pozapychana - poznikały jak za sprawą czarodziejskiej różdżki. Latem ma to dla mnie ogromne znaczenie - jakikolwiek podkład + pot spowodowany wysokimi temperaturami - sprawiają, że skóra zapycha mi się straszliwie, powodując wysyp podskórnych gulek. W okresie około miesiączkowym jest jakby mniej pojawiających się niedoskonałości. Zauważalne jest też zmniejszenie wydzielania się sebum - i tu po raz kolejny ogromny plus - latem mam z tym straszny problem. Mimo redukcji wydzielania sebum czarne mydło nie działa na skórę wysuszająco, więc po użyciu nie czuć tego strasznego napięcia skóry. A do tego wszystkiego mam wrażenie, że serum, które używam na twarz - dużo lepiej się wchłaniają.
Same plusy, prawda? I już teraz wiem skąd u wszystkich zachwyt savon noir - ja też jestem zachwycona!

Znacie czarne mydła? Używacie?


BUZIAKI
OLA

35 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziewczyny, zobaczcie, że to wcale nie jest duży koszt. Tylko 12zł a mydło jest bardzo wydajne jak już człowiek opracuje sposób nabierania go z pudełka.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Czas to zmienić i koniecznie trzeba się poznać z czarnym mydłem!

      Usuń
  3. ja mam duże opakowanie, na początku stosowałam je jako peeling do twarzy i ciała, sporadycznie, a teraz stosuję do mycia twarzy na co dzień - a wydobywam je szczoteczką do mycia twarzy. I cera jest w 100 razy lepszym stanie - czysta, pory bardziej zamknięte- uwielbiam to uczucie czystości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię te uczucie czystości po myciu twarzy, czarnym mydłem.
      Przyznam, że chyba żaden "myjacz" nie robi czegoś takiego.

      Usuń
  4. uwielbiam czarne mydło :) ja jak na razie mam wersje klasyczną, jak ją skończe to sięgnę po inne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zapachu róży w tym mydle nie czuję i nie wiem czy jest jakakolwiek różnica między tą wersją a klasyczną?

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Koniecznie!
      I daj znać jak wrażenia, czy również zostaniesz fanką czarnego mydła?

      Usuń
  6. Wygląda ciekawie :) Za taką cenę warto wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, warto - a myślę, że się zakochasz..Jeszcze nie znam nikogo kogo jego działanie by zawiodło.

      Usuń
  7. mówiąc szczerze, nie byłam świadoma że czarne mydło może mieć aż takie dobre działanie. Myślę, że dałam się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj czarne mydło to cud do mycia twarzy. Koniecznie się skuś!

      Usuń
  8. Uwielbiam czarne mydło, miałam wersję lavendową, to mydło naprawdę poprawiło stan mojej cery, dobrze oczyściło,
    ale tak to już jest z cerą tłustą , tak się zanieczyszcza szybko a jak tylko odstawiłam mydło na tydzień to znowu pory zapchane, tak że cały czas ją muszę peelingować, mydła używam 3 razy w tygodniu .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze! Nie strasz, że jak odstawię mydło to będzie sodoma i gomora..Mam nadzieję, że nie - jeśli jednak to zaprzyjaźnię się z nim na zawsze.

      Usuń
  9. mam bez dodatków i właśnie teraz dzięki Tobie wyciągam je z zapasów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyciągaj, wyciągaj! Buzia będzie przecudna!

      Usuń
  10. Uwielbiam czarne mydła. Skuszę się na jakieś. Szkoda, że to nie pachnie różą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś strasznie nad tym zapachem nie ubolewam, bo to i tak nie moja nuta..
      Grunt, że mydło działa!

      Usuń
  11. Uwielbiam czarne mydła <3 używałam różanego z mydlarni Franciszka i dzięki zapachowi było moim hitem wśród czarnych mydeł.Ale szukam jakiegoś innego różanego czarnego,szkoda więc że ten nie pachnie różą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam na ten zapach jakoś nie zwracam szczególnej uwagi. Chociaż zastanawiam się czy jakikolwiek aromat byłby w stanie przebić ten charakterystyczny zapach czarnego mydła?

      Usuń
  12. Tego typu mydła są ostatnio dość popularne :) z Avonu korzystam raczej dość rzadko, choć ostatnio zamówiłam żele pod prysznic i peeling do ciała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiuleczko - sama musisz sprawdzić dlaczego tak wszyscy je lubia :)

      Usuń
  13. Muszę je mieć , tylko nie różane ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spbie spraw i daj znać jak Ci się sprawdza.

      Usuń
  14. Szkoda, że nie pachnie lepiej, niż takie zwykłe :P Ale i tak lubię i chętnie do niego wracam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pal licho ten zapach! Liczy się działanie :)

      Usuń
  15. wow, wygląda bardzo ciekawie, muszę się za nim rozejrzeć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj na COSMOSPA, tam znajdziesz kilka różnych nut zapachowych tego mydła.

      Usuń
  16. Wygląda jak kupa, ale sprawia kupę dobroci- dobre toto ! Jeszcze nie miałam...ale.... hmmm kto wie...;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie jakoś ten wygląd czarnego mydła odpycha... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da się przeżyć - tak jak glinki np :)

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger