LATO W PEŁNI, A PSZCZOŁY LATAJĄ MI WOKÓŁ TWARZY..


Ciepło, słonecznie - u Was podobna pogoda?
Przyznaję, że jak dla mnie jest znacząco za ciepło - kilka stopni mniej i byłoby idealnie.
Ale ja nie o pogodzie miałam dzisiaj napisać.
Czas najwyższy podzielić się z Wami moją opinią o pozostałych kosmetykach z jadem pszczelim.
TU znajdziecie post o serum, a dzisiaj będzie o kremie pod oczy i masce. Czy okażą się tak rewelacyjne jak wcześniej wspomniane serum?
ZAPRASZAM!




"Krem pod oczy na jadzie pszczelim został tak zaprojektowany, aby chronić delikatną skórę wokół oczu i jednocześnie naprawiać jej uszkodzone komórki. Przynosi natychmiastowy efekt liftingu, rozjaśnienia oraz wygładzenia okolic oczu, a jednocześnie działa przeciwzmarszczkowo poprzez stymulację produkcji kolagenu i elastyny."

- rozjaśnia cienie wokół oczu
- zmniejsza opuchliznę
- trwale i widocznie wygładza skórę
- łagodzi i redukuje zmarszczki
- regeneruje uszkodzenia po promieniach UV i pigmentacji
- wspiera odnowę komórkową
- testowany dermatologicznie
- nadaje się do wszystkich rodzajów skóry

Skład: AQUA, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS ( SWEET ALMOND ) OIL, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERIN, GLYCERYL STEARATE, CAPRYLIC CAPRIC TRIGLYCERIDE, STEARIC ACID, MONTANOV 68 ( CETEARYL GLUCOSIDE CETEARYL ALCOHOL ), SIMMONDSIA CHINENSIS ( JOJOBA ) SEED OIL, SODIUM STEAROYL LACTYLATE, THEOBROMA CACAO SEED ( COCOA ) BUTTER, LEPTOSPERMUM SCOPARIUM MEL ( MANUKA ) HONEY, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA ( LAVENDER ) OIL, ALOE BARBADENSIS ( ALOE VERA ) EXTRACT, GLUCONOLACTONE, MANUKA MEL ( HONEY ) UMF 20, PHENOXYETHANOL, POTASSIUM SORBATE, PARFUM, TOCOPHERYL ACETATE ( VITAMIN E ), AMINOMETHYL PROPANOL, LEPTOSPERMUM SCOPARIUM ( MANUKA ) LEAF OIL, BEE VENOM



Opakowanie: niewielki plastikowy słoiczek, o kwadratowym kształcie z czarną zakrętką. Wydaje się być przezroczysty i w środku widać złoty kosmetyk, jednak to tylko opakowanie w takim kolorze. Sam krem oprócz zakrętki zabezpieczony jest również plastikową nakładką, a słoiczek umieszczony jest w białym kartonowym pudełku. Kosmetyk sprawia wrażenie bardzo luksusowego produktu.

Pojemność: 15g
Cena: 179zł

Zapach: wszystkie kosmetyki z tej serii pachną podobnie - delikatnie, słodkawo ( przy czym mam wrażenie, że w przypadku kremu pod oczy i maski - zapach ten jest intensywniejszy niż przy serum )

Konsystencja: treściwa i na pewno nie żelowa konsystencja kremu, całkiem nieźle się wchłania pod warunkiem, że nie przesadzimy z ilością

Moje Wrażenia:
Tak naprawdę - zastrzeżenie mam tylko jedno - opakowanie. Do tej pory większość kosmetyków jakie stosowałam pod oczy były w mini tubeczkach albo w buteleczkach z aplikatorem w formie pompki albo pipety. Nie lubię wsadzać palca do słoiczka ( szczególnie jeśli chodzi o kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji okolicy oczu ). Ale że mam swoje sposoby na słoiczkowe opakowania ( np. wielorazowe plastikowe szpatułki ), więc nie było problemu.
Tak jak wspomniałam wcześniej - krem wchłania się w tempie ekspresowym. Ja jednak stosuję go tylko na noc przed snem. Moja skóra nie ma aż takich potrzeb by mazidło nakładać również rano - po za tym rano wolę pod oczy położyć coś żelowego, schłodzonego w lodówce.
A jakie efekty pojawiły się po 2,5 miesiącach regularnego stosowania?
Problem sinych "podkówek" zniknął prawie do końca - dzięki czemu spojrzenie zrobiło się świeższe i radośniejsze. Nie wyglądam już jak umęczona życiem. Bee Pure poradził sobie również z opuchlizną, która pojawiała się po całym dniu intensywnie spędzonym z dzieckiem. Uwierzcie mi - 3latka potrafi nieźle dać w kość :)
Da się również zauważyć nawilżenie skóry pod oczami, zero szorstkości.



"Jest to druga generacja maseczki do twarzy na bazie jadu pszczelego, która zawiera najwyższej jakości miód manuka pochodzący z Nowej Zelandii z unikalnym faktorem UMF 20+. Maseczka dostarcza natychmiastowych, jak i długotrwałych korzyści w wyglądzie twarzy. Efekt natychmiastowy to mikro obrzęki z jady pszczelego, które wypełniają skórę, zmniejszając widoczność zmarszczek. Nie jest to tylko "szybki efekt". Jad pszczeli stymuluje również produkcję kolagenu i odnowę skóry, co zapewnia długotrwałe, odmładzające korzyści."

- wypełnia skórę, zmniejszając powstawanie zmarszczek
- trwale i widocznie wygładza skórę
- regeneruje uszkodzenia po promieniach UV i pigmentacji
- wyraźnie zmniejsza widoczność porów
- spiera długotrwałą odnowę komórkową
- testowana dermatologicznie
- nadaje się do wszystkich rodzajów skóry

Skład: AQUA, GLYCERIN, STEARIC ACID, THEOBROMA CACAO SEED ( COCOA ) BUTTER, BUTYROSPERMUM PARKII ( SHEA ) BUTTER, DECYL OLEATE, CAPRYLIC CAPRIC TRIGLYCERIDE, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE, SIMMONDSIA CHINENSIS ( JOJOBA ) SEED OIL, LEPTOSPERMUM SCOPARIUM MEL ( MANUKA ) HONEY, CARBOMER,  LEPTOSPERMUM SCOPARIUM ( MANUKA ) LEAF OIL, PEA ( PISUM SATIVUM ) EXTRACT, HYDROLYZED WHEAT PROTEIN, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA ( LAVENDER ) OIL, MANUKA MEL ( HONEY ) UMF 20 ASCORBIC ACID ( VITAMIN C ), TOCOPHERYL ACETATE ( VITAMIN E ), PHENOXYETHANOL, POTASSIUM SORBATE, MENTHYL LACTATE, NIACINAMIDE ( VITAMIN B3 ), CALCIUM PANTOTHENATE ( VITAMIN B5 ), PYRIDOXINE HCI ( VITAMIN B6 ), BETA CAROTENE, BEE VENOM ( APITOXIN )


Opakowanie: plastikowy słoiczek, o kwadratowym kształcie z czarną zakrętką - identyczny jak w przypadku kremu pod oczy, tylko znacząco większy. Sama maska zabezpieczona jest również plastikową nakładką, a słoiczek umieszczony jest w białym kartonowym pudełku ze złotą pszczołą na wierzchu. Trzeba przyznać, że te opakowania przyciągają wzrok.

Pojemność: 50g
Cena: 259zł

Zapach: delikatny, słodkawy, taki kwiatowo-miodowy

Konsystencja: bardzo treściwa, średnio gęsta, nie ma mowy o spływaniu z twarzy

Moje Wrażenia:
Kosmetyku można używać na dwa sposoby:
- dwa razy dziennie jak zwykły krem pielęgnacyjny do twarzy
lub
- w razie pilnej potrzeby: jako odmładzającą maskę
I przyznam Wam szczerze, że u mnie ten kosmetyk lepiej sprawdził się jako maska. Najczęściej wieczorem, mniej więcej godzinę przed położeniem się spać, nakładałam na twarz solidną porcję maski ( omijając okolice oczu i ust ). I kładłam się na około pół godziny. Po upływie tego czasu, niewchłonięte pozostałości maski wycierałam chusteczką i kładłam się spać. A rano twarz była świeża, promienna - bez opuchlizny. Idealnie wygładzona. Zdarzało mi się po takiej wieczornej kuracji - rano odpuścić sobie podkład i umalować tylko rzęsy i byłam gotowa :)
Maskę można stosować też  przed większymi wyjściami ( ohohoh..już widzę komentarze: jakie to ja mogę mieć większe wyjścia..ano np. randka z mężem - przecież po 6 latach małżeństwa też coś się czasem od życia należy prawda? ). Godzinę przed zrobieniem makijażu, na twarz nakładałam cieniutką warstwę maski, którą skóra wręcz piła i po 20-30 minutach nie było po niej śladu, a twarz była wygładzona i rozświetlona. Przygotowana w sam raz na to by nałożyć na nią makijaż i wyglądać naprawdę super :)
A na sam koniec: nie wysusza skóry, nie działa alergizująco, nie zauważyłam również działania zapychającego skórę. Ideał :)


Po pełnej kuracji wszystkimi kosmetykami - z pełną odpowiedzialnością jestem w stanie stwierdzić, że są warte swojej ceny. Jednorazowo - może to być spory wydatek, jednak przy odkładaniu "do skarpety" niewielkich kwot - nasz portfel nie odczuje wydatku.

Po zarejestrowaniu się na stronie i zalogowaniu na profilu, w zakładce kosmetyki - macie możliwość wrzucenia do koszyka próbek kosmetyków za niewielką opłatą około 10zł - nie są to malutkie saszetki, a próbki w słoiczkach ( 2ml ). Polecam jeśli któraś z Was ma duże wątpliwości przed zakupieniem pełnowymiarowego kosmetyku.
Mamy też niespodziankę dla Was - moich czytelniczek - kupon rabatowy na próbki, w kwocie 10zł ( ważny do 04.08 albo dla pierwszych 20 osób ). Wystarczy przy zamówieniu próbek wpisać hasło PANI DOMU a kwota zakupu próbki obniży się o 10zł.
Jeśli jednak jesteście zdecydowane na zakup - na hasło KOSMETYKI PANI DOMU otrzymacie 15% zniżki, ważnej do końca sierpnia 2014. Wystarczy napisać maila na adres - sklep@beeyes.pl z zapytaniem o kod rabatowy podając hasłoKOSMETYKI PANI DOMU.

Która z Was skusiła się na "pszczółkowe kosmetyki"? Może komuś udało się zdobyć próbki i już ma jakieś pierwsze wrażenia? 

BUZIAKI
OLA

44 komentarze:

  1. Ale przyjemnie wyglądają :) Ale cena dla mnie zaporowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że można pozbierać, poodkładać pieniądze i wtedy wydatek nie jest aż tak odczuwalny.

      Usuń
  2. każdemu polecam te kosmetyki, są rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja miałam próbkę serum i przypadło mi do gustu, szkoda, że takie drogie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelina, zawsze można poodkładać trochę do skarbonki :)

      Usuń
  4. Moja mama zainteresowała się przez Ciebie tą serią :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz już w takim razie zbierać pieniądze na prezent dla mamy. Na pewno będzie zadowolona.

      Usuń
  5. Miałam próbki i nie zachwyciły. Nawet nie zdążyły, bo po prostu szybko zgęstniały. Serum jedynie dało się używać. I było całkiem, całkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anita B., niestety powodem zgęstnienia kremu mogło być niedokładne zakręcenie słoiczka. BeeYes.pl

      Usuń
    2. Dziwne, że zgęstniały. Moje kosmetyki są ok i nic się z nimi nie dzieje.

      Usuń
  6. Chyba pokuszę się na te próbki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać jak Ci się spisały.

      Usuń
  7. maseczkę z chęcią bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj warto. Chociaż ja uważam, że z tym 3 kosmetyków serum jest chyba najlepsze.

      Usuń
  8. ja już miałam próbki, jakoś mnie nie zachwyciły, może gdybym dłużej przetestowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, to tylko próbki. W sumie służą bardziej do sprawdzenia jak nasza skóra zareaguje na jad pszczeli, który jest w składzie.

      Usuń
  9. Ciekawa seria , wielki plus jak zobaczyłaś zmianę pod oczami i brak szarości ; )) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Wielki plus. Fajnie jak naocznie widać efekt działania kosmetyków.

      Usuń
  10. Ten krem pod oczy bym przygarnęła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz zasugerować bliskim prezent z jakiejś okazji :)

      Usuń
  11. Ciekawa ta seria... Chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli skusisz się na któryś z kosmetyków, koniecznie daj znać jak Ci się sprawdził.

      Usuń
  12. krem pod oczy mi się marzy :) tylko czemu ich ceny są tak kosmiczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie działające kosmetyki zawsze swoje kosztują. Ale ja wychodzę z założenia, że zawsze można sobie nazbierać do skarbonki.

      Usuń
  13. Ja uwielbiam ten krem pod oczy i maskę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je lubię, ale serum wręcz wielbię.

      Usuń
  14. Cena wysoka, ale baaaardzo chciałabym wypróbować te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się więc na próbki, a później jeśli okażą się być odpowiednie dla Ciebie - na pełny kosmetyk.

      Usuń
  15. ten krem pod oczy byłby dla mnie, niestety nie potrafię pozbyć się sińców pod oczami: c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem jest idealny jeśli chodzi o tę przypadłość.

      Usuń
  16. Najbardziej kusi krem pod oczy.
    Ja miałam tylko próbeczki. W dodatku pozostawione przeze mnie na tydzień podczas wyjazdu zeschły się i tyle mojego "używania".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miraga, powodem mogło byc niedokłądne zakręcenie słoiczka. Każdy krem pozostawiony niedomknięty wysycha. BeeYes.pl

      Usuń
  17. Szczerze powiedziawszy cena jest dla mnie kosmiczna ,a po tych wypiardkach zwanymi "próbkami" ,które wysyłali to nie dało się nawet pierwszego rozeznania zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świat Recenzji, próbki służą do stwierdzenia, czy ma się uczulenie na jad pszczeli. Może nie są one wielkie, ale niektórym naprawdę dobrze służyły i starczyły na wielokrotne zastosowanie. BeeYes.pl

      Usuń
    2. Próbki z założenia są niewielkim kosmetykiem, więc nie ma co spodziewać się otrzymania nie wiadomo jakiej ilości :) Przecież już sama nazwa sugeruje tylko WYPRÓBOWANIE.

      Usuń
  18. niezwykle interesujące mazidełka i piękne składy:)

    pozdrawiam serdecznie
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycja, cieszymy się, iż doceniłaś składy :) BeeYes.pl

      Usuń
    2. Patrycja i zobacz jakie ładne opakowania do tego wszystkiego.

      Usuń
  19. słyszałam o tych produktach i jestem ciekawa jak sprawdziłyby się u mnie :) w przyszłości po nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam okazję już otrzymać próbki tych kosmetyków i niestety nie zdążyłam ich zużyć do końca, bo wyschły :(. Ale kiedy użyłam parę razy, różnicę faktycznie było widać. Ale drogie jak nie wiem co... Choć tak jak mówisz- czasem sobie odmówić można jakiejś zachcianki, pieniążki odłożyć i się nazbiera :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. La Garderobe, przynajmniej wiesz, iż nie masz uczulenia na jad pszczeli :) A próbeczki trzeba dokładnie zakręcać, gdyż przy takiej ilości produktu każdy krem wysycha... pozdrawiamy BeeYes.pl

      Usuń
    2. Dokładnie - czasami wystarczy kilka złotych wrzucić do skarbonki i nie wiadomo kiedy zbiera nam się kwota na pełnowymiarowy kosmetyk.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger