URODA MELISA - BALSAM DO CIAŁA


Witam Was Kochani weekendowo :)
Ogarnęłam się już trochę z domowymi sprawami i mogę w końcu wrócić do blogowania. Nie mogłam się już doczekać aż do Was wrócę :) Mam Wam tyyyle do pokazania i opowiedzenia, że głowa mała. Dacie radę?

Zacznę od kosmetyku, który stoi w mojej łazience już od dłuższego czasu..I czas najwyższy co nie co o nim napisać i zwolnić miejsce na coś innego.
Mowa o balsamie do ciała z serii Melisa, polskiej firmy Uroda.




Standardowo zacznijmy od kilku słów o samym kosmetyku:
"Wyciąg z melisy regeneruje, łagodzi, uspokaja i odświeża. Chroni przed działaniem wolnych rodników i promieni słonecznych.
Wyciąg z zielonej herbaty spowalnia efekt starzenia się skóry, pobudza jej mikrokrążenie, uelastycznia. Chroni przed wolnymi rodnikami.
Olej z orzechów makadamia zawiera minerały, takie jak: potas, fosfor, wapń oraz witaminy B1 i B2. Doskonale nawilża, wygładza i działa przeciwstarzeniowo, pielęgnuje skórę suchą i wrażliwą.
Sorbitol wiążę wodę w przestrzeniach międzykomórkowych, skutecznie nawilża, wygładza, poprawia elastyczność i regeneruje przesuszoną skórę.
Prowitamina B5 działa leczniczo i łagodząco na podrażnioną skórę, wygładza i poprawia jej koloryt. Alantoina regeneruje uszkodzony naskórek, łagodzi, nawilża, wygładza i zmiękcza skórę."

Skład:



*pojemność: 200ml

*cena: ok. 7zł ( myślę, że to naprawdę niewiele )

*opakowanie: zwykła biała buteleczka ( niestety nieprzezroczysta - a pewnie wiecie, że takie lubię najbardziej - warto kontrolować zużycie kosmetyku a nie zawsze "na oko" się da ); coś za co kosmetyk ma u mnie wielki plus to POMPKA! Niesamowicie wygodne i higieniczne rozwiązanie - nie grzebiemy paluchami w opakowaniu z kremem a i podczas samej aplikacji balsamu na ciało wygodniej jest po prostu nacisnąć pompkę i mieć kosmetyk na dłoni. Odkąd mam dłuższe paznokcie bardziej doceniam tego typu rozwiązania. A po za tym sam aplikator nie zacina się, nie rozpryskuje kosmetyku wszędzie na około.

*zapach: delikatny, słodkawy z nutką "zielonego" - w zupełności mi nie przeszkadza, nie drażni nosa i nie gryzie się z perfumami, w gruncie rzeczy na skórze nie czuć go prawie wcale

*konsystencja: dość rzadka, ja bym powiedziała, że wręcz emulsyjna - bez problemu rozprowadza się na ciele, nie robi białych śladów podczas rozsmarowywania oraz nie pozostawia na skórze filmu - bardzo szybko się wchłania



W gruncie rzeczy nie mam się do czego przyczepić jeśli chodzi o ten kosmetyk. Kosztuje niewiele, ma baaaardzo fajne opakowanie ( mam na myśli pompkę jako aplikator ). Balsam szybko się wchłania, nie pozostawiając na skórze żadnego tłustej warstwy więc po aplikacji bez problemu możemy się ubrać i nie obawiać zabrudzenia odzieży.
Szybkie wchłaniania i bardzo lekka konsystencja sprawiają, iż moja skóra wręcz go "pije". Nie pojawia się również efekt zapchania skóry, zero alergii czy podrażnienia.
Jeśli chodzi o działanie..Tak jak wspomniałam wcześniej - mam wrażenie, że moja skóra wręcz chłonie ten balsam. Po użyciu jest gładka i sprawia wrażenie nawilżonej - choć akurat to odczucie jest dość krótkotrwałe - ale ja jestem wymagająca w tej kwestii. Z przesuszonymi łokciami czy kolanami radzi sobie dość słabo niestety. I to jedyny minus jego działania. Ale na takie newralgiczne miejsca mam inne specyfiki.

Podsumowując: Balsam Melisa to niedrogi i całkiem fajny kosmetyk godny zainteresowania wśród osób, które nie oczekują mega nawilżenia mocno przesuszonych partii ciała. Powiedziałabym, że jest to taki zwykły balsam dla każdego do codziennego stosowania.


BUZIAKI
OLA

26 komentarzy:

  1. Uwielbiam balsamy z pompką to bardzo ułatwia aplikację na rękę i nie brudzimy opakowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też najbardziej lubię tego typu formę aplikacji kosmetyków. Balsamów, żeli..W gruncie rzeczy to wszystko jedno - pompka to świetne rozwiązanie.

      Usuń
  2. Pompka to świetne rozwiązanie, balsam jest lekki, więc na lato idealny. W kwestii pytania na FB jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc niespodzianka na FB trwa :) Zapraszam!

      Usuń
  3. Nigdy nie miałam ale skoro nie ma żadnych takich poważnych wad i tak niewiele kosztuje to warto wypróbować :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz specjalnych wymagań to fakt - taki balsam wystarczy. Jeśli jednak Twoja skóra ma jakieś większe potrzeby to jednak musisz szukać czegoś innego.

      Usuń
  4. Mój ciągle jeszcze czeka na swoją kolej ale już niebawem się za niego zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twoich wrażeń po jego stosowaniu.

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy ten balsam i z pompką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym powiedziała, że jest taki raczej...mh...zwyczajny.

      Usuń
  6. Ja nie miałam tego balsamu,ale moja koleżanka też go chwaliła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadowolona była z jego stosowania? A koleżanka blog prowadzi? Jak tak to ładnie proszę o link!

      Usuń
  7. niedlugo i ja bede mogla go przetesować :)
    czekam wlasnie na wygraną od nich.
    Przyznam,że z chęcią się za niego zabiorę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO..ciekawa jestem jakie będziesz miała wrażenia!
      Daj znać koniecznie!

      Usuń
  8. Będę miała go na oku, bo moja skóra nie jest wymagająca i nie przepada za tłustym filmem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki zwyczajny balsamik pielęgnacyjny i w dodatku za niewielką cenę.

      Usuń
  9. Dla mnie mógłby być, ja nie potrzebuję jakiegoś szczególnego nawilżenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja skóra potrzebuje czegoś o zdecydowanie intensywniejszym działaniu.

      Usuń
  10. No to dodam do swojej listy do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Plusik za pompkę, ale ogromny minus za parafinę w składzie. Nie lubię się z parafiną za bardzo, zwykle omijam ją szerokim łukiem oprócz małych wyjątków, ale wtedy staram się, żeby była gdzieś daleko w składzie, nie na samym początku.
    W ogóle kosmetyki tej firmy jakoś mnie nie przekonują, w pewnym momencie był wysyp postów o nich i to już mnie odrzuciło po prostu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zauważyłam, że w pewnym momencie cała moja tablica była zawalona postami o kosmetykach Melisa. Ale teraz to się już uspokoiło a ja chciałam dwa słowa od siebie dodać.

      Usuń
  12. Nie miałam żadnego kosmetyku tej firmy. Rzeczywiście pompka to dobre urządzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pompka! Super rozwiązanie w wielu kosmetykach.

      Usuń
  13. pompka daję wygodę, cena jest przystępna, ale parafina mnie odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wiele osób rezygnuje ze stosowania jakiegoś kosmetyku właśnie ze względu na ten składnik

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger