SAYATNOVA - NOWE MIEJSCE NA MAPIE KOSMETYCZNEJ BIAŁEGOSTOKU.


Witajcie..
Dziś będzie o szczególnym miejscu, o szczególnej osobie i o wspaniałych kosmetykach. Ostrzegam - zdjęć będzie ogrom a uwierzcie, że i tak bardzo mocno się ograniczyłam.
Gdy jakiś czas temu otrzymałam wiadomość od Pani Beaty od razu z ciekawości zaczęłam grzebać na FB - o czym ta Pani pisze? Moja ciekawość została zaspokojona a chęć obejrzenia miejsca i poznania właścicielki - OGROMNA.
Odezwałam się do naszych Podlaskich Blogerek z pytaniem, która jeszcze dostała wiadomość od Pani Beaty - i okazało się, że była to Magda :)
Pozostało ustalić termin i wybrać się co centrum, do SAYATNOVA. I tak, w poniedziałek ( 16.06 ) stanęłyśmy na Malmeda 6 w Białymstoku, samą właścicielkę spotkałyśmy przed wejściem i ruszyłyśmy do środka.





Piękne orientalne zapachy uderzyły w nasze nozdrza od razu po przekroczeniu progu sklepu, a oczy mogłyśmy nacieszyć ogromem orientalnych kosmetyków. Ale to pokażę Wam za moment.
Najpierw kilka słów o samej właścicielce.


Pani Beata okazała się być przemiłą i bardzo otwartą osobą, pełną pasji. Tak, myślę, że można właśnie tak o niej powiedzieć - że jest pełna pasji. Jej wiedza na temat kosmetyków ( ale nie tylko ) orientalnych jest niesamowita. Na każde pytanie odpowiadała nam wyczerpująco, a przy tym zrozumiale - nawet dla kompletnego laika. Nawet na najgłupsze i najprostsze pytania odpowiadała bez problemu z uśmiechem na twarzy. Jejjjuu..Jak ja lubię takich ludzi! Cieszę się, że mogłam ją poznać.
A..i jeszcze jedno - byłam mile zaskoczona tym, że Pani Beata zapoznała się z naszymi blogami, miała pojęcie o tym co piszemy i o czym, z jakimi kosmetykami miałyśmy już styczność. Miłe.

Sayatnova to niewielkie, kameralne i bardzo przytulne miejsce. Wszystko jest wystawione na widoku - możemy oglądać, czytać i zachwycać się. Ale! Muszę też wspomnieć o czymś z czym nie spotkałam się do tej pory, jeśli chodzi o sklep z tego typu asortymentem. UWAGA! Są TESTERY!! Można wąchać, dotykać, zapach sprawdzać na swojej skórze. WIELKIE WOW! Przyznam, że byłam pod wrażeniem gdy zapytałyśmy z Magdą o jakiś kosmetyk a Pani Beata z biureczka wyjmuje nam tester i pokazuje do "miziania".

Oprócz mnóstwa ciekawych kosmetyków ( które zaraz Wam pokażę ), na półkach w Sayatnova znajdziemy też oryginalne orientalne przyprawy. W moje ręce od razu wpadło ostre curry :) Mniam..



A teraz najważniejsze - to co lubimy najbardziej: KOSMETYKI!
Takiej ilości różnych mydeł, olejków i kremów dawno nie widziałam. Ba..nawet nie wiedziałam, że tyle ich jest. Myślę, że każdy znalazłby tam coś najodpowiedniejszego dla siebie.
A teraz uzbrójcie się w cierpliwość i cieszcie oczy..





To co?
Oglądamy z bliska?





























Mnóstwo, prawda? I tyyyle bym chciała mieć..
W nasze ręce trafiły marokańskie cuda w prezencie od Sayatnova, o których też Wam opowiem, ale to już innym razem :)

Wizyta u Pani Beaty, w Sayatnova była przemiła i pełna wrażeń. Cieszę się, że właścicielka doceniła nasze blogi i zaprosiła nas do siebie. Rewelacyjny pomysł!

Na chwilę obecną kosmetyki są do kupienia tylko stacjonarnie, ale..ale..niedługo będą też inne możliwości - o czym nie omieszkam Wam napisać. A tymczasem - cóż..Zapraszam do Białegostoku na Malmeda 6. Gwarantuję, że nie wyjdziecie z pustymi rękami.


BUZIAKI
OLA


25 komentarzy:

  1. ależ to musiała być przyjemna orientalna podróż :-) widzę dużo wspaniałości na półkach, a wśród nich mój faworyt - olejek arganowy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu - miejsce niesamowite. Aż się wychodzić nie chciało, nawet nie wiem kiedy minęły 2 godziny jakie tam spędziłyśmy.
      A nie tylko olejek arganowy jest wspaniałym kosmetykiem jaki stoi na półkach w tym sklepie.

      Usuń
  2. Prawda,prawda mnóstwo wspaniałych produktów:)Bardzo ciekawy sklep:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniały. Polecam zajrzeć jak będziesz w Białymstoku kiedyś przypadkiem :)

      Usuń
  3. Do Białegostoku mam niestety za daleko :). Sklep bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda! Ja się strasznie cieszę, że pojawiło się takie miejsce w moim mieście - w końcu będzie można spokojnie oglądać, dotykać, wąchać i kupować bez oczekiwania na przesyłkę.

      Usuń
  4. ileż tam wspaniałości! czuję że nie wyszłabym z tego sklepu przez dobrą godzinę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 godziny tam spędziłyśmy i było zdecydowanie za mało :)

      Usuń
  5. super :)
    jeśli chodzi o marokańskie kosmetyki to ja na razie używałam czarne mydło i olejek arganowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej arganowy u mnie też już jest na stałe, i czarne mydło też.
      A teraz sprawdzam jak sprawdzi mi się szampon z glinką.

      Usuń
  6. Oooooo szampon z glinką! Jak dobrze śledzić Twojego bloga, jutro nie omieszkam tam zajrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam tego szamponu właśnie:) jest wart każdej złotówki. I pachnie kadzidłami.

      Usuń
  7. Jak tylko będę w Białymstoku na pewno tam zajdę jeśli trafię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Wcale nie masz tak daleko, to tylko kilka km..

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Same dobroci! Ciężko byłoby zdecydować się na wybranie jednego, najlepszego kosmetyku.

      Usuń
  9. No naprawdę wszystko robi wrażenie, pozytywne oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że na żywo jest jeszcze lepiej.

      Usuń
  10. Dobrze , ze pani Beatka póki co nie ma filii we Wrocławiu, bobym wykupiła pół sklepu. Asortyment świetny, parę rzeczy rzuciło mi się w oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj, uważaj..Bo w planach jest również sprzedaż internetowa :)
      Ja już przepadłam na amen jeśli chodzi o to miejsce.

      Usuń
  11. Uwielbiam takie sklepy i zawsze tracę w nich głowę, a przy okazji górę pieniędzy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego właśnie się obawiam, że przy takich cudach na półce - ciężko będzie mi się powstrzymać.

      Usuń
  12. Poproszę o taki sklep we Wrocławiu ;) Niby w różnych Mydlarniach i sklepach ziołowych można spotkać niekiedy te same kosmetyki, ale ich cena czasami jest wręcz porażająca ;)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger