GLINA DO MYCIA? - A TO CIEKAWOSTKA!


Dziś pokażę Wam kosmetyk, do którego podchodziłam początkowo z wielką rezerwą a im bliżej się poznawałyśmy - tym bardziej lubiłam to niewielkie cudo.
Pewnie ciekawe jesteście o czym mowa?


Te niewielkie saszetki z ciekawą zawartościa kusiły mnie już od jakiegoś czasu. Po za tym uważam, że takie zmniejszone opakowanie to świetny pomysł umożliwiający poznanie kosmetyku i wyrobienie sobie o nim jakiegoś zdania - a później: albo odpuszczamy albo kupujemy porządny zapas.
Glinki do twarzy polubiłam od pierwszego użycia ale ten kosmetyk to było dla mnie duże zaskoczenie. Coś takiego w ogóle istnieje?
Nie wiem jak Wam ale mi te znaczki ( mam na myśli cyrylicę ) nic nie mówią..Całe szczęście, że dystrybutor dba o takie osoby jak ja i na opakowaniu pojawia się naklejka w naszym ojczystym języku - i w końcu wiemy z czym mamy do czynienia.


A tu:


Na powyższej naklejce z opakowania macie wszystkie najważniejsze informacje: producenta, opis produktu, skład, pojemność - WSZYSTKO!

Jedyne czego tam nie znajdziecie to konsystencja i zapach:


Konsystencja - przedziwna: niby glinka ale jakaś taka gęsta a zarazem lejąca się. Nie ma jednak żadnego problemu jeśli chodzi o wydobycie jej z opakowania. Po za tym jest niesamowicie wydajna - niewielka ilość wystarczy w zupełności do umycia prawie całego ciała. Szok!
Zapach - glinkowaty, ale przyjemny; bardzo delikatny, nie pozostaje na skórze po spłukaniu.

A jeśli chodzi o moje wrażenia?
- niesamowita wydajność 
- całkiem niegłupia dostępność: apteki, sklepy internetowe, drogerie stacjonarne z kosmetykami naturalnymi
- niewielka cena: od 7 zł online, do 13zł stacjonarnie
- delikatny, niedrażniący zapach
- bez problemu spłukuje się z ciała ( nadaje się do stosowania i na ciało i na twarz )
- nie wysusza
- nie podrażnia
- nie pojawiła się u mnie żadna reakcja alergiczna
- doskonale oczyszcza skórę pozostawiając ją gładką i bardzo przyjemną w dotyku
- zero wysuszenia czy nieprzyjemnego ściągnięcia skóry ( tak naprawdę nie ma konieczności ratowania się jakimś nawilżaczem - mydło nie robi nam żadnej krzywdy )

Jestem mile zaskoczona tym specyfikiem i wiem na pewno, że jeszcze do niego wrócę. Tani, świetnie się sprawdza - ja mówię JESTEM NA TAK :)


Dystrybutorem powyższego kosmetyku jak i wielu innych, podobnych jest firma Biosfera Polska 




Mam jeszcze do Was takie małe pytanie..
Ostatnio dość popularne są ankiety dotyczące blogów.
Ciekawi mnie czy chciałyście zwrócić na coś moją uwagę i napisać mi kilka słów anonimowo - tak by Kosmetyki Pani Domu stały się przyjemniejszym miejscem? Jestem ciekawa Waszych opinii i ewentualnych sugestii. Dajcie znać co myślicie na temat takiej ankiety i czy nie macie jeszcze przesytu nimi :)

BUZIAKI
OLA

41 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam maski do twarzy z tych saszetek, jestem totalnie oczarowana tą z mlekiem łosia i oczyszczającą z dziegciem, a w kolejce mam jeszcze trzy inne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze właśnie maskę do twarzy i czeka na kilka słów o niej na blogu :) Ale powiem Ci, że jestem nią równie mocno zachwycona jak powyższą glinką :)

      Usuń
    2. Ja mam w kolejce jeszcze 3 inne i już sie nie mogę testów doczekać :D W ogóle składy są super, jak dla mnie i jak na tak niską cenę :)

      Usuń
  2. Mam, mam.... ale już mi się prawie skończyła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też żałuję, że już dobiłam w niej dna :(

      Usuń
  3. Ostatnio wpadły mi w oko te saszetki i chyba na kilka z nich się skuszę. W tym właśnie na tą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj. Podobno pozostałe produkty są równie fajnie jak glinka do mycia o której dzisiaj pisałam :)

      Usuń
  4. Ciekawy produkt. Mógłby się u mnie sprawdzić, bo lubię białą glinkę w maseczkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to biała glinka tylko do mycia ;)

      Usuń
  5. Wczoraj siedziałam na bioemie i wrzucałam do koszyka rzeczy które chcę ! I te cudo też wpadło !! :D Zaintrygowało mnie niesamowicie a dziś czytam o nim u Ciebie i utwierdziło mnie tylko że chcę wypróbowac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierz, bierz bo warto. Sama zobaczysz, że będziesz zachwycona :)

      Usuń
  6. bardzo mnie to ciekawi i z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała okazję to koniecznie wypróbuj :)

      Usuń
  7. Widziałam już kilka fajnych produktów z tej saszetkowej serii i stwierdzam, że ten też jest interesujący :))
    A ja znam ruskie literki, hihi, ale znaczeń danych słów już niekoniecznie, choć niektórych można się domyśleć :) Jednak dobrze, że jest polskie tłumaczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ani znaczenia ani literek nie znam więc naklejka z polskim opisem to dla mnie wybawienie. Czy wyobrażasz sobie co by było jakbym np maskę do włosów nałożyła na twarz??? :))

      Usuń
  8. chciałabym wypróbować bo może byc ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko będziesz miała okazję to polecam :)

      Usuń
  9. bardzo ciekawy produkt - nigdy o czymś takim nie słyszałam..

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie porozglądaj się na beauty blogach - sama zobaczysz, że z tych saszetkowych produktów jest jeszcze kilka innych całkiem fajnych i godnych zainteresowania

      Usuń
  10. Ankiety zawsze są dobre bo możemy się dużo dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę myśleć nad ankietą..Boję się, że na razie jest ich przesyt..

      Usuń
  11. Ładne opakowanie i ciekawa jestem tej glinki. muszę się koniecznie za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie. Jestem prawie na 10000% pewna, że ta glinka zachwyci Cię tak jak i mnie.

      Usuń
  12. Te saszetki coraz bardziej mnie kuszą.
    Takiego myjadła w domu jeszcze nie miałam. Póki co zachwycam się marokańskim żelem pod prysznic, który ładnie nawilża moją skórę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam waniliowy marokański ale na razie mam dość mieszane uczucia wobec niego.

      Usuń
  13. Za kilka dni składam zamówienie na rosyjskie kosmetyki, może i to cudeńko zamówię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosztuje tylko kilka złotych ale jakie przyjemne w użyciu..

      Usuń
  14. Nie słyszałam o tym specyfiku , ale bardzo zachęca działaniem i ceną ;)) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak :) Ja też byłam mile zaskoczona, że za tak niewielką cenę można dostać coś tak przyjemnego.

      Usuń
  15. Naprawdę? 7zł za takie cacko, i do tego takie wydajne? Już wiem, co dopiszę do zamówienia przy następnych zakupach w Skarbach Syberii, o ile będę zamawiać w najbliższym czasie :)
    A ankietę bym wypełniła, jeśli taka by się pojawiła :) żaden problem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak Ci się spodoba glinka myjąca i czy będziesz nią tak samo zachwycona jak ja :)

      Usuń
  16. A to się jakoś pieni? Zeby się porządnie umyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niee...nic się nie pieni..To glinka :)

      Usuń
    2. No właśnie kurcze jakoś nie umiem sobie wyobrazić jak się tym umyć, mi się musi pienić ;) hehe.

      Usuń
  17. Te saszetki mnie już kuszą od jakiegoś czasu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz się skusić w takim razie :) a może odkryjesz jakąś perełkę?

      Usuń
  18. mnie te opakowania tak intrygują, że się muszę wziać za zużywanie swoich saszetek wszelkich!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie mów na temat saszetek..Mam całą torbę jakiś próbek..Zwariować idzie. A i tak co jakiś czas robię selekcje i zostawiam sobie tylko to co chcę wypróbować..

      Usuń
  19. bardzo ciekawy kosmetyk, na pewno wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Coraz bardziej podobają mi sie te saszetki .
    Glinka do mycia to dla mnie nowość ale efekty kuszą.
    Piszesz że w aptekach może być dostępna?
    Muszę popytać, nie widziałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawa ta glinka nie słyszałam wcześniej o glince myjącej ;p

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger