DO WALKI ZE ZMARSZCZKAMI - tołpa


Witajcie :)
Obiecywałam regularne blogowanie to i chyba coś powinnam napisać?
Wiem, że pewnie część z Was czeka na wyniki rozdania z kosmetykami L'Oreal - będą, będą.
Niestety trochę się u mnie dzieje przez ostatnie dni i mało fajnie i muszę to jakoś poogarniać.
Ale nie będę Was zanudzać moimi sprawami - proszę tylko o odrobinę zrozumienia.

Chciałabym Wam pokazać dzisiaj kosmetyk, którego używanie sprawiło mi mnóstwo radości i przyznam szczerze, że okrutnie żałuję, że wycisnęłam z niego ostatnią kropelkę.


Jako, że 30-ste urodziny już niedługo ( dosłownie 3 miesiące ) a ja już nie raz wspominałam Wam o tym jak bardzo martwię się starzeniem się skóry wokół oczu - intensywnie dbam o te okolice - ciągle szukając kosmetyku CUD! Kremy, żele, serum - to kosmetyki, które zawsze mam na półce w łazience i "idą jak woda"..



Produkt dedykowany skórze wrażliwej, pozbawionej blasku i energii. To moja! Czy ktoś widział mamę żywej 3-latki, która nie wygląda na...mh.."lekko" zmęczoną? Nie uwierzę, że taka istnieje :)

Producent obiecuje nam, że krem "nawilża, witalizuje i rozświetla, redukuje oznaki zmęczenia". Sprawdźmy :)

Skład: ( czy jest tu coś co powali efektem, zazdrosne koleżanki, na kolana? )




Kilka spraw technicznych:
- niewielka ( 10ml ) aluminiowa tubeczka, z pewnością zmieścimy się w 3 miesięcznym okresie ważności od momentu otwarcia opakowania i bez żalu przed końcem terminu wyrzucimy puste opakowanie. Tzn z żalem, że kosmetyk się już skończył :)
- produkt pachnie bardzo delikatnie, wręcz niewyczuwalnie więc nawet najwrażliwsze nosy będą zadowolone, ma konsystencję i wygląd lekkiej beżowej emulsji
- cena: ok. 35zł - niby nie dużo, ale i nie mało jak za taka małą tubeczkę ( to już każda z nas musi ocenić wg zasobności własnego portfela )


I pewnie jesteście ciekawe jak moje wrażenia po wykończeniu całego opakowania?
Krem mnie ani nie podrażnił ani nie uczulił. Nie wiem co by się działo w momencie przypadkowego dostania się do oka - nie sprawdzałam :)
Tak jak wspominałam wcześniej - krem ma bardzo lekka konsystencję, bardzo szybko wchłania się w skórę nie pozostawiając na niej ani tłustej, ani lepkiej, ani też błyszczącej warstwy. Mazidło więc bez problemu możemy stosować pod makijaż i nie obawiać się rolowania podkładu czy zmniejszonej jego trwałości. 
Ja jednak częściej stosowałam go na noc niż na dzień - i jestem zaskoczona efektami.
Ale po kolei - po pierwszych kilku użyciach, tuż po wchłonięciu się kremu miałam odczucie jakby moja twarz sprawiała wrażenie świeższej i...mh..radośniejszej. Wiem, że brzmi to przedziwnie ale inaczej nie umiem tego określić. 
Przy dłuższym stosowaniu - skóra wokół oczu jest solidnie nawilżona ( aż byłam zdziwiona, że tak się da ) i gładsza. Fakt - zmarszczki nie zniknęły jak za sprawą czarodziejskiej różdżki ale za to dzięki temu, że skóra jest porządnie wypielęgnowana - po prostu są mniej widoczne :)

Naprawdę - choćbym nie wiem jak chciała - nie mam się do czego przyczepić :)
Świetny kosmetyk wprost ze stajni tołpy - polecam :)

BUZIAKI
OLA

36 komentarzy:

  1. Bardzo lubię kosmetyki Tołpa :) tego kremu nie próbowałam, ale zachęcasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem mile zaskoczona jakością i działaniem tych kosmetyków. Aż żałuję, że tyle czasu omijałam je łukiem..

      Usuń
  2. ja nie umiem zabrać się za systematyczność jeżeli chodzi o okolice oczu ;D raz smaruję ,pięć razy nie smaruję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pauluś - smaruj, smaruj - koniecznie! Żebyś później nie płakała..

      Usuń
  3. Kusząca propozycja. Codziennie nakładam kremy pod oczy I oczekuję od nich porządnej dawki nawilżenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo!
      Skóra wokół oczu starzeje się najszybciej a po za tym cały czas jest na widoku.
      Kremy pod oczy to mój niezbędnik w codziennej pielęgnacji.

      Usuń
  4. uwielbiam tołpę i często kupuję kosmetyki tej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam Ci, że jak na razie żaden z tych które miałam nie zawiódł mnie.

      Usuń
  5. Skusiłaś mnie:) Dopisałam kosmetyk do mojej listy zakupów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem jest super! Zresztą mam nadzieję, że niedługo się o tym przekonasz :)

      Usuń
  6. Nie dość ze jesteśmy w jednym wieku to i urodziny jak widzę w tym samym miesiącu obchodzimy:)
    Problemy mam podobne i naprawdę chętnie sprawdzę ten krem.Oj przydał by się coś dobrego pod oczęta które z wiekiem wcale piękniej nie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżbyśmy obie w sierpniu obchodziły swoje pierwsze urodziny z 3 z przodu?

      Usuń
    2. Dokładnie .Ten magiczny wiek.:)

      Usuń
  7. Oj, nie miałam jeszcze nic od Tołpy, chętnie kiedyś coś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zainteresuj się ich kosmetykami - są świetne!

      Usuń
  8. Nie miałam nic z Tołpy,muszę w końcu coś zakupić i sprawdzić te cudeńka :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj któryś z ich kosmetyków. Z pewnością pokochasz tę markę.

      Usuń
  9. Tołpa! Miałam krem nawilżający ich produkcji, był przegenialny i naprawdę żal, że musiałam się z nim rozstać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam, mówiłam!
      Oni mają naprawdę świetne kosmetyki.

      Usuń
  10. Sama próbowałam maseczki z Tołpy i niestety bardzo mnie szczypało :( i więcej po nic z tej firmy póki co nie sięgłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Która maseczka spowodowała taka mało przyjemną reakcję skóry??

      Usuń
  11. No dla mnie to za wcześnie. Ale Tołpa jest świetnym producentem, podbija serce niejednej kobiety:)

    ________________________________________________________________
    Przy okazji - jeśli masz ochotę weź udział w moim wiosennym rozdaniu.
    Myślę, że zgłoszeń będzie mało ze względu na to, że trzeba ułożyć wierszyk, więc szanse są duże :D
    http://turqusowa.blogspot.com/2014/05/rozdanie.html zostawiam link, jeśli się zainteresujesz :)

    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie nie..Jak dla Ciebie zdecydowanie za wcześnie. Ty bez kremów masz baby face.

      Usuń
  12. Ja mam przez brak snu takie zmarszczki, ze chyba musze sobie taki kupic : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup dodatkowo jakiś żel pod oczy i na noc wsadzaj go do lodówki a później rano zobaczysz jego zbawienny wpływ.

      Usuń
  13. Ze wzgledu na efekt "radosniejszego uczucia skory", chetnie bym przetestowala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj :) nie wiedziałam jak Wam opisać to co widziałam w lustrze i te sformułowanie najlepiej oddawało efekt działania kremu :)

      Usuń
  14. Fajnie, że dobrze dzialą. Ja mam znacznie więcej lat... i 30 urodziny to dla mnie wspomnienia z młodości... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam oj tam..30 to wspomnienia młodości? 7 z przodu na pewno nie masz :)

      Usuń
  15. Też mam "hopla" na punkcie kremów pod oczy ;-) Teraz sobie chwalę Riche Creme z YR ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam kompletnie kosmetyków tej marki..Nawet zwykłego żelu pod prysznic nie miałam..A powinnam chyba się z YR poznać :)

      Usuń
  16. bardzo lubię Tołpę, jak na razie nie zawiodłam się na żadnym kosmetyku od nich..

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam kosmetyki Tołp`y (do twarzy i do ciała), nie uczulają i działanie maja na prawdę bardzo dobre, a co do ceny nie są aż takie drogie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak piszesz
      Nie zawiódł mnie żadnej produkt ze stajni tołpa :)

      Usuń
  18. Tołpę uwielbiam.. ale tej serii jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger