OIL FREE - ALCOHOL FULL ( UWAGA BUBEL! )


Od bubla zaczniemy nowy tydzień? Może tak być?
Już od jakiegoś czasu zbierałam się do recenzji tego kosmetyku, dawałam mu szansę ale nie ma co. Jest bublem nad buble i warto Was przed nim ostrzec.


Jak widzicie po zużyciu - ja naprawdę dawałam mu szansę..Ale to nie ma sensu. Tylko kupa nerwów i ...łez..A dlaczego - zapraszam do czytania..


Zacznijmy od kilku informacji technicznych:

*o produkcie: "Tonik do twarzy przeciw błyszczeniu się skóry, o unikalnej i delikatnej formule zawierającej ekstrakt z trawy cytrynowej i owoców. Usuwa brud, tłuszcz i zanieczyszczenia pozostawiając skórę bez błyszczenia przez cały dzień. Jest on na tyle delikatny, że można go używać codziennie."

*opakowanie: zwykła plastikowa butelka w limonkowym kolorze, zamykana na zatrzask ( bardzo solidnie trzymający - zdarzyło mi się przez niego paznokieć połamać; etykieta foliowa więc ciężko ją zniszczyć tak by opakowanie wyglądało mało estetycznie, ale...o ile front opakowania jest ładny i czytelny, o tyle druga strona to sodoma i gomora - literki na etykiecie są tak malutkie, że lupa jest potrzebna do rozczytania - a moim zdaniem nie powinno tak być.

*pojemność: 200ml

*konsystencja/zapach: konsystencja jak woda..a zapachowi poświęcę trochę uwagi w podsumowaniu - niestety trzeba

*cena: ok.15zł



Moje Wrażenia:
Jak czytam opis tego produktu to śmiać mi się chce. Prawie nic a nic się nie zgadza z rzeczywistością.
Nie mam zielonego pojęcia jak ten kosmetyk może komuś pasować.
Trawa cytrynowa i owoce? Może gdzieś tam są - jednak jedyne co czuje mój nos to alkohol. Zapach jest tak intensywny, że już chwilę po użyciu na twarzy, w oczach pojawia się może łez. Gdzieś pomiędzy jedną a drugą nutą alkoholową czuć trawę cytrynową, ale zapach % skutecznie zabija jej aromat. Napisze bardzo dosłownie - mam wrażenie jakbym sobie buzię spirytusem smarowała. Ale zapach i łzawienie oczu to nie wszystko. Do kompletu dojdzie jeszcze pieczenie skóry i jej okrutne wysuszenie. Ten tonik stosowałam tylko na strefę T, która mi się przetłuszcza - i nawet ją przesuszył mi do takiego momentu, że pojawiły się widoczne gołym okiem suche skórki.
Może i oczyszcza skórę, ale jakim kosztem?!
Nie wiem kogo natchnęło by stworzyć takiego alkoholowego cudaka. Ja mówię mu zdecydowanie NIE!

BUZIAKI
OLA

43 komentarze:

  1. oj to trzeba omijać z daleka

    OdpowiedzUsuń
  2. uuu lepiej na niego nie zwracać uwagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak..Mimo limonkowego opakowania - nie dać się skusić.

      Usuń
  3. To jest masakra, ale ja znalazłam ideał :) dla cer które mają problem z błyszczeniem :) Będzie w tym tygodniu na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze musze pogrzebać na Twoim blogu. Chociaż teraz np tołpa mi się sprawdza.

      Usuń
  4. ja mam wersję dwa i jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z tej firmy miałam już jeden bubel i raczej nie korzystam z ich produktów

    OdpowiedzUsuń
  6. ja używałam taki niebieski i tam sam alkohol było chuć, oczy łzawiły mega ostro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu jest dokładnie ten sam problem niestety.

      Usuń
  7. Ja stosowałam go jedynie punktowo na jakieś ewentualne niedoskonałości i w tej roli się sprawdzał, ale na całą twarzą absolutnie nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście na wysuszanie wyprysków mógł by się sprawdzić ale na nic więcej. Nie wiem tylko ile czasu zajęłoby mi jego zużycie w ten sposób.

      Usuń
  8. Miałam i trądzik się przy nim uspokajał, ale musiałam robić przerwy, żeby nie wysuszał za mocno :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak piszesz..na trądzik i niedoskonałości owszem ale na zdrową cerę - nie ma mowy.

      Usuń
  9. Ojojoj temu panu mówię zdecydowanie nie. Fuj :]

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś inny tonik z tej serii i w trakcie używania go łzawiły mi oczy. Też miał alkohol wysoko w składzie - skład opisywanego przez Ciebie toniku to istna bomba atomowa dla skóry... Nie zrobię tego swojej skórze, nie skuszę się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn nie z tej serii, a z tej firmy. Nie ogarniam dziś.

      Usuń
    2. Nie wiem co mnie podkusiło żeby go kupić..Życiowo-kosmetyczny błąd.

      Usuń
  11. miałam go i tez mam takie odczucia- sam alkohol i woda a gdzieś na końcu jakieś dodatki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brr...Jeden z gorszych kosmetyków z jakimi miałam do czynienia.

      Usuń
  12. Oj... nie dobrze. Ja mam ten raz bezalkoholowy tonik z Lirene i jest cudowny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam teraz tołpy i też mnie zadowala.

      Usuń
  13. ehh ;/ nienawidzę takich produktów :/ pewnie moja skóra długo by sie nie mogła po nim pozbierać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podwójna dawka nawilżenia wręcz konieczna.

      Usuń
  14. Ło matko, tragedia :/ Ja się zastanawiam, czemu zdecydowałaś się dać mu szansę widząc ten skład?
    Nie wiem, czemu firmy tworzą coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaćmienie i głupota..Nie wiem co mnie podkusiło.

      Usuń
  15. Dobrze że przestrzegasz.Na pewno po niego nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są lepsze toniki w podobnej cenie i nie robią kuku.

      Usuń
  16. nigdy nie lubiłam produktów z tej firmy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś miałam rozświetlający żel do mycia twarzy i był przyzwoity, ale ten tonik to sodoma i gomora.

      Usuń
  17. clean&clear wszystkie sa z alkoholem to i mnie nie dziwi.
    uzywalam tych produktow jako nastolatka,teraz je omijam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie miałam problemów z trądzikiem i nie wiem co mnie podkusiło by kupić ten tonik.

      Usuń
  18. mi ostatnio kosmetyczka radziła unikać wszystkiego co ma alkohol w składzie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jak kosmetyczka zwróciła CI na to uwagę to koniecznie unikaj takich kosemtyków.

      Usuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger