BIONAWILŻAJĄCY ŻEL POD OCZY FLOSLEK


Witam Was w nowym tygodniu.
Mam nadzieję, że odpoczęłyście w weekend i nabrałyście energii na kolejne 5 dni?

Dziś chciałabym Wam pokazać kosmetyk, który miał się okazać zbawieniem dla mojej "starzejącej się" skóry wokół oczu :)
Żele Floslek przeznaczone do pielęgnacji okolicy oczu zawsze świetnie się u mnie sprawdzały i ZAWSZE jakiś stoi na mojej półce w łazience. Taki złoty środek na opuchnięte, niewyspane oczy.
Dlatego też bez wahania zaczęłam używać żelu bionawilżającego.




Kilka słów o samym produkcie:


Kosmetyk ten przeznaczony jest do pielęgnacji okolicy oczu i ust. Jako, że nie mam problemów z okolicą ust i stosuję tam zwykły krem na dzień - żel służył mi tylko do powiek. Aby spotęgować jego działanie na opuchnięte oczy - zdarzało mi się go włożyć na kilka godzin do lodówki. Schłodzony żel na spuchnięte powieki? Poezja..Zdarza Wam się wkładać jakiś kosmetyk do lodówki by później poczuć na twarzy jego chłodny dotyk?

Producent obiecuje nam:
-zmniejszenie zmarszczek
- zredukować powstawanie nowych
- zdrowszy koloryt skóry

A o tym jak było u mnie - za moment..

Ogromny plus za opakowanie! Buteleczka z grubego, mlecznego szkła o pojemności 30ml. Pompka działa bez zarzutu - idealnie dozuje odpowiednia ilość kosmetyku do pojedynczego zastosowania. Dodatkowo sama buteleczka umieszczona jest w kartoniku, na którym znajdziemy wszystkie niezbędne informacje - na buteleczce niewiele by się zmieściło.

Skład:


Ciekawa jestem tego przedrostka BIO w nazwie. Jeśli wśród czytelniczek znalazłaby się jakaś osoba, która pokusiłaby się o analizę składu - byłabym wdzięczna :)

Bionawilżający żel to kosmetyk kompletnie bezzapachowy. Byłam tym zaskoczona, bo kosmetyki "bezzapachowe", z którymi miałam do tej pory do czynienia - zapachu teoretycznie nie miały, ale coś czuć było, a w przypadku tego żelu - kompletnie nic a nic.
Jak widzicie na poniższym zdjęciu jest to średnio gęsty - nie rozlewający się, przezroczysty żel, w którym zatopione są niebieskie mikrokapsułki witaminowe, które w magiczny sposób, podczas aplikacji na twarz, znikają. Żel jest lekko lepki, jednak to odczucie dość szybko mija a sam żel wchłania się w całkiem niezły tempie.


Moje Wrażenia:
Ze względu na moje wcześniejsze doświadczenia z kosmetykami żelowymi Floslek, bionawilżającemu postawiłam BARDZO wysoko poprzeczkę. Jako, że wokół oczu pojawiają mi się już pierwsze zmarszczki a moja skóra po okresie zimowym wymaga ogromnej dawki nawilżenia - ten żel wydawał być się idealnym kosmetykiem dla mnie.
Stosowałam go i na noc i na dzień ( pod makijaż ). Bardzo regularnie - zaskakująca jest jego wydajność. Mam wrażenie, że używam go i używam a jego prawie wcale nie ubywa.
Chwilę po nałożeniu żelu na twarz skóra jest lepka i klejąca, trzeba trochę odczekać by móc się umalować czy jak w przypadku na noc - położyć jakiś odżywczy krem. 
Zero podrażnienia, szczypania czy innych nieprzyjemnych doznań. Nie wiem jak jest w przypadku jak kosmetyk dostanie się do oka - nie miałam takiej sytuacji, i raczej nie zamierzam sprawdzać czy załzawię się w tej sytuacji.
Jeśli chodzi o działanie przeciwzmarszczkowe - cóż..nie zauważyłam żadnych zmian - ani na plus ani na minus. Tak jakby zero reakcji skóry w tej kwestii.
Jeśli zaś chodzi o nawilżenie - w przypadku mojej mocno wymagającej skóry, oj..jest za słabo. Po nałożeniu jednej warstwy - mam wrażenie, że moja skóra krzyczy JESZCZE! JESZCZE! Do samodzielnego nawilżania jest za słaby, ale za to całkiem nieźle wspomaga działanie nocnego kremu odżywczego i właśnie w ten sposób zaczęłam go stosować.
Lubię jednak ten moment założenia pod oczy żelu, wyjętego wprost z lodówki. Opuchlizna momentalnie znika a "podkówki" pod oczami sprawiają wrażenie mniejszych.

Jeśli macie niewymagającą wielkiego nawilżenia skórę, chcecie na półce w łazience postawić kosmetyk w ładnym opakowaniu i z higieniczną aplikacją, a dodatkowo nie chcecie wydać dużo pieniędzy ( ok. 20zł ) - to bionawilżający żel Floslek okaże się kosmetykiem "w sam raz".

Macie jakiś swój ulubiony żel pod oczy? Pochwalcie się koniecznie co Wam się sprawdziło!

BUZIAKI
OLA

38 komentarzy:

  1. Polubiłam go, ale on dla mnie delikatnie pachnie. :) A wyjęty z lodówki jest rewelacyjny- też sprawdziłam go w ten sposób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lodówka to chyba najlepszy sposób na ten kosmetyk :)

      Usuń
  2. Chyba nie miałam jeszcze nic pod oczy z Flosleku ale mnie skutecznie pokusiłaś tym żelem. Jak skończę obecny to się chętnie zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mogłaś nie znać żelu pod oczy z Flosleku - nie mam na myśli tego powyżej ale w ogóle ich żeli. Nie ma nic lepszego na opuchnięte powieki.

      Usuń
  3. Również czuję się zachęcona do wypróbowania :) kiedy wykończę obecny poszukam go w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Rozglądaj się ogólnie za żelami pod oczy Flosleku - są rewelacyjne! I tanie.

      Usuń
  4. Ja nie używam żelu pod oczy , ale będę musiała się skusić ; )) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro nie używasz to pewnie nie miałaś potrzeby, ale pamiętaj, że skóra pod oczami jest bardzo delikatna i najszybciej sie starzeje. Może warto pomyśleć o jakiejś szczególnej pielęgnacji?

      Usuń
  5. nie używałam nic marki floslek, nie wiem czy bym kupiła ten żel pod oczy,skoro nic ze zmarszczkami nie robił skoro producent obiecywał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - warto zainteresować się innymi ich żelami. Są tanie jak barszcz a świetnie działają na opuchliznę powiek.

      Usuń
  6. Buteleczka jest cudna , nie używałam nic z tej firmy ale mam chęć ją sprawdzić.Ten żel również ale i inne ich kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Floslek ma dużo fajnych kosmetyków, tylko trzeba trafić na coś odpowiedniego dla nas.
      Żele pod oczy polecam z pełną odpowiedzialnością - ja się na nich jeszcze nie zawiodłam.

      Usuń
  7. ja również nie używam żelu pod oczy

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę wreszcie kupić jakiś specyfik pod oczy od firmy Flos-lek, bo wszyscy tak chwalą, a ja nigdy nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czas najwyższy :) Musisz go poszukać w jakimś polskim sklepie.

      Usuń
  9. to nie pierwszy zel z fosleka ktory mnie rozczarowal :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie pierwszy :)
      Bardzo lubię ich żele pod oczy, u mnie się świetnie sprawdzają.

      Usuń
  10. oo dla młodej osoby w sam raz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, w przypadku skóry bez szczególnych potrzeb - nieźle się spisze.

      Usuń
  11. Tez kupiłąm sobie żel ze świetlikiem z Floslek! Polubiłam go bardzo, jak mi się skończy to na pewno siegne po ten

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO! Żel ze świetlikiem to mój ulubiony!

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. To masz kolejny kosmetyk na liście do wypróbowania :)

      Usuń
  13. Niestety, ale potrzebny mi jest dobry krem na cienie pod oczami z którymi walczę.
    Mimo wszystko taki zimny żel z rana może być świetnym początkiem dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki zimny na dzień dobry jest świetną pobudką dla skóry.

      Usuń
  14. coś pod te oczy by się przydało :) ale czy to będzie żel to się okaze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak szukasz czegoś czego działanie zauważysz znacząco, to raczej rozejrzyj się za czymś innym. Ten powyższy żel jest bardzo delikatny w działaniu i efektach.

      Usuń
  15. Skoro że służy do nawilżania skóry po oczami, powinien samodzielnie spełniać to zadanie, bez konieczności wspomagania jego działania kremami. Osobiście nie przepadam za żelami pod oczy, po pozostawiają lepki film, który mnie potwornie drażni. No i opakowanie jest zdecydowanie za duże, choć oczywiście fakt, że jest szklane i z pompką na pewno działa na jego korzyść. Jednak nie byłabym w stanie zużyć tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie zdecydowanie bardziej wolisz kremowe smarowidła pod oczy?
      Dla mnie żel jest odmianą od kremowania - a i jakoś szczególnie nie przeszkadza mi film o którym wspominasz :)

      Usuń
  16. Żel - brzmi delikatnie. Ja mam już 30 lat, więc potrzebuję 'efektu' przeciwstarzeniowego :P

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam kiedyś żel z Flos-leku, ale taki zwykły w tubce :) lubiłam nawet

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten ze świetlikiem - w tubce czy w małym pudełeczku, to mój ulubiony.

      Usuń
  18. Miałam żel ze świetlikiem pod oczy z Flosleku i się nie polubiliśmy ;) Obecnie używam kremu pod oczy z Yves Rocher i tutaj jest już lepiej, aczkolwiek cudów nie ma;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ten ze świetlikiem to mój ulubiony z tej firmy.
      Kremy pod oczy też używam, ale z innej firmy - lada moment pokażę Wam moje odkrycie.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger