AGENT SPECJALNY WŚRÓD PEELINGÓW - GOLD SUGAR SCRUB DELAWELL


Przepraszam Was za te przerwy ale trochę inne rzeczy pochłaniają mnie na amen..Mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie się układać a ja będę miała czas na normalne i regularne blogowanie. Mam tyle do nadrobienia, że głowa mała..

I dzisiejszym postem zaczynam..
Jakiś czas temu pisałam Wam o malinowym peelingu, który okazał się być zwykłym, codziennym zdzieraczkiem. I wspominałam Wam wtedy o kosmetyku, który okazał się prawdziwym agentem do zadań specjalnych. Właśnie o nim dzisiaj będzie.
Panie i Panowie..

GOLD SUGAR SCRUB - DELAWELL


Ciekawe jesteście skąd moje zachwyty nad tym kosmetykiem? Zapraszam więc do czytania i oglądania.


Scrub Cukrowy, który chciałabym Wam pokazać to produkt marki Delawell, produkt z linii złotej - mającej za zadanie silnie regenerować, nawilżać i odżywiać. W skład złotej linii zabiegowej wchodzi: mydło miodowe, terapia parafinowa, krem do dłoni i stóp, masło miodowe ( o nim też będzie niedługo ) , maska do dłoni i stóp, olejek do masażu, oliwka do skórek i paznokci i właśnie scrub o którym dziś mowa.

Sposób stosowania i skład:


Kilka słów o przeznaczeniu scrubu:

- złuszcza martwy naskórek
- przywraca skórze równowagę wodno-tłuszczową
- skóra staje się gładka i elastyczna, poprawia się jej koloryt
- doskonale sprawdza się w przypadku skóry szorstkiej, grubej i nadmiernie wysuszonej

Kilka informacji technicznych:
*opakowanie - szerokie i niskie pudełko z grubego, przezroczysto-mlecznego plastiku, zamykane na zakrętkę i dodatkowo kosmetyk zabezpieczony jest folią. Mamy więc gwarancję, że żadne ciekawskie oko ani paluch nie zajrzały do naszego kosmetyku. Po za tym sam wygląd etykiety ujmuje. Wszystkie kosmetyki tej linii utrzymane są w słonecznej kolorystyce, na zakrętce widać zdjęcie/rysunek głównych składników kosmetyku. Na etykiecie mamy wszystkie niezbędne informacje: kilka słów o samym kosmetyku, sposób stosowania + skład. A sama etykieta jest foliowa, nie ma więc obaw, że pod wpływem wody zniszczy się albo zetrą nam się napisy i pudełko będzie wyglądać nieestetycznie. 

*zapach - niesamowicie przyjemny, naturalny ale dość charakterystyczny. Czuć w nim ciepły miód, cukier trzcinowy. Istna słodycz. Przedziwne ale zapach ten kojarzy mi się z ze starego typu sypana herbatą z aromatem miodowym - to moje pierwsze skojarzenie. 


*konsystencja - bardzo, ale to bardzo gęsta. Kryształki cukru trzcinowego zatopione w miodzie, jako dodatek pestki winogron. Jest słodko a zarazem bardzo ostro.

*dostępność: wybrane salony kosmetyczne, strona producenta - www.delawell.pl i podobno można je znaleźć w sieci drogerii Hebe

*cena/pojemność:
260ml/335g - 39zł
550g - 65zł

Moje Wrażenia:
Niesamowicie aromatyczne, gęsty scrub. Bo chyba nawet peelingiem nie wypada go nazwać. Zdzierak jak się patrzy. Przez swoją gęstość - wydajny. Plus dodatkowo ta ostrość - nie wszędzie można i należy stosować tak mocne kosmetyki. Ach! I co ważne: te cukrowe kryształki nie rozpuszczają się ot tak sobie pod wpływem wody. Zanim stracą na swojej sile - zdążymy porządnie się natrzeć i pozbyć martwego naskórka, wrośniętych włosków po goleniu. Zapewnimy sobie idealną gładkość skóry, jej piękny zapach, przyjemne rozgrzanie. Po całkowitym zmyciu scrubu na skórze pozostaje lekko tłustawy filtr, który kompletnie nie przeszkadza - wręcz mamy wrażenie jakby nasza skóra została wysmarowana jakiś solidnie odżywczym i treściwym masłem do ciała.

Jest to jeden z lepszych kosmetyków ( jak nie najlepszy ) z jakimi miałam do czynienia. Prawdziwa rewelacja dla tych osób, które lubią porządne ścieranie i idealne wygładzenie skóry. Z pełna odpowiedzialnością polecam!



Mam jeszcze na sam koniec prośbę!
Dajcie znać czy tę czcionkę czyta się lepiej, łatwiej - niż poprzednią? Czy jest teraz czytelniej? Będę wdzięczna za szczerość i jakieś sugestie w tej kwestii :)

BUZIAKI
OLA

30 komentarzy:

  1. jest czytelna czcionka i czyta się lepiej .Co do scrubu ma bardzo fajna konsystencję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za opinię o czcionce.

      A scrub jest świetny i ten zapach!

      Usuń
  2. serię delawell bardzo lubię,teraz w okresie ciąży zapachy mi przeszkadzają i preferuję serię owocową

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowicie pięknie pachnące kosmetyki i te działanie.
      Ja również bardzo polubiłam tę firmę i na pewno sięgnę jeszcze po inne serie niż złota.

      Usuń
  3. Dobrze się czyta nawet na tablecie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna recenzja. Chętnie sięgnę po taki produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj, bo warto.

      Usuń
    2. Ja również polecam i to całą linię DelaWell
      https://www.facebook.com/delawell

      Usuń
  6. Nono, kusisz :) widziałam go w Hebe i po twoich słowach napewno kupie, uwielbiam mocne zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olcia, ten peeling to prawdziwa poezja!

      Usuń
  7. wow, super ten piling!

    a co do czcionki to mi czytało się lepiej wcześniejszą..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo..lepsza była wcześniejsza?

      A peeling jest niesamowity i naprawdę godny zainteresowania.

      Usuń
  8. zainteresował mnie ten peeling,uwielbiam zdzieraki!
    a czcionka jest idealna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania - jak trafisz na ten peeling w jakiejś drogerii ( np. Hebe ) kupuj bez zastanowienia. Jest świetny!

      Usuń
  9. Czyli coś idealnie dla mnie. Kocham mocne aromatyczne zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ten dokładnie taki jest. Myślę, że byłabyś z niego zadowolona.

      Usuń
  10. Kusisz tym peelingiem :) Czcionkę czyta się bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ kusisz tą recenzją.
    Peeling wygląda naprawdę zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michasiu, peeling jest świetny
      Jeśli lubisz takie mocne zdzieraki to jest godny polecenia i spełni oczekiwania.

      Usuń
  12. I chciałabym mieć, normalnie zainteresował mnie. Tym bardziej, że skóra potem lekko tłustawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak, tłustawa i pięknie pachnąca. Jeśli skóra nie ma jakichś niesamowicie wielkich potrzeb jeśli chodzi o nawilżenie, to i balsam nie będzie konieczny po zastosowaniu tego peelingu.

      Usuń
  13. jest bardzo czytelnie...a co do peelingu slodkośc to coś dla mnie mmmm tylko ze nie lubie bardzo ostrych zdzieraków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za opinię co do czcionki.

      Jeśli nie lubisz ostrych zdzieraków to ten raczej nie będzie dla Ciebie, musisz szukać czegoś delikatniejszego. Scrub Delawell to konkret.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger