RILLO LEFROSH - RATUNEK W STRESIE


Przy codziennej pielęgnacji większość z nas stosuje jakieś antyperspiranty. Najczęściej są to jakieś drogeryjne, mocno zapachowe cuda - których działanie w większości pozostawia wiele do życzenia. Czasami działają całkiem nieźle, czasami prawie wcale. I o ile na co dzień raczej nie mamy problemu z nadmierną potliwością, to wystarczają.
Czasami jednak pojawiają się takie momenty, kiedy jesteśmy nadmiernie narażone na stres i nerwy - potliwość naszego ciała automatycznie wzrasta; pojawia się słoneczko i temperatura sięga powyżej 20 stopni i znowu pocimy się zdecydowanie mocniej. W takich sytuacjach zwykłe antyperspiranty mogą nie dać sobie rady. I wtedy sięgamy po cuda zwane blokerami ( produkty hamujące pocenie, blokując gruczoły potowe ). Na rynku jest ich kilka, jedne bardziej znane a inne mniej - z kilku półek cenowych.
Ja dziś chciałabym Wam pokazać produkt marki LEFROSH:


Ja widziałam ten produkt tylko w aptece - myślę, że nie są dostępne w drogeriach. Firma LEFROSH jest marką apteczną i tam przede wszystkim należy szukać jej produktów.


Rillo jest emulsją, która ma zapobiec nadmiernej potliwości w obrębie pach.
O samym działaniu produktu możecie poczytać na STRONIE PRODUCENTA
Warto też tam zajrzeć, ponieważ zmieniło się opakowanie produktu - ja mam jeszcze te w starej wersji i dla mnie jest mniej atrakcyjne i mniej przyciągające wzrok niż nowe ( same zobaczcie: śnieżnobiałe opakowanie + limonkowe akcenty ).
Jeśli o opakowaniu mowa, tak jak widzicie na zdjęciu poniżej - mamy do czynienia ze standardowym roll-on'em. Kulka nie zacina się, spod niej NIE wylewa się sama emulsja - nie brudzi nam się opakowanie, nie marnuje się sam produkt.
No i to co ważne: CENA! Trzeba szukać promocji - przejrzałam ceny w aptekach internetowych i rozrzut jest ogromny! Od 11zł do niespełna 30zł. Powariowali chyba?!


Rillo jest kompletnie bezzapachowym produktem - nie musimy się więc obawiać, że jego zapach będzie "gryzł się" z perfumami czy chociażby balsamem do ciała.
Jest koloru mleczno-białego, mimo to nie ma obaw: piżamy nam nie ubrudzi!
Mimo dość mocnego działania ( ale o tym za moment ) jest to bardzo delikatny produkt, który nie podrażnia skóry. Nie pojawia się też podrażnienie czy jakieś zaczerwienienie skóry. Nie wysusza! Gdyby nie to, że widzimy efekty jego działania - nie zauważyłybyśmy tego, że w ogóle go używałyśmy.

Sposób stosowania + skład


Moje Wrażenia:
Aby sprawdzić prawdziwość obietnic producenta - stosowałam tę emulsję dokładnie tak jak opisane jest na dołączonej ulotce i na samym opakowaniu. Po kilku nocach zaczęłam czekać na efekty..
Jako, że jestem mamą bardzo żywej 3-latki, wbrew pozorom, moje życie nie wygląda tak, że pół dnia spędzam na fotelu. Wręcz przeciwnie - od rana do 13 - w ciągłym ruchu. Wszelkie sprawy urzędowe i te bardziej prywatne - załatwiam z dzieckiem u boku. Czasem bywa mocno intensywnie i nerwowo. W przypadku stosowania zwykłych drogeryjnych antyperspirantów, po jakimś czasie kończyło się to mokrymi plamami na bluzce w okolicy pach - co powodowało straszny dyskomfort i przede wszystkim wstyd..Niby ludzka rzecz, ale raczej daje średnie odczucia wizualne i węchowe. ŻADEN! antyperspirant ogólnie dostępny w drogeriach nie dawał sobie rady z tym problemem. 
Musiało się w mojej pielęgnacji pojawić coś extra!
I tak trafił do mnie Rillo.
Byłam bardzo mile zaskoczona jego działaniem - nie dość, że jest bardzo delikatny dla skóry to jeszcze działa. Po mniej więcej 2 tygodniach zauważyłam, że prawie w ogóle się nie pocę! Zdarzyło mi się kilkakrotnie ( w dość dyskretny sposób ) sprawdzać czy aby na pewno na bluzce nie mam mokrych plam. No ale nie było! Bez obawy mogę szaleć na zakupach, załatwiać stresujące sprawy, bawić się z dzieckiem na placu zabaw, biegać..I na pewno nie będę skrępowana pojawieniem się dyskomfortu w postaci mokrej plamy na bluzce. Uff..
Cieszę się, że tego typu produkty pojawiły się na rynku, bo może pozornie a może i nie - dodają w wielu sytuacjach pewności siebie :) Na pewno wiecie co mam na myśli?!

Co Wy myślicie o tego typu produktach? Używacie? Czy raczej nie? Koniecznie dajcie znać!

BUZIAKI
OLA

26 komentarzy:

  1. ja używam czasami ziaji blokera:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najpopularniejszy drogeryjny specyfik tego rodzaju :)

      Usuń
  2. Koniecznie muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozglądaj się po aptekach.
      Dzisiaj przeszukałam internety i widziałam opinię, że Rillo polecam nie tylko ja. Coś w tym musi być..

      Usuń
  3. bardzo kuszący produkt! pierwszy raz się z nim spotykam i już wiem, że nie ostatni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli potrzebujesz tego typu wsparcia to polecam. Jak na razie mnie nie zawiódł

      Usuń
  4. ja jstem jakoś sceptycznie nastawiona do takich produktów, kiedyś używałam blokera Ziaji, ale szału nie było tak naprawde

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie wyobrażam sobie życia bez blokera..

      Usuń
  5. Wydaję się być naprawdę fajnym produktem..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jest. Warto spróbować jeśli masz taką potrzebę.

      Usuń
  6. Cena i tak niska w porównaniu do Etiaxil czy innych tego typu wynalazków. Muszę sprawdzić na sobie, bo Antidral i Ziaja Bloker u mnie się nie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Etiaxil jest koszmarnie drogi. Nie wiem jak z działaniem bo cena bardzo skutecznie odstraszyła mnie od zakupu.

      Usuń
  7. Ja od dłuższego czasu od pory zimowej używam ałun ale nie mam pojęcia jak sprawdzi się latem, wiem, że nie blokuje potliwości a tylko neutralizuje nieprzyjemny zapach. Moja potliwość jest umiarkowana ale latem tak jak piszesz przy upale, stresujących sytuacjach oraz życiu w biegu może być różnie. Pierwszy raz czytam o Rillo. Miałam etiaxil który dobrze na mnie działał, za to po ziaji mam uraz psychiczny, takiego palenia skóry i świądu nigdy wcześniej i nigdy potem nie doświadczyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, jak u mnie Ałun się sprawdzi :)

      Usuń
    2. Dla mnie Etiaxil jest zdecydowanie za drogi, a ałun raczej nie spełni moich oczekiwań: bo nie zależy mi na neutralizacji zapachu a braku potu.

      Usuń
  8. super działanie, tylko ta rozbieżność cen jest nieco dziwna. Ja używam blokera z Ziaji i też jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zielonego pojęcia skąd takie różnice w cenach w różnych aptekach. Całe szczęście nie wszyscy powariowali i są też Ci którzy sprzedają go za normalną cenę :)

      Usuń
  9. Okej.
    Chcę go.
    Kupię go!
    Będzie mój!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam i muszę się zgodzić z Twoja opinia. Jest rewelacyjny działa i nie podrażnia skóry. Najlepszy bloker jaki miałam okazję używać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem nim jak na razie zachwycona. Ciekawa jestem jak będzie się sprawdzał w ekstremalnej pogodzie letniej :)

      Usuń
  11. Bardzo zachęcająca recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, dziękuję - starałam się.

      Usuń
  12. Nie znam firmy w ogóle, pierwszy raz widzę :) Ja mam Ziaję i sobie chwalę nawet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z firmą warto się zapoznać bo nie tylko Rillo mają w swojej ofercie :)

      Usuń
  13. ja mam blokera z ziaji ale jeszcze nie zaczęłam używać , dobrze wiedzieć o tym produkcie jeśli ten z ziaji nie zadziała :P

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger