PROFI MASKA DO WŁOSÓW Z PROTEINAMI Z PERŁY


Jestem, jestem..
Zebrałam się do kupy i napisałam co nie co.
Was pewnie też drażni przeokrutnie brak możliwości korzystania z gadżetu OBSERWATORZY? Ja jeszcze mam trochę miejsca by dodawać blogi poprzez panel bloggerowy, ale nie wiem co będzie jak zapełnię listę do końca..Dziwne jest to, że google nic z tym nie robi - czyżby próbowali zmusić wszystkich do przejścia na google+? Jeśli macie problem z obserwowaniem mojego bloga a chcecie - po prawej stronie macie niebieskie kafelki z odesłaniem do FB, INSTAGRAMU, GOOGLE+ i BLOGLOVIN. Może któryś z tych sposobów pozwoli Wam być na bieżąco z tym co pojawia się na blogu?

Ale wracając do tematu..Dziś chciałabym Wam pokazać kosmetyk, który kupiłam jeszcze w zeszłym roku w sklepie, który odkryłam całkiem przez przypadek jeżdżąc z córką do sali zabaw..Polecam wszystkim, którzy będą  w okolicy Galerii Antoniuk w Białymstoku odwiedzenie stoiska Wyspy Zapachów - duży wybór różnych "blogerskich" kosmetyków i w końcu YC dostępne stacjonarnie, po za tym Pani tam pracująca jest PRZEMIŁA..
Przepraszam za niewielką dygresję i z góry zaznaczam, że nie współpracuję z tym sklepem i nie mam żadnych korzyści z tego, że wspomniałam tu o nich. Po prostu uważam, że warto rozejrzeć się w ich asortymencie.


Jest to maska do włosów z proteinami z perły  V.Laboratories.
Produkt przeznaczone jest do włosów łamliwych, matowych i trudnych do ułożenia. Ciekawe jesteście jak sprawdziła się u mnie?




Zacznę od kilku spraw technicznych:
* pojemność: 200ml
* opakowanie: zwykły plastikowy słoik, zakręcany - co ważne: kosmetyk dodatkowo jest zabezpieczony plastikową nakładką; na opakowaniu znajdziemy informacje na temat przeznaczenia kosmetyku, działania maski na włosy oraz skład; przyznam że opakowanie wygląda średnio zachęcająco, wręcz tanio ( ale ale! przecież ta maska jest tania! )
* cena: około 9zł
* konsystencja + skład:


- maska wygląda jak malinowy budyń - ma dokładnie taką, średnio gęstą konsystencję, nie leje się przez palce, nie spływa z włosów

* zapach: przyjemnie kremowy, pachnie trochę jak zwykły krem do twarzy z domieszką cukru - zapach jest dużo delikatniejszy niż w maskach Stapiz, nie pozostaje też na włosach

Moje Wrażenia:
Zacznę od tego co moim zdaniem istotne. Trzeba bardzo uważać z ilością maski, którą kładziemy na włosy - wystarczy niewiele by przedobrzyć i włosy zamiast wyglądać dobrze, nadają się do ponownego mycia. Ale za to, gdy położymy na włosy niewielką ilość maski i dokładnie spłuczemy po kilku minutach - będziemy naprawdę przyjemnie zaskoczone efektem jej działania. Włosy po wysuszeniu są:
- bardzo wygładzone
- o jakimkolwiek puchu nie ma mowy
- włosy bez problemu dają się rozczesać, szczotka wręcz sunie po nich
- i faktem jest, że łatwiej jest je uczesać - moje włosy już nie są tak strasznie niesforne i nie mam wrażenia, że wszędzie mam wystające "antenki"
Maskę stosowałam też na dłużej niż kilka minut, pod turban i dopiero wtedy było widać prawdziwe działanie maski. Włosy były wręcz śliskie w dotyku, miałam problem z powstrzymaniem się przed dotykaniem ich i nawijaniem na palec. 
Niesamowite! I to w przypadku tak taniej maski? To kolejny przykład na to, że tanie nie znaczy złe.

Znacie tę maskę?
A może macie do polecenia jakieś inne tanie i dobre kosmetyki do włosów??

BUZIAKI
OLA

27 komentarzy:

  1. jeśli dobrze wygładza to super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wygładza..i ta przyjemna dla portfela cena :)

      Usuń
  2. Właśnie czekając pod Wyspą Zapachów spotkał mnie ten niemiły incydent ze zbyt przylepnym panem... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, pamiętam..
      Ale pewnie już go tam nie ma a Wyspę warto odwiedzić :)

      Usuń
  3. Ja już dawno obserwuję cię przez bloglovin i jakoś się przyzwyczaiłam :)

    Ta maska nie dla moich włosów, ale recenzja ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jakoś nie mogę się przestawić na bloglovin..Chyba się przyzwyczaiłam do bloggera..

      Usuń
  4. Widzę że maska w sam raz dla mnie. Muszę się za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj do Galerii Antoniuk - może ja jeszcze maja..

      Usuń
  5. Coś dla moich włosów ;) zaciekawiłaś mnie tą maską


    zapraszam do mnie ;) blog-amandy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może uda Ci się gdzieś ją znaleźć, bo działanie ma niegłupie a i cena niewielka.

      Usuń
  6. Wygląda rewelacyjnie :-) Jeśli pozbywa się puchu to muszę ją mieć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puch to też mój problem..a dodatkowo nie mogę się ogarnąć i kładę się często spać z mokrymi włosami - największy grzech jaki popełniam..

      Usuń
  7. nigdzie jej nie widziałam, ale jesli pomaga rozczesać to byłaby super dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że ja jej też nigdzie nie widziałam do kupienia oprócz miejsca w którym sama ją zakupiłam.

      Usuń
  8. Krążyłam dziś wokół tego postu pól dnia i ciągle ktoś mi przeszkadzał w dotarciu do niego:)Maska wygląda interesująco, zwłaszcza w kwestii pomagania w rozczesywaniu.A co do dodawania do obserwowanych, to ja obserwuję ale nie wiedziałam,ze jak dodamy do listy czytelniczej to też zadziała tak samo:)I też mam serdecznie dość tych problemów z dodawaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ale mnie rozbawiłaś tym krążeniem :)

      Całe szczęście, że już po problemach z obserwatorami..Ufff..

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. A to już wiesz, że coś takiego jest na rynku :)

      Usuń
  10. Pierwszy raz tę maskę widzę, zachwyciłam się tymi proteinami z perły. Ale widzę, że daleko to w składzie. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety..Ale to częsty zabieg u producentów..

      Usuń
  11. pierwszy raz widzę, ciekawy produkt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie w takim razie, że udało mi się zwrócić Twoją uwagę na tę maskę :)

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze jej nigdy nie spotkałam,ale jak tylko ją zobacze w drogerii to się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak uda Ci się ją znaleźć w jakiejś sieciówce - koniecznie daj mi znać :)

      Usuń
  14. Nie lubię masek, bo trzeba je dłużej trzymać na włosach, a mnie się nigdy nie chce bawić w takie zabiegi. Chcę szybko umyć włosy, nałożyć odżywkę, wysuszyć i zapomnieć. Co nie zmienia faktu, że mam kilka ulubionych masek do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię czasami nałożyć solidna porcję maski na głowę, nałożyć turban i czekać na efekty :)

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger