MLECZKO DO CIAŁA - TAKI ZWYKLACZEK-SZARACZEK


Witajcie Kochani :)
W ostatnim czasie na moim blogu przeplatają się posty o kosmetykach marki Eveline. Dużo z nich miałam w zapasach, część otrzymałam od drogerii internetowej wymagajaca.pl. Od dłuższego czasu nie kupuję nic sama ( zresztą chyba zauważyłyście brak postów z zakupami, nowościami ) tylko zużywam zapasy. Ale wracając do Eveline: ciekawa rzecz. Kolorówka średnio się u mnie spisuje. Błyszczyki, szminki - w większości są ok, ale BB kremy, tusze, korektor do brwi..To raczej nie dla mnie. Za to pielęgnacji niewiele mam do zarzucenia - lubię balsamy Eveline, serum do twarzy ( będzie o nim za jakiś czas ), kremy do rąk. Te kosmetyki zdecydowanie lepiej się u mnie sprawdzają.
Dziś też chciałabym Wam pokazać produkt pielęgnacyjny. Będzie krótko, bo i kosmetyk niewielki.
Ostatnim produktem jaki znalazłam w przesyłce od wymagajaca.pl było mleczko do ciała - dwie niewielkie tubki o pojemności 30ml każda. Standardowy balsam ma pojemność 300ml i kosztuje około 13-15zł.
Co ciekawe - nie mogę znaleźć tego produktu na stronie sklepu, na rossnecie wyświetla się, że nie jest dostępny w sprzedaży - na stronie Eveline produkt normalnie jest.





Tak jak wspomniałam - o samym produkcie nie za wiele Wam powiem. 60ml to trochę mało by ocenić pełne i długotrwałe działanie mleczka, ale nie jest to na tyle mało by nie móc o nim nic powiedzieć.
Dlatego też kilka spostrzeżeń się pojawi:
- mleczko to idealna nazwa dla konsystencji tego produktu. Rzadka ale nie lejąca się przez palce - kojarzy mi się z solidnym mleczkiem do demakijażu.
- świeży, lekki zapach nie drażni nosa i nie "żre" się z perfumami, bo dość szybko ulatnia się ze skóry ( mam skojarzenie z męskimi kosmetykami )
- dobrze się rozsmarowuje nie robiąc na skórze białych smug
- wchłania się w tempie iście ekspresowym, moja przesuszona skóra wręcz pije ten balsam
- po wsmarowaniu balsamu skóra sprawiała wrażenie gładkiej i nawilżonej - i to przez dobre kilka godzin
- minusem jest to, że przez jakiś czas po wsmarowaniu balsamu w ciało, skóra strasznie się lepiła i trzeba było trochę odczekać by móc się ubrać

I to chyba tyle ode mnie w tym temacie. Mleczko - "zwyklaczek-szaraczek"..
Ciekawa jestem czy Wy u siebie też zauważyłyście podobną zależność ( o której wspomniałam na początku postu ) jeśli chodzi o markę Eveline. Pielęgnacja czy kolorówka?


BUZIAKI
OLA

39 komentarzy:

  1. Pielęgnacja z Eveline bardzo dobrze się u mnie sprawdza. Kolorówki z tej firmy za wiele nie używałam ale była raczej kiepska i się do niej zraziłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne odczucia. Pielęgnacji raczej niewiele mam do zarzucenia: w większości przypadków działa jak powinna, ładnie pachnie i jest taniutka jak barszcz.

      Usuń
  2. Lubię pielęgnację z Eveline, choć teraz brakuje mi do niej dostępu. Kosmetyków do makijażu nie kupowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz w takim razie przyjechać co jakiś czas do Polski na niewielkie zakupy :)

      Usuń
  3. mam mam tego zwyklaczka ,ale bardzo go lubię
    smaruję nim nóżki na wieczór :DDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie mówię, że go nie lubię :))

      Usuń
  4. Balsamy z Eveline lubię, szczególnie te wersję z pompką które są funkcjonalne. A jeśli chodzi czy wybieram kolorówkę czy pielęgnację, to z kolorówki chyba nic nie miałam, nie mogę sobie przypomnieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia - żadnego błyszczyka, szminki? Tusz? Podkład? Nic a nic?

      A balsamy z pompką to w ogóle hit. Tak jak piszesz - funkcjonalne a dodatkowo niedrogie i całkiem nieźle działające.

      Usuń
  5. Eveline nie jest marką, której ufam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula? Dlaczego? Czy jakiś produkt szczególnie Cię zawiódł?

      Usuń
  6. Lubię lakiery od Eveline są super trwałe, i bodaj jakiś eyeliner był całkiem spoko, jeśli chodzi o pielęgnację to bardzo mało miałam produktów od nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz! Kompletnie zapomniałam o lakierach, szczególnie tych z serii MINI-MAX - są świetne: niska cena i ten ogromny wybór kolorów!

      Usuń
  7. Ja lubię kosmetyki z Eveline do cellulitu czy inne takie specyfiki do poprawy skóry ! ;d
    I polubiłam teraz odżywkę 8w1 - chociaż wiem wiem co ma w składzie i co to powoduje ! Ale ryzykuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz używam diamentowej, ale bardzo ostrożnie i codziennie oglądam swoje paznokcie..

      Usuń
  8. lubię jednak jak balsam czy mleczko szybko się u mnie wchłania,abym po smarowanku mogła się od razu ubrać, lepienie się nie działa u mnie na plus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj...Ja najbardziej lubię takie które się wchłaniają w tempie ekspresowym, nie powodują lepienia się skóry i jeszcze nawilżają w stopniu wręcz zachwycającym :)

      Usuń
  9. nie wydaje się zły, szkoda, że taki malutki i daje uczucie lepkości- zazwyczaj brak czasu na paradowanie aż do wyschnięcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malutki bo to chyba miniaturki są..W standardowej wersji jest 300ml butelka.

      Usuń
  10. Miałam z tej serii masło do ciała w zakręcanym słoiczku i było całkiem dobre choć chyba za słabe do wysuszonej skóry, raczej do normalnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło miałam i oddałam mamie, dla mnie zdecydowanie za małe nawilżenie.

      Usuń
  11. Przyznaję ,że zraziłam się do Eveline po odżywkach do paznokci,tego mleczka nie miałam ale jak jest taki "zwyklaczek" to nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelina - ale mazidła do ust mają niezłe, i lakiery też :) Nie ma co się zrażać..
      Pewnie 8w1 Cię tak zawiodła?

      Usuń
  12. lubie nawet Eveline szczegolnie tusze do rzes:P

    victooriaa.blogspot.com zapraszam :* bardzo skromnie. Zaczynam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam jeden i jakoś nie powalił mnie na kolana...Może jeszcze wszystko przede mną? Bo w zapasach mam jeszcze 15 sztuk różnych tuszy..

      Usuń
  13. Moja skóra nie jest bardzo wymagająca i jednak stawiam na te kosmetyki, które będą zachwycały mnie swoim zapachem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te mleczko ładnie pachnie ale nie powala na kolana zapachem tak by chciało sie używać balsamu non stop.

      Usuń
  14. Niestety muszę przyznać że jeżeli chodzi o Eveline to do tej pory więcej u mnie było tych szaraczków i zniechęcenia niż zachwytów, aleee nie jest też tak, że totalnie skreślam tą markę.
    Co do mleczka, które opisujesz, to niestety nie cierpię wrażenia a la "klejąca się skóra" więc niestety nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arcy Joko - ja myślę, że Eveline jak każda inna marka ma w swojej ofercie kosmetyki, które nas zachwycają, te które są bublami i takie które są zwykłe najzwyklejsze..
      Po za tym cenię Eveline za różnorodność i ogromny wybór produkowanych kosmetyków.

      Usuń
  15. nigdy go nie widziałam, ale bardzo lubię kosmetyki tej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie wole pielęgnację niż kolorówkę..
      Ale samą firmę lubię za ogrom kosmetyków..

      Usuń
  16. Szkoda, że daje to uczucie lepkości ja od razu skreślam taki produkt, nie znoszę tego uczucia brrrr. Tak się właśnie zastanawiam czy wolę pielęgnacje czy kolorówkę z Eveline. Jednak pielęgnacja, niektóre produkty bardzo lubię i często do nich wracam. A kolorówki z Eveline praktycznie nie używałam. Oprócz lakierów do paznokci, które powinny trzymać się długo na płytce a odpryskuje już po kilku godzinach.

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam, ale jśli mówisz, ze zwyklak to nie zachęca mnie to : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma w nim nic takiego co by sprawiało, że KAŻDY musi go mieć..

      Usuń
  18. dla mnie taka lepkość to wielki minus naprawdę nie lubię tego w balsamach / mleczkach do ciała :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też raczej nie przepadam za tym odczuciem, ale jeśli szybko znika to nie jest to argument do całkowitej rezygnacji z używania kosmetyku.

      Usuń
  19. U mnie przeciwnie :) Kolorówkę lubię, za to pielęgnacja Evelinie kompletnie do mnie nie trafia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja ostatnio mocno się polubiłam z ich pielęgnacją, z kolorówki uwielbiam tusze :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja miałam go w wersji z pompką w dużym opakowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolorówki Eveline nie lubię, właściwie przyjaźniłam się tylko z odżywką 8w1... dopóki nie narobiła mi krwiaków pod paznokciami:(
    Balsamów i maseł też mam ogromne zapasy, nieprędko kupię sobie coś do pielęgnacji ciała.

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger