MALINOWA OBSESJA Z SORAYA


Witam Was serdecznie.
Całe szczęście, że bloga się pisze a nie słucha czy mówi. Niestety okazało się, że to co brałam za zwykłe przeziębienie okazało się być obustronnym zapaleniem uszu i niestety na chwilę obecną niewiele słyszę. Antybiotyk mam, jakieś inne lekarstwa też no i się kuruję. Niestety najprawdopodobniej czeka mnie wizyta u laryngologa i badania - to już drugie obustronne zapalenie uszu w przeciągu pół roku..Oby okazało się, że wystarczy tylko chronić uszy przed przewianiem..
No to sobie pomarudziłam, można się nade mną politować :) OOO tak..litowanie się mile widziane.

A teraz wracam do konkretów.
Chciałabym Wam pokazać przecudnie pachnącego "myjacza"..



Żel ten trafił w moje ręce chyba na spotkaniu blogerek, swoje w zapasach odleżał aż w końcu przyszła na niego kolej. Trzeba mu przyznać, że wygląd ma bardzo kobiecy i przyciągający wzrok. To się marce Soraya wyjątkowo udało w przypadku kosmetyków z linii "Piękne Ciało" ( a bo jest ich więcej niż tylko żel pod prysznic ).
Za kwotę około 10-12zł dostajemy buteleczkę o pojemności 300ml, zamykaną na klik. Zamknięcie trzyma jak szalone - nie ma szans by np w podróży przez przypadek otworzyło nam się opakowanie. Niestety - w przypadku otwierania mokrymi dłońmi też możemy mieć problem. AAA! I trzeba uważać na paznokcie.


Producent obiecuje nam czarodziejską krainę słodyczy - i trzeba przyznać mu rację. Żel pachnie niesamowicie. Słodycz malinowego mlecznego koktajlu unosi się w całej łazience. Zapach jest bardzo przyjemny i nie czuć do chemią a to najważniejsze skoro kąpiel czy prysznic ma być aromatyczną przyjemnością.


Malinowa Obsesja okazała się być średnio wydajnym produktem. Mimo iż jest średnio gęsta ( jak widzicie na powyższym zdjęciu ) ale jednak lekko lejąca się - mam wrażenie, że jakoś strasznie szybko znikała z butelki ( a używałam jej tylko ja ). Mleczno-różowy kolor idealnie wpasował się w całą słodko-różową stylistykę produktu.
A co jeśli chodzi o odczucia po stosowaniu?
Żel myje - jak prawie każdy. Skóra po jest czysta i odświeżona. W trakcie kąpieli czy prysznica - pachnie cudnie, niestety zapach słodkich malin nie zostaje na skórze, nad czym bardzo ubolewam. Może jakiś balsam o tym zapachu? Soraya?
Jedyne co mogę mu zarzucić to lekkie przesuszanie newralgicznych miejsc typu łokcie, kolana..Niestety po kontakcie z tym żelem wymagały dodatkowego nawilżania. Ale zaznaczam, ze efekt podsuszenia nie pojawił się na innych częściach ciała, więc chyba nie jest źle?

Podsumowując - jest to całkiem przyzwoity żel pod prysznic w bardzo ładnym opakowaniu i o pięknym zapachu. Mam chęć na wersję czekoladową..

BUZIAKI
OLA


33 komentarze:

  1. Mnie się zapach podobał z butelki przy jednorazowym wąchnięciu... po dłuższej chwili zaczynał się robić fuj. A w parze z wodą zaczyna się ten zapach zmieniać w taki bardziej chemiczny, trochę piżmowy... dziwny żel ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, a mi ten zapach wyjątkowo podpasował. Mimo iż nie jestem jakąś szczególną fanką owocowych zapachów.
      Szkoda, że już mi się skończył bo może bardziej zwróciłabym uwagę na sytuacje o których mówisz..

      Usuń
  2. Dla mnie akurat zapach się nie spodobał, bo ostatnio wąchałam go w sklepie :D
    Zdecydowanie nie moje klimaty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z zapachami jest taki problem, że każda z nas lubi coś innego :)

      Usuń
  3. Na razie mam taki zapas żeli, i taką listę chciej , że nie skuszę się na tego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zapasy też mam, ale na chciej-liście raczej nie mam żadnego "myjacza".. Raczej kosmetyki kolorowe..

      Usuń
  4. Mnie kusi z tej serii ale balsam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który? Bo widziałam na ich www że chyba ze 3 rodzaje są..

      Usuń
  5. ja mam balsam o tym zapachu :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam i chętnie spróbuję. A Tobie życzę dużo zdrówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* Pięknie dziękuję. Już jest znacząco lepiej - antybiotyk działa.

      Usuń
  7. Ja właśnie czaję się na wersję czekoladową. Liczę na to że się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jej jestem bardzo i pewnie prędzej czy później trafi w moje ręce i również mam nadzieję, że nie zawiodę się na jej zapachu.

      Usuń
  8. Nie miałam nic z tej serii, ale lubię zapach malinek, oj a z czekolady to mój mąz byłby zadowolony!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubi zapach czekolady? Czy raczej jest smakoszem?

      Usuń
  9. Mam balsam z tej wersji i śliczny ma zapach :) ale na razie wąchałam tylko z butelki bo jeszcze czeka na zużycie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to będę czekała na Twoje wrażenia..Będę wiedziała czy warto się na niego skusić czy nie ( chociaż balsamów mam caaaałą torbę w zapasie )

      Usuń
  10. wracaj do zdrowia:**
    ja mam wersję czekoladową i jestem zadowolona, u mnie nie przesusza skóry, ale to prawda, że jest średnio wydajny. Używam niedługo, a buteleczka już mi się taka lekka wydaje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :**
      Gabi a jak z zapachem tej czekolady?

      Usuń
  11. miałam i nie do końca mnie przekonał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolisz innego rodzaju zapachy? Czy przestraszyło Cię te przesuszenie niektórych części ciała?

      Usuń
  12. potrafię sobie wyobrazić ten zapach :)
    ale skoro przesuszał kolana i łokcie to niestety ale dla mnie to jest minus iż żele pod prysznic nie powinny przesuszać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety..A szkoda bo zapach jest naprawdę świetny.

      Usuń
  13. Mam balsam i żel pod prysznic w wersji morelowej i jestem bardzo zadowolona. Jak ten zestaw mi się skończy, to sięgnę po inne wersje zapachowe, pierwsza w kolejce jest własnie malinowa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz z tej malinki zadowolona.
      Ja myślę, że skuszę się teraz na żel o zapachu czekolady.

      Usuń
  14. Mam żel pod prysznic i balsam o tym samym zapachu i myślę, że jeśli żel troszeczkę wysusza Twoja skórę, to jeśli skusisz sie na balsamik, będzie po problemie i zapach wtedy jest zdecydowanie trwalszy i dłużej utrzymuje się na ciele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinowa Obsesja już mi się skończyła więc teraz będę polować na czekoladę..Może uda mi się znaleźć cały zestaw?

      Usuń
  15. Mmm, prawdziwa pokusa... widziałam w Biedronce całą gamę tych kosmetyków, ale jakoś ostatecznie nie zdecydowałam się na zakup, teraz, po Twojej recenzji, trocha żałuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co żałować :) :), trzeba polować, aż się upoluje, bo warto :). Ja mam już wszystkie zapachy oprócz morelowego :). Malinowy pachnie rzeczywiście jak koktajl owocowy, a czekoladowy jakbym była w pijalni czekolady u Wedla. rada na to, żeby taki żel lub balsam szybko się nie skończył, jest taka, że jak mamy dwa, albo trzy zapachy, to używamy, używamy, a końca nie widać :)

      Usuń
  16. ja mam i ten i czekoladowy i oba sa rewelacyjne ! Zakochalam sie w nich od pierwszego wejrzenia - wyglądają przepięknie a jeszcze lepiej pachną ! Malinowy jak mamba, czekoladowy jak tabliczka najlepszej czekolady po prostu rewelacyjne. Oprócz tego super sie pienia i naprawde dobrze oczyszczają skore. Sa wydajne, nie podrażniają - jak dla mnie super produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wita Was i pozdrawia szczęśliwa posiadaczka całej serii :) :) i wszystkich zapachów :) :). To może nie do końca rozsądne, ale rozsądek nie jest moją najmocniejszą stroną :) Nie mogłam się oprzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też miałam już wszystkie balsamy z serii So pretty :) nie jestem w stanie powiedzieć, który najbardziej lubie, każdy ma w sobie coś, co powoduje, że jest wyjątkowy. Ponieważ jest stosunkowo lekki w swej konsystencji, szybko sie wchłania i bardzo nawilża skórę, dlatego wydajność jest taka. ale coś za coś. Bardzo wygładza i odświeża skóre.

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger