TESTUJĘ Z MALINĄ: Eveline Silm Extreme 4D ZŁOTE SERUM

TESTUJĘ Z MALINĄ: Eveline Silm Extreme 4D ZŁOTE SERUM


Witam porannie,w  niedzielę :)
Pewnie jeszcze wszystkie śpicie a ja już dawno na nogach jestem i nawet pierwszą kawkę wypiłam :))
A dzisiaj znowu Malinowe Testy..
I kolejny złoty kosmetyk :)

http://testykosmetyczne.blogspot.com/




Od producenta: ( źródło: www.eveline.eu )
DO SKÓRY WRAŻLIWEJ I SKŁONNEJ DO ALERGII
ZŁOTE SERUM WYSZCZUPLAJĄCO-MODELUJĄCE to luksusowa kuracja redukująca tkankę tłuszczową zainspirowana najnowszymi osiągnięciami światowej kosmetologii i medycyny estetycznej. Innowacyjna formuła, bogata w czyste24-karatowe ZŁOTO oraz unikalną kompozycję składników aktywnych, stymuluje proces spalania tkanki tłuszczowej i pozwala na uzyskanie perfekcyjnie proporcjonalnych kształtów.
PRZEŁOM W WYSZCZUPLANIU I MODELOWANIU SYLWETKI
24-karatowe ZŁOTO, działając w synergii z bogatym w kwas hialuronowy bioHyaluronSlim Complex™ i ekstraktem z miłorzębu japońskiego, skutecznie stymuluje mikrokrążenie w tkance podskórnej, usuwa gromadzące się w komórkach toksyny, w rezultacie zauważalnie redukując cellulit. Złote serum pozostawia na skórze delikatny film, tworząc niewidzialny gorset rozświetlający i wygładzający ciało – subtelnie mieniący się złotymi drobinkami. Kompleks Lipocell-Slim™ wykazuje silne działanie wyszczuplające i modelujące sylwetkę. Napina skórę, zwiększa jej odporność na rozciąganie i pomaga utrzymać optymalną elastyczność (np. przy zmianach wagi ciała). Roślinne komórki macierzyste – PhytoCellTec™, aktywizują osłabione i uśpione komórki macierzyste w skórze, przez co stymulują jej regenerację. Pozwala to w naturalny sposób zwalczać cellulit. Olejek arganowy skutecznie redukuje nawet zaawansowany cellulit oraz wyraźnie zmniejsza widoczność rozstępów. Mleczko roślinne Chufa Milk EC, algi laminaria oraz kompleks witamin A, E, F głęboko odżywiają, nawilżają i rewitalizują.

Pojemność/Opakowanie: 250ml złota tuba, mocno błyszcząca ( na opakowaniu zamieszczone są wszelkie niezbędne informacje )

Zapach/Konsystencja: świeży i owocowo słodki zapach z przebijającą nutą mentolu, konsystencja lekkiego i kremowego balsamu, którym bardzo szybko się wchłania nie pozostawiając na skórze filmu

Cena: ok. 22zł

Moje Wrażenia:
Bardzo sceptycznie podchodzę do tego typu kosmetyków - efekt chłodzący..Średnio lubię coś takiego na swojej skórze, ale pomyślałam, że serum jest zestawem do peelingu wiec żeby zauważyć jakiekolwiek działanie trzeba użyć obu kosmetyków..
Serum stosowałam za każdym razem jak użyłam peelingu z zestawu. Miał być przecież efekt WOW.
Po nałożeniu na skórę czuć bardzo delikatny efekt chłodzenia - nie jest to nieprzyjemne pieczenie, którego można się spodziewać po kosmetykach "chłodzących". Zupełnie mi to nie przeszkadzało a jestem jeśli o to chodzi bardzo wrażliwa.
W serum zatopione są obiecane drobinki 24-karatowego złota. Delikatny efekt błyszczenia zapewniony..A jaki człowiek czuje się "drogi" po wysmarowaniu się złotem..Mąż pytał czy zamieniam się w dzieło króla Midasa..Złośliwiec :)
No i działanie..
Cóż..Nie ukrywam, że nie wierzę w tego typu działania "wyszczuplająco-modelujące".. Przecież nie da się wyszczupleć bez ćwiczeń, diety itp Sam krem/serum nie da rady - nie oszukujmy się.
Za to przy stosowaniu w komplecie z peelingiem - nasza skóra staje się gładsza, przyjemna w dotyku - mobilizuje do tego by zacząć ćwiczyć i powalczyć z pomarańczową skórką..


TESTUJĘ Z MALINĄ: Eveline Silm Extreme 4D ZŁOTY PEELING MASAŻ

TESTUJĘ Z MALINĄ: Eveline Silm Extreme 4D ZŁOTY PEELING MASAŻ


Witam Was z pierwszą od dawna recenzją.
Obiecuję, że teraz będą się już pojawiały regularnie :)

Zaczniemy na złoto..
Całkiem niedawno w ramach testowania w Malinowym Klubie otrzymałam świetny zestaw Eveline, złoty zestaw. I dziś będzie o kosmetyku, który mnie zachwycił.
Zapraszam więc do czytania :)

http://testykosmetyczne.blogspot.com/







 Od producenta: ( źródło: www.eveline.eu )

DO SKÓRY WRAŻLIWEJ I SKŁONNEJ DO ALERGII
ZŁOTY PEELING-MASAŻ DRENUJĄCY to innowacyjny produkt wyszczuplający zainspirowany najnowszymi osiągnięciami światowej kosmetologii i medycyny estetycznej. Peeling-masaż skutecznie złuszcza martwy naskórek, przywracając skórze blask i świeżość.
Czyste 24-karatowe ZŁOTO, działając w synergii z bogatym w kwas hialuronowy bioHyaluron Slim Complex™, guaraną i kofeiną, skutecznie stymuluje mikrokrążenie w tkance podskórnej, usuwa gromadzące się w komórkach toksyny, w rezultacie zauważalnie redukując cellulit. Innowacyjny kompleks Lipomoist 2013 zawierający ekstrakt z alg, bogaty w peptydy, mikroelementy oraz witaminy, tworzy na powierzchni skóry mikrosiateczkę zapobiegającą parowaniu wody z naskórka. Nawilża, wygładza, ujędrnia oraz zwiększa przenikanie składników aktywnych w głąb skóry, intensyfikując efekt wyszczuplający.  D-panthenol koi i łagodzi podrażnienia.
 EFEKT 4D

Wyszczuplanie i modelowanie sylwetki w czterech wymiarach:

• nawilża i wygładza
• napina i ujędrnia
• rewitalizuje
• działa do 48h

Innowacyjna formuła bogata w aktywne mikrogranulki delikatnie usuwa obumarłe komórki, likwidując szorstkość i łuszczenie się naskórka. Rewitalizujący masaż odświeża i dodaje energii, pozostawiając skórę jedwabiście gładką. Wygładzona i rozgrzana skóra jest gotowa na kurację antycellulitową.

Pojemność/Opakowanie: 250ml - duża tuba o złotym designu, niby nie jest przezroczysta ale jesteśmy w stanie kontrolować zużycie kosmetyku i pewnego pięknego dnia nie zaskoczy nas dno. Tuba jest z miękkiego, jakby gumowego materiału - bez problemu daje się wydobyć peeling z opakowania.

Zapach/Konsystencja: bardzo świeży, owocowy i zarazem słodki zapach; konsystencja - peeling wygląda jakby był z cukru, drobin peelingujących jest dużo + dodatkowo w peelingu są złote drobinki, które pięknie połyskują

Cena: ok. 15zł

Moje Wrażenia:
Peeling stosowałam dwa razy dziennie ( przez 3 dni w tygodniu, przez 2 tygodnie ): przy porannym i wieczornym prysznicu. Próbowałam też na sucho ale było to mało przyjemne więc stosowałam go tylko podczas prysznica. Co ważne - drobiny nie rozpuszczają się pod wpływem wody. Przy masowaniu przez kilka minut czuć, że peeling działa. Skóra robi się gładka, napięta i lekko zaczerwieniona ( ALE NIE PODRAŻNIONA! ). 
Peeling jest BARDZO wydajny, naprawdę wystarczy niewielka ilość na zadziałanie na najbardziej newralgicznych częściach ciała ( myślę, że wpływa na to również fakt gęstości produktu i nie rozpuszczania się pod wpływem wody i tarcia ).
Tak jak wspominałam wcześniej, w peelingu są złote drobinki - wg producenta jest to 24-karatowe złoto..Niestety..nie zostaje ani gram na skórze..
Ciężko jest mi po takim czasie stwierdzić działanie antycelulitowe - myślę, że gdybym naraz wprowadziła ćwiczenia i zmianę diety, ten żel pewnie wspomógł by moją walkę ze skórką pomarańczową..A tak - mam wyraźnie gładszą skórę, lekko napiętą.
Nowości u mnie..

Nowości u mnie..


Ale się skiepściła pogoda..Brr..zimno, ciemno, nieprzyjemno..

Mimo wszystko chciałabym Wam pokazać kilka nowości, które się u mnie pojawiły.

Coś co mnie bardzo ucieszyło :)
Testowanie z Maliną :)

http://testykosmetyczne.blogspot.com/


Kilka dni temu trafiły do mnie kosmetyki Eveline ( już są w użyciu ) - teraz już nie mogę być inna niż piękna, zgrabna i młoda :)



Kolejna tura kosmetyków ze współpracy z JM SPA & WELLNESS. Pojawił się wysyp postów na temat ich dziwnej działalności.. Sama się dziwię jak im się opłaca inwestowanie tylko i wyłącznie w blogerki zamiast w normalnych klientów.. Mówiąc szczerze nie czekałam na przesyłkę od nich, nie śledzę na bieżąco ich fanpage.. Listonosz zaskoczył mnie dwiema przesyłkami od nich..hę? W jednej były kosmetyki do testów a w pudełku, owinięte metrami folii bąbelkowej kubek.. Napisałam do nich, że to jakaś pomyłka z tym kubkiem bo ja nie brałam udziału w żadnym konkursie, nie należę do ichniej "blogosfery".. Okazało się, że dostałam prezent-niespodziankę. No fajnie..do kawy zawsze się kubek przyda.

był jeszcze pumeks ale trafił już do użycia


Dostałam również przesyłkę od firmy BIO BEAUTY z kilkoma próbkami i peelingiem owocowym do testów i CUDOWNIE pachnącym mydełkiem w kształcie serduszka..Ale pachnie tak, że mimo opakowania i koperty zaklejonej było czuć słodki zapach. Aż listonosz zapytał: "Pani Olu a co tu Pani dostała takiego pachnącego?" ;)

http://www.bio-beauty.pl/





Dostałam również przesyłkę od sklepu MAGICZNE-INDIE. Jestem mocno nią zaciekawiona. Zresztą same zobaczcie dlaczego?!

http://www.magiczne-indie.pl/




Dobra, pal licho..nie pada..Spadamy do piekarni po świeże bułeczki :)



aaaa...i jeszcze zerknijcie tu:
Na baaaardzo różne okazje w przyzwoitych cenach z miłą obsługą :)

www.przypinka.pl


Na ziołowo..z Fitomedem

Na ziołowo..z Fitomedem


Ahoj Moje Drogie :)

Zawsze myślałam, że MOJE kosmetyki to te pachnące intensywnie, słodko..Nie zwracałam kompletnie uwagi na coś co w nazwie ma coś "ziołowego"..


Od jakiegoś czasu na mojej półce w łazience stoi Tonik Ziołowy..Ale po kolei..
Otrzymałam ten kosmetyk..Płyn oczarowy o którym wcześniej wspominałam zauroczył mnie swoim zapachem i działaniem..Wsadziłam nos w tonik i pomyślałam..OOooł.."hjuston mamy problem"..
No nic..myślę: sama wybrałam ten kosmetyk skuszona obietnicą działania. Zależało mi na tym, by opanował trochę letnie przetłuszczanie się skóry twarzy. 
Zaryzykowałam, stosuję i...

Kilka słów od producenta + skład:





Cena: ok. 9zł za 200ml

Moje Wrażenia:
Zwykła, plastikowa i przezroczysta buteleczka pozwala nam na kontrolowanie zużycia kosmetyku + pozwala na bez problemową aplikację na wacik, rękę..co kto woli..Dziurka w korku jest na tyle niewielka, że przechylając butelkę nie ma wielkiego CHLUP..Nic się nie marnuje!
Tak jak wspomniałam..zapach wydawał mi się mocno nie "mój". Obawiałam się tego, że te ziółko pozostanie mi na twarzy i będzie mnie drażnić. Nic bardziej mylnego. Zapach czuć tylko przy aplikacji a później natychmiastowo się ulatnia..Uff..
Tonik stosowałam po porannej toalecie i po tej wieczornej też..Jak zdarzyło mi się spędzać dzień bezmakijażowy w domu - to w ciągu dnia też potrafiłam po niego sięgnąć. Nie przesusza mi skóry więc nie widziałam problemu w tak częstym stosowaniu. Nie pojawiło się też żadne podrażnienie ani zaczerwienienie. Super!
Świetnie się wchłania i nie pozostawia żadnego filmu na twarzy, nie powoduje też uczucia napięcia skóry.
Prawie idealnie i na dobrych kilka godzin matuje skórę twarzy, ogranicza wydzielanie sebum nawet w upalne dni.Bardzo dobrze radzi sobie z oczyszczaniem twarzy i pozostawia ją przyjemnie odświeżoną.
Nie zauważyłam zmniejszenia się porów - może przy dłuższym stosowaniu pojawił by się ten efekt?

Podsumowując: bardzo przyjemny ziołowy kosmetyk za niewielką cenę z mocno zadowalającym działaniem :)
KITOKO - profesjonalna kuracja do włosów

KITOKO - profesjonalna kuracja do włosów


Jakiś czas temu w mojej łazience pojawił się ciekawy zestaw, o którym chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć.
Od jakiegoś czasu mocno pracuję nad pielęgnacją włosów: oprócz produktów naturalnych, ziołowych stosuję również te profesjonalne. Niestety moje włosy należą do tych, które lubią częste zmiany. Używanie na stałe jednego produktu im nie służy i niestety po jakimś czasie przestaje on spełniać swoje zadanie.
Dziś będzie o czymś z profesjonalnej półki..




Od producenta:
"Kitoko ™ Nutri-Restore - Regeneracja
Seria Kitoko ™ Nutri – Restore łączy specyficzne, naturalne ekstrakty roślin pochodzących z Afryki z naszą unikalną technologią Electron Acceptor ™ Technology. Każdy produkt został stworzony po to, by odmłodzić i wzmocnić kruche, zniszczone i osłabione włosy. Po zastosowaniu kuracji Kitoko ™ Nutri – Restore włosy są zregenerowane i zabezpieczone przed dalszymi uszkodzeniami."

W skład zestawu-kuracji wchodzi:
Nutri-Restore Cleanser - szampon o niezwykle delikatnej formule zawiera ekstrakt z Hibiskusa, zielonej herbaty, nektar tulipana, olejki Karite, witaminy A oraz E składnik NMF oraz glinka Smectic delikatnie czyszczą włosy, regenerując ubytki pozostawia włosy miękkie, lśniące oraz łatwe do ułożenia zawiera formułę chroniącą kolor.




Nutri-Restore Balm - lekka odżywka przeznaczona do częstego stosowania zawiera ekstrakt z Hibiskus, zielonej herbaty, nektar tulipana, olejki Karite, witaminy A oraz E mocno regeneruje włosy, pozostawiając je miękkie, lśniące oraz pełne witalności uzupełnia ubytki oraz leczy uszkodzone części włosa formuła balsamu zapewnia ochronę koloru oraz poprawę jego intensywności.





Nutri-Restore Active Masque - maska głęboko penetrująca, natychmiast odbudowuje strukturę włosa zawiera ekstrakt z Hibiskusa i Tamaryndowca, wyciąg z zielonej herbaty i papirusu, nektar tulipana, olejki Karite, witaminy A oraz E mocno regeneruje włosy, pozostawia je miękkie, błyszczące oraz pełne witalności wygładza włosy i ułatwia ich rozczesywanie złącza rozdwojone końcówki oraz całkowicie odbudowuje strukturę włosów idealnie regeneruje włosy po wszelkich zabiegach chemicznych zawiera formułę chroniąca kolor.




Kitoko Oil Treatment ™
to łagodna mieszanka olejków Karite i arganowego, bogatych w przeciwutleniacze, oleje Omega, oraz witaminy A i E. Ta idealnie zbilansowana, zmysłowa kuracja niesamowicie szybko wchłania się w skórę głowy oraz we włosy, nie obciążając ich. Niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe odżywiają włosy od wewnątrz, stymulując odbudowę i nawilżenie, a także zapewniając elastyczność i połysk. Kitoko Oil Treatment ™ nie tylko ożywia zmęczone włosy. Pomaga również neutralizować wolne rodniki, oraz chronić włosy przed zanieczyszczeniem środowiska i zniszczeniem wskutek procesów chemicznych. lekka formuła, doskonała dla wszystkich typów włosów zapewnia intensywne odżywienie, wygładzając i wzmacniając włosy przywraca blask i równowagę nawilżenia poskramia kędzierzawe lub trudne do opanowania włosy ulega natychmiastowemu wchłonięciu, nie natłuszczając włosów i nie przeciążając ich łagodzi suchość skóry głowy poprawia elastyczność włosów doskonały w odbudowywaniu łamliwych włosów rozdwojonych końcówek zawiera filtr UV pochodzenia naturalnego redukuje czas wysychania włosów zawiera formułę chroniącą kolor.




Jak powinna wyglądać kuracja KITOKO?
Zostałam bardzo dokładnie poinstruowana jak mam używać tych kosmetyków tak aby ich stosowanie przyniosło oczekiwane rezultaty. 
1. Myjemy włosy szamponem.
Wystarczy niewielka ilość by umyć włosy sięgające trochę poza brodę ( takie jak moje ). Szampon nieźle domywa wszelkie środki stylizacji. Ma ładny zapach - ciężko mi go określić - jest słodki i przyjemny. Dość typowy dla kosmetyków fryzjerskich.
2. Po spłukaniu szamponu nakładamy odżywkę. Pozostawiamy ją na włosach na kilka minut.
Obawiałam się tego pozostawienia na włosach - myślałam, że odżywka je obciąży a później będą "przyklapnięte". Ale nie..Odżywka jest dość lekka, przyjemnie się rozprowadza na włosach i nie ma problemów z jej domyciem.
3. Dokładnie wypłukujemy odżywkę z włosów.
4. Nakładamy maskę z kilkoma kropelkami olejku.
Za pierwszym razem dodałam chyba z 5-6 kropel i było to znacząco za dużo. Miałam wrażenie, że  moje włosy nie wyglądały świeżo i szybciej się przetłuściły. Za drugim razem dodałam 2-3 krople i okazało się to idealną ilością.
5. Sauna.
Zastanawiałam się jak w warunkach domowych zrobić coś takiego. Podpowiedziano mi by ( uwaga! przepis na domową saunę dla włosów! ): zmoczyć ręcznik i wycisnąć tak by pozostał mocno wilgotny ale żeby nie lała się z niego woda. Włożyć go na grzanie na 2-3 minuty do mikrofali tak by był mocno ciepły ale nie gorący ( przecież nie chcemy się poparzyć?! ). I nakładamy na głowę jak turban. Ja po 10 minutach nagrzałam ręcznik jeszcze raz ale już na głowie suszarką. W sumie taką "saunę" robiłam około 20 minut. 
6. Spłukanie maski z włosów.
Maska bez problemu się wypłukała a włosy już nawet mokre bez problemu się rozczesały i nie trzeba było ani ciągnąć ani czekać aż podeschną. Teoretycznie można później do suszenia i układania włosów użyć suszarki ( i wtedy dodać ze 2 krople olejku na włosy ), ale ja wolałam mojej głowy nie traktować dodatkowo gorącym powietrzem, więc pozwalałam włosom schnąć naturalnie. Przy tych temperaturach trwało to dosłownie moment.

Moje Wrażenia:
Kuracja KITOKO jest niesamowita! Włosy bardzo ładnie pachną, są gładkie ( jakby były potraktowane jakimś produktem typowo wygładzającym ) i błyszczące. Moje powywijane na wszystkie strony, połamane włosy zostały trochę ujarzmione, przez co nie wyglądałam już jak "miotła". Kuracja daje taki efekt jakbym świeżo wyszła od fryzjera. Efekt utrzymuje się do 2 myć ( pomiędzy kuracją stosowałam zwykły szampon i zwykłą drogeryjną odżywkę ). Nawet mój mąż zauważył, że mam "jakieś inne włosy". Po za tym cała kuracja jest baaardzo wydajna. Naprawdę wystarczą niewielkie ilości kosmetyków do pokrycia całych włosów. Po za tym nie stosuje się jej codziennie bo jednak wymaga poświęcenia trochę czasu.

No i teraz pewnie to co wszystkich zawsze ciekawi..Cena..
Jest podobna do wszystkich kosmetyków profesjonalnych
Olejek 10ml - 25zł
Olejek 95ml - 110zł
Szampon, Odżywka 250ml - 60zł
Szampon, Odżywka 1l - 130zł
Maska 200ml - 60zł
Maska 450ml - 110zł

Jeśli miałybyście jakieś pytania zapraszam do kontaktu - KLIK
Wyczerpująco odpowiedzą na Wasze pytania, doradzą.  Po za tym z tego co mi wiadomo, jest przygotowana dość duża zniżka na kosmetyki KITOKO, na pewno powyżej 20% :)
MARION - peeling CZEKOLADA + POMARAŃCZA

MARION - peeling CZEKOLADA + POMARAŃCZA


Witajcie :)
Jakie macie plany na nadchodzący weekend? Grill? Jakiś wypad w plener?
Ja mam jakiegoś lenia i nie mogę się z niczym ogarnąć..Niby mam mnóstwo do zrobienia ale zebrać się w sobie nie mogę..Zna ktoś lekarstwo na lenistwo? Czy to chroniczna, nieuleczalna choroba?

Ogarnęłam się..Muszę nadrobić zaległości..
Dziś kolejny kosmetyk od Marion..






Kilka słów od producenta:
"Formuła żelu peelingującego oparta została na kompleksie kondycjonującym skórę oraz mikrogranulkach, które usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Subtelny zapach białej czekolady i pomarańczy zapewnia przyjemne uczucie świeżości oraz dodaje pielęgnacji zmysłowego charakteru. Żel poprawia ukrwienie i koloryt skóry. Sprawia, że skóra staje się bardziej miękka, gładka i elastyczna. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry z wyjątkiem bardzo wrażliwej." ( źródło: www.marionkosmetyki.pl )

Opakowanie/Pojemność: przezroczysta niewielka buteleczka o pojemności 100ml ( identyczne opakowanie jak żele peelingujące Joanny )

Zapach/Konsystencja: zapachu czekolady nie czuję prawie wcale za to pomarańczka i owszem.., konsystencja rzadkiego żelu z czarnymi drobinkami peelingującymi

Cena: ok. 4zł

Moje Wrażenia:
Peeling pachnie przyjemnie, choć cytrusowo. Zdecydowanie bardziej by mi odpowiadał jakby nuta przewodnią była czekolada. Zapach na skórze jest kompletnie niewyczuwalny.
Opakowanie zwyczajne, przezroczyste i dość miękkie. Nie ma problemu z kontrolowaniem zużycia kosmetyku jak i z wydobyciem go w ogóle z opakowania.
Cena bardzo przyzwoita jak na takie niewielkie opakowanie.
Żelik jest bardzo delikatny jeśli chodzi o działanie peelingujące. Do ciała to trochę za mało - drobinki są za delikatne jeśli chodzi o prawdziwe ścieranie. Ale za to idealnie nadaje się do peelingu twarzy. Buzia po użyciu jest przyjemnie wygładzona i świeża.

Taki zwykły peeling - bez żadnego szału. Do ciała wolę zdecydowanie coś ostrzejszego.
MARION - Płyn utrwalający fryzurę. Tylko czy utrwala?

MARION - Płyn utrwalający fryzurę. Tylko czy utrwala?


Witajcie Kochane Moje :)
Jakoś ogarnąć się nie mogę z blogowymi sprawami..Przygotowanie spotkania to coś co zaprząta moją głowę...

No ale ale..
Jakiś czas temu dostałam przesyłkę od firmy Marion ( chyba spora część blogerek dostała ten sam zestaw co ja )..I między innymi znalazłam tam takiego cudaka:





Opakowanie/Pojemność: 150ml butelka zakończona psikadłem; atomizer nie zacina się ale ma strasznie duży kąt pryskania ( wszystko naokoło nas może być mokre );

Zapach/Konsystencja: bardzo duszący-kwiatowy, czuć alkohol; po za tym sam płyn jest bardzo klejący..

Cena: ok. 10zł

Moje Wrażenia:
Odkąd ratuję moje włosy staram się nie używać tego typu cudaczków..Ale czasami są takie sytuacje, że trzeba się czymś ratować ( np jak czeszę włosy w wysoki, gładki kok ).
Coś co mnie bardzo zaskoczyło - przy niezbyt częstym używaniu, zużycie płynu jest zaskakująco duże ( uprzedzę pytania, nikt oprócz mnie nie używa tego płynu: Mała jest za mała..a mąż ma taką fryzurę, że grzebieniem nie ma co czesać więc po co mu płyn? )..Strasznie niewydajny kosmetyk.
Kolejną sprawą jest to, że lekko wysusza włosy i po użyciu i wieczornym rozczesaniu włosów są trochę sianowate..
A teraz o zasadniczym działaniu. Nie jest to lakier do włosów - nie utrwala na długi czas. Jakoś trzyma moje włosy w ryzach ale nie na długo. Lekko je skleja, ale później nie ma problemu z rozczesaniem.
Taki zwykły utrwalacz na nieskomplikowane fryzury.

Naturalnie z E-NATURALNE.pl :)

Naturalnie z E-NATURALNE.pl :)


e-naturalne.pl

Na pewno znacie ten sklep, jego asortyment i obsługę?
Jeśli nie to czytajcie:

Pani Agnieszka odezwała się do mnie jakoś zaraz po opublikowaniu postu o katastrofie włosowej. Po pierwsze mail był ciepły i pełen słów wsparcia i chęci pomocy. Napisała mi bardzo obszerną wiadomość na temat tego jakie produkty naturalne powinnam stosować dla poprawienia kondycji włosów, co muszę zadziałać żeby było dobrze. Odpowiedziała na wszystkie moje pytania: nawet w niedzielę wieczorem!
I zaproponowała przesłanie odżywek do regeneracji. Byłam święcie przekonana, że jest to propozycja współpracy itp..Więc zapytałam o zasady, napisałam co sama oferuję.
A co się okazało?
E-naturalne.pl nie chcę współpracy, chcą po prostu pomóc! Nie chcieli postu na temat kosmetyków, ani banera, ani reklamy. 
Ten post jest moim wielkim ukłonem w stronę e-naturalne.pl - za serce, za przemiły kontakt i mnóstwo dobrego słowa.

Ale ale..żeby nie było tak na pusto to pokażę Wam moje pierwsze zmagania z tworzeniem kosmetyków..















Uwierzcie, że dla kompletnego laika jakim jestem w tej kwestii - to wcale nie była prosta robota. 
Po kilka razy sprawdzałam treść receptury czy aby wszystko robię dobrze..
Mąż śmiał się, że szykuję jakąś bombę ekologiczną :) A ja czułam się jak na lekcji chemii w podstawówce :)
Olej kokosowy pachnie przebosko, olej z pestek malin jak herbata sypana granulowana sprzed prawie 20 lat ( nawet nie wiem czy w ogóle sprzedają jeszcze taką herbatkę? ).

Fajnie się tak chwilę pobawić ale nie wiem czy to coś dla mnie..Może jakby było we mnie więcej pasji do natury??

Za to gotowe produkty są super..
Odżywki w sprayu używam do tej pory - jest mega wydajna, ślicznie ale delikatnie i lekko pudrowo pachnie. Ujarzmia moje włosy po spaniu, wygładza je i sprawia że łatwiej się rozczesują.
Odżywki olejowej już nie mam niestety..Ale okazała się świetnym produktem ( mimo zapachu herbaty ) :) Przy położeniu na włosy odpowiedniej ilości oleju, ukrycia włosów pod czepkiem - można robić w domu wszystko, nic nam nie cieknie i nie przeszkadza. Odżywka trochę osiada na włosach i trzeba ja porządnie ( chyba jak każdy olej? ) wymyć. Ale po wysuszeniu włosy są gładkie, śliskie i pięknie błyszczą w słońcu. Zapachu herbaty brak :)

Jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI E-NATURALNE.PL :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger