MALINOWO PACHNĄCY, SŁABO DZIAŁAJĄCY


Już tylko jeden dzień został do mojego najulubieńszego dnia w roku! Już nie mogę się doczekać jutra i jak znam życie ( i siebie ) od rana będę chodziła jak nakręcona czekając na popołudniowe godziny kiedy ruszymy na kolację wigilijną. Czy Wy też tak macie, że nie możecie się doczekać tego wieczora?

Krem o którym chciałabym Wam krótko opowiedzieć otrzymałam na II Oficjalnym Spotkaniu Podlaskich Blogerek Urodowych.
Zachwycił mnie jego zapach więc prawie od razu stanął na mojej półce w łazience a ja wzięłam się za jego zużywanie. A pewnie jak zauważyłyście, kremy do rak idą u mnie jak woda, tak i ten poniższy bardzo szybko sięgnął dna..





Kilka słów od producenta:
"Dzięki starannie opracowanej formule, krem skutecznie pielęgnuje i chroni skórę dłoni. Zawiera ekstrakt z owoców malin, który intensywnie odżywia skórę i nadaje jej aksamitną miękkość. Gliceryna, wnikając w głębsze warstwy naskórka, zapobiega nadmiernemu przesuszeniu i nawilża od wewnątrz. Witamina A wpływa na odnowę komórek skóry, opóźnia jej procesy starzenia się, poprawia elastyczność i zmniejsza widoczność przebarwień."

Skład:
Aqua, Glycerin, Octyldodecanol, Petrolatum, Cetearyl Alcohol, Ethylhexyl Stearate, Glyceryl Stearate, Paraffinum Liquidum, Dimethicone, Glyceryl Stearate Citrate, Rubus Idaeus, Acrylates/Acrylamide Copolymer, Mineral Oil, Retinyl Palmitate, PEG-35 Castor Oil, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Propylene Glycol, Parfum, Polysorbate-85, Benzyl Alcohol

Cena: ok. 11zł

Pojemność: 100ml

Opakowanie: standardowa dla kremów do rąk, biała tubka; na opakowaniu etykiety na których znajdziemy wszystkie mogące nas interesować informacje; 

Konsystencja: dość gęsta ale przy tym gładka i aksamitna, bez tępego poślizgu podczas wsmarowywania



Zapach: słodki, malinowy - dość naturalny: krem nie pachnie malinową chemią; kojarzy mi się z jogurtem malinowym

Moje Wrażenia:
Pierwsze wrażenia były bardzo pozytywne: piękny, słodki zapach + bardzo szybkie wchłanianie. Co prawda pozostawia na skórze silikonową warstwę ale nie jest to nieprzyjemne ani nie przeszkadza w używaniu rąk. Po niedługiej chwili nawet ta warstwa znika. I pojawia się problem. Moje bardzo przesuszone dłonie domagają się kolejnej warstwy kremu. I smaruję.. Krem delikatnie natłuszcza skórę, na chwilę przyjemnie ją zmiękcza ale niestety z nawilżaniem baaardzo słabiutko. Jego słabe działanie jeśli chodzi o nawilżanie jest szczególnie odczuwalne i zauważalne w przypadku skórek wokół paznokci i na wierzchu dłoni. W tych miejscach nadal są one przesuszone ( mimo użycia kremu ) i nadal pozostaje nieprzyjemne uczucie szorstkości skóry.
Myślę, że w przypadku mniej wymagających dłoni krem sprawdził by się znakomicie: oprócz rozpieszczania nosa pięknym zapachem, zadbałby również o skórę. Niestety moje dłonie domagają się intensywniejszej regeneracji i nawilżenia, więc u mnie nie sprawdził się kompletnie.

Znacie ten krem? Dajcie koniecznie znać czy moje podejrzenia dotyczące jego działania na niewymagającą skórę, sprawdziły się i krem podziałał.

BUZIAKI
OLA

20 komentarzy:

  1. szkoda, że nieskuteczny.. Ale za to pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba mu przyznać, pachnie bosko..
      Pewnie ktoś z mniej wymagającą skóra byłby zadowolony równiez z jego działania.

      Usuń
  2. Dla mnie zapach jest bardzo ważny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja na pierwszym miejscu jednak stawiam działanie..

      Usuń
  3. szczerze przyznam,że uwielbiam malinowy zapach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem ma naprawdę świetnie odwzorowany zapach malin, ale co z tego skoro z działaniem u niego kiepsko ;(

      Usuń
  4. tego nie mialam ale zapach malinek mnie przyciaga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj więc tego kremu jeśli nie oczekujesz od niego za wiele oprócz zapachu.

      Usuń
  5. Uwielbiam malinowy zapach w kosmetykach, szkoda, że krem nie do końca się sprawdził :( Życzę Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podwójna porcja parafiny w tubce - wcale się nie dziwię, że nie nawilża jak powinien :/

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda że słabo nawilża ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w ogóle nie czuję, że jutro Wigilia...

    a z tej serii miałam krem do stóp i też był średniawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie udała im się w takim razie malinowa seria do "kończyn" :)

      Usuń
  9. Jakoś AA nie przekonuje mnie wogóle. Kilka razy już byłam niezadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger