AJURWEDYJSKI ZESTAW DO WŁOSÓW


Witajcie :)
Czy tak jak ja - żyjecie już nadchodzącymi świętami? O niczym innym nie myślę od kilku dni i męczę męża byśmy już ubrali choinkę, bym mogła popakować prezenty w papier ozdobny i by w końcu zacząć cieszyć się świętami..Też tak macie?? Dajcie znać jak przygotowujecie się do świąt..

Wracając jednak do konkretów. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać ajurwedyjski zestaw do włosów marki Orientana.





Zestaw ten ( + balsam w kostce o tym samym zapachu, ale jemu poświęcę oddzielną notkę ) otrzymałam w ramach współpracy, od sklepu Nature Polis.

http://www.naturepolis.pl/pl/
Zajrzyjcie do nich koniecznie. Wachlarz asortymentu bardzo szeroki: od kosmetyków, poprzez produkty do sprzątania domu, herbaty - po ogromny dział dla najmłodszych milusińskich, gdzie znajdziemy: kosmetyki, ubranka, pieluszki, zabawki..
I co najważniejsze! Są to produkty ZDROWE i EKOLOGICZNE.

Wróćmy jednak do wspomnianego zestawu do włosów.


Cena:
szampon - 34zł
odżywka - 34zł
Za 210 ml to niemało. Ale biorąc pod uwagę iż ma to być kosmetyk naturalny to może i cena byłaby do przeżycia. W cenie dostajemy przezroczystą butelkę i przyjemnym dla oka designu etykietki. Co ciekawe jest ona wykonana z papieru i obawiałam się, że w kontakcie z mokrymi dłońmi pozdziera się a opakowanie zrobi się mało estetyczne. Ale nic takiego się nie stało - jak zresztą widzicie na poniższych zdjęciach. Buteleczki zamykane są na klik i to całkiem porządnie trzymający. Należy zwrócić też uwagę na to iż produkty oprócz ofoliowania całej butelki mają również zabezpieczenie na szyjce - przed pierwszym użyciem należy zerwać osłonkę. Na opakowaniu znajdziemy wszelkie niezbędne informacje:



Oba kosmetyki stosowałam równolegle, jako zestaw. Szampon do włosów ma kolor żywej pomarańczki z perłowym połyskiem, jest dość gęstym produktem a tym samym wydajnym i pachnie obłędnie. Imbir jest praktycznie niewyczuwalny, za to trawa cytrynowa ewidentnie króluje w tym produkcie. Nie jest to zapach chemicznej cytryny, raczej mocno dojrzały owoc cytrusowy, lekko słodkawy.


Byłam zaskoczona iż mimo braku SLS w składzie, szampon bez problemu się pieni, domywa wszelkie zanieczyszczenia z włosów. Porządnie je oczyszcza - radzi sobie nawet z olejami, i co ważne - nie plącze włosów i nie powoduje, że robią się szorstkie i trudne do rozczesania. 

Odżywka ma kolor mleczno-biały i równie intensywny zapach trawy cytrynowej, jak szampon. Jest niesamowicie wydajna - naprawdę niewielka ilość wystarczy by pokryć całe włosy, tak by odżywka działała na każdy z nich. I po raz kolejny zaskoczenie - naturalny skład a moje włosy bez problemu dały się rozczesać, nie był splątane.


A jaki efekt czeka nas po wysuszeniu?
Włosy zrobiły się niesamowicie przyjemne w dotyku, puszyste ale nie tworzyły na głowie kurczakowego puchu. Sprawiały wrażenie jakby było ich więcej. Bez problemu dały się układać - chociaż w przypadku próby związania włosów w koński ogon - mniejsze włoski uciekały spod ręki, nie chcąc dać się ujarzmić gumce. Mimo iż włosy były gładkie i błyszczące, nie dawały na głowie efektu "przyklapu" dzięki czemu nasza fryzura wyglądała świeżo i zdrowo. Zaskakujące jest również to, że dość długo zachowywały świeżość i nie była to kwestia 1-2 dni.

Stosowanie tego zestawu to była istna przyjemność i dla włosów, i dla nosa.
Jeśli lubicie naturalne produkty, produkty Orientany - zdecydowanie polecam zaopatrzenie się w ten zestaw.

BUZIAKI
OLA

20 komentarzy:

  1. Ajurwedyjski-strasznie ciężkie słowo do powtórzenia dla mnie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że dla mnie też. Mało tego - szukałam w google co to znaczy.

      Usuń
  2. Ajurweda jeśli chodzi o pielęgnację kieruje się zasadą 'nakładaj na siebie tylko to, co mógłbyś zjeść'. Stąd szerokie wachlarz olei, maseł i ziół w indyjskich kosmetykach. Po składzie wnioskuję, że producenta troszkę poniosło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poniosło? Napisz coś więcej na ten temat?!

      Usuń
  3. może czasami warto wydać trochę więcej ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. mi żeby żyć świętami stanowczo brakuje śniegu :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Cena wysoka, ale za to wynagradza działaniem :)
    Lubię ekologiczne kosmetyki, a domywaniem wszystkiego bez SLS nie ma co się dziwić! Nawet odżywka potrafi poradzić sobie z olejami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt - działanie super, zapach bardzo przyjemny i w gruncie rzeczy ta cena nie jest taka straszliwa.

      Usuń
  6. Fajnie, że się u Ciebie sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak na razie muszę się zadowolić tańszymi kosmetykami :) ale może kiedyś.. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też żyję świętami! :D w tym roku mam małą choinkę, ale już ubrana, prezenty pakowałam w weekend. Pakowanie prezentów to moja ulubiona czynność, mogłabym to cały dzień robić.

    Kosmetyki wydają się naprawdę super, ale na razie nie stać mnie na takie szaleństwa :) U mnie jest taki zakupoholizm, że na przykład na szampon staram się wydawać raczej mniej pieniędzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaraz wybieram się po papier do pakowania i wstążki, kładę Małą spać i będę pakować prezenty :) Uwielbiam to!
      Choinkę ubieramy w najbliższą niedzielę a ja żyję już myślą o świętach.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger