DLA rąk - ziołowo


Krem do rąk to jeden z najistotniejszych kosmetyków w codziennej pielęgnacji. Nie wyobrażam sobie by nie mieć jednej tubki w łazience, jednej w torebce i często też jednej przy łóżku. Jest niezbędny do codziennego życia. Ma nie tłuścić mocno rąk, nie zostawiać nieprzyjemnej warstwy na dłoniach, w miarę szybko się wchłaniać, dobrze nawilżać i regenerować skórę, kosztować niewiele i być bardzo wydajnym. Taki krem byłby ideałem. Tylko czy taki istnieje?



Jakiś czas temu "do moich rąk" a może raczej DLA moich rąk, pojawił się w moim domu nowy krem.
Byłam bardzo ciekawa jego działania..Poprzedni kosmetyk od DLA KOSMETYKI spisał się u mnie znakomicie.
( Jakby ktoś przegapił kilka moich słów o jarzębinowym kremie do twarzy - zapraszam do kliknięcia :) )


Obietnice producenta: ( na podstawie www )
- skuteczna ochrona rąk przed przed szkodliwym wpływem detergentów, chemikaliów i czynników zewnętrznych
- ochrona przed promieniowaniem UV
- nawilżenie i odżywienie
- regeneracja i wygładzenie
- zapobieganie pierzchnięciu skóry

Skład:
Aqua/Semen Pyllii, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol/Ceteareth-18. Gycerin, Panthenol, Borago Officinalis Seed Oil, Linum Usitatisium (Linseed) Seed Oil, Cetyl Alcohol, Allantoin, Phenoxyethanol, Benzoc Acid, Dehydroacetic Acid, Tocopheryl Acetate, Glyceryl Stearate, Parfum, BHA, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Citronellol, Hexyl Cinnamal.


Za 13zł otrzymujemy 125ml tubkę o przyjemnym dla oka wyglądzie. Na opakowaniu zamieszczone są wszystkie ważne informacje: składniki, sposób stosowania i właśnie wcześniej wspomniane obietnice działania. Tubka jest niestety zakręcana - wg mnie dużo lepszym rozwiązaniem byłoby zamknięcie na zatrzask. Na pewno byłoby wygodniej w momencie gdy na rękach mamy krem a musimy zamknąć opakowanie.



W środku znajdziemy dość gęsty, biały krem - lekko pachnący ziołami. Zapach jest bardzo delikatny i nie drażni nosa - dość szybko ulatnia się ze skóry. Nawet tym najwrażliwszym nosom nie powinien przeszkadzać.
Gęstość kremu jest jego dużym plusem - wydajność jest niesamowita - wystarczy odrobina a całe ręce mamy pokryte kremem. ( ilość z poniższego zdjęcia starczyłaby na wykremowanie kilku par rąk )


I teraz o działaniu.
Kremów do rąk zawszy używam w ilościach hurtowych. Już kilka razy mówiłam Wam o tym, że mam w domu bardzo twardą wodę a moja skóra rąk jest dość wrażliwa - to wszystko wiąże się z tym, że po każdym moczeniu rąk ( pranie, zmywanie, sprzątanie.. ) moje ręce wymagają intensywnego kremowania tak by dało się w ogóle funkcjonować.
Już po pierwszym użyciu kremu dało się zauważyć, że coś jest na rzeczy. Krem na krótko zostawia na skórze jakby silikonową warstwę - przyjemna dla skóry, raczej nie przeszkadza - dość szybko się wchłania i nie ma po niej śladu. Ale za to skóra rąk robi się bardzo gładka, wręcz śliska. Miałam nieodparte wrażenie jakbym nałożyła na nie silikonową bazę do makijażu. Nie jest ani tłusta, ani lepka.
Przy regularnym stosowaniu kilka razy dziennie szybko zauważamy różnicę w jakości skóry - robi się gładka i elastyczna. Zero suchych miejsc - nawet skórki wokół paznokci wyglądają znacząco lepiej. 
Po sprzątaniu, myciu podłóg, okien - kiedy skóra ma kontakt z różnymi detergentami ( ta..nie jestem jak perfekcyjna pani domu i nie myję okien w gumowych rękawiczkach ) - kładę na dłonie grubszą warstwę i wsmarowuję krem aż do całkowitego wchłonięcia ( trochę czasu to zajmuje ale warto ). Ręce momentalnie robią się gładkie, przyjemne w dotyku - nie czujemy napięcia skóry ani jej przesuszenia.

Podsumowując - świetny krem za naprawdę przyzwoite pieniądze. 13zł za 125ml tubkę ( pełną! a nie do połowy wypełnioną powietrzem jak to czasem bywa ) kremu który działa tak jak obiecuje producent - to chyba niewiele?
Myślę, że ten krem będzie na pewno jednym z moich najulubieńszych.

A Wy jak radzicie sobie z przesuszoną skórą dłoni? Macie jakichś ulubieńców czy dopiero szukacie tego NAJ?



14 komentarzy:

  1. miałam ten krem, rzeczywiście jest wart uwagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z lepszych kremów do rąk z jakimi miałam do czynienia.

      Usuń
  2. Brzmi ciekawie! Bardzo lubię kremy do rąk o gęstej konsystencji, są często dużo bardziej nawilżające. W tej chwili jestem uzależniona od Anidy, ale kto wie.... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anida czeka u mnie na swoją kolej - mam ją w zapasach.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. dostępny w sprzedaży online - dlatego najprawdopodobniej nie miałaś możliwości go nigdzie zobaczyć

      Usuń
  4. nie miałam kremu do rąk ale testowałam krem niszcz pryszcz stał sie moim ulubieńcem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mam problemów z pryszczami więc ten krem raczej by mnie nie zainteresował

      Usuń
  5. Moje ręce nie wymagają jakiejś intensywnej pielęgnacji, ale i tak chyba cały czas najbardziej będą przepadały za Neutrogeną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy uwierzysz ale ja nigdy nie miałam kremu Neutrogeny..

      Usuń
  6. nie miałam go jeszcze :) muszę wykończyć kremy które mam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy krem i wydaje się bez parafiny w składzie.

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger