O pogodowych spadkach nastroju.. + Jarzębinowy DAR PIĘKNA


Kobietki Kochane ( i mężczyźni też :) )!
Po tych kilku dniach paskudnej pogody: ciągłych deszczy, wiatru i ogólnej szarości przyszła pora na słońce! Jestem najszczęśliwsza na świecie jak widzę co się dzieje teraz za oknem.
To co się dzieje na co dzień za oknem, jesienią,  bardzo na mnie wpływa: pomijam już kwestię jakiś bóli głowy, senności czy spadków ciśnienia. Ja po prostu jak widzę za oknem szarugę nie mam ani nastroju, nie chce mi się uśmiechać, nie mam energii do działania. Jesień to dla mnie najgorszy okres w roku - ciągle jest mi źle - niestety szukam wtedy pocieszenia w dość kompulsywnie robionych zakupach. Latem to zjawisko u mnie prawie nie występuje - zresztą same zobaczycie: przez całe lato nie było żadnych postów zakupowych. Żadnych! Teraz mieliśmy 2 tygodnie brzydkiej pogody ( + dodatkowo moje ulubione sklepy online wprowadzały jakieś promocje ) a ja spełniłam większość życzeń z mojej wishlisty..
Pocieszcie mnie i powiedzcie, że też tak macie...
Niektóre kobiety brzydką pogodę zajadają słodyczami, inne przesypiają a jeszcze inne tak jak ja  - robią zakupy.
Zaczęłam jakiś czas temu czytać na temat sezonowych spadków nastroju ( SAD - seasonal affective disorder ) - zwanych popularnie "depresją zimową". Szukałam porad jak sobie z tym radzić..Wszędzie pisali o małych przyjemnościach, o radościach dnia codziennego..Zapraszam do przeczytania - LINK.
Jakie macie swoje sposoby na przetrwanie jesiennej chandry? Może jest coś co się u Was sprawdza?


Dzisiaj będzie też o jesiennym kremie, bo jarzębinowym!





Kilka słów od producenta + skład + sposób stosowania:


Opakowanie/Pojemność: biała buteleczka z pompką air-less, o pojemności 30g/ opakowanie jest śnieżnobiałe i nieprzezroczyste więc niestety nie mamy możliwości kontrolowania zużycia kosmetyku ( próbowałam nawet oglądać opakowanie pod światło i niestety, nic z tego - szkoda ); ogromnym plusem jest wcześniej wspomniana pompka - mamy pewność, że krem zostanie zużyty do samego końca, po za tym to chyba najbardziej higieniczny sposób przechowywania i aplikacji kosmetyku 

Konsystencja/Zapach: 


Krem w swojej konsystencji jest dość treściwy ale nie tłusty ( powiedziałabym, że raczej tłustawy ) - taki typowo jesienno-zimowy. Zapach jest dość specyficzny - ziołowy, leśny, może trochę lekarsko-apteczny. Czuć go tak naprawdę tylko przy aplikacji a później ulatnia się kompletnie. Krem jest przyjemnie aksamitny i bardzo szybko się wchłania pozostawiając na skórze lekko tłusty film - jak większość nocnych kremów, chyba?

Cena: ok. 22zł ( dostępność możliwa do sprawdzenia na stronie producenta - DLA Kosmetyki )

Moje Wrażenia:
Już od jakiegoś czasu kremy do podstawa mojej pielęgnacji twarzy: te na dzień, na noc i pod oczy..30-stka zbliża się nie ubłagalnie a zmarszczki powstające pod oczami przerażają mnie każdego ranka. Cały czas szukam złotego środka na zatrzymanie czasu chociaż wiem, że to prawie niemożliwe.
Jakiś czas temu w moje ręce trafił krem Dar piękna - na noc, nie miałam z nim nigdy do czynienia i mówiąc szczerze nigdy nie rzucił mi się w oczy ani w aptece ani w sklepie zielarskim. Nie ukrywam, że byłam go mocno ciekawa.
Krem stosowałam i stosuję bardzo regularnie - co wieczór. Efekty zaczęły być widoczne już po 2 tygodniach takiego regularnego stosowania:
- skóra zrobiła się tak jakby jędrniejsza ( nie umiem wyjaśnić tego efektu ) - nie jest to napięcie ale właśnie kojarzy mi się z jędrnością
- na pewno wyrównuje się koloryt naszej skóry: ja w niektórych miejscach na policzkach mam lekko widoczne naczynka, w tej chwili są już naprawdę ledwo widoczne
- dobrze działa również na przesuszone miejsca na twarzy ( np w okolicy płatków nosa )
- nie zapycha i nie powoduje wysypu jakiś krostek 

Podsumowując: Dar piękna z naparem z jarzębiny to całkiem niezły krem za bardzo przyzwoitą cenę. 


16 komentarzy:

  1. Jeszcze nie miałam jarzębiny w kosmetyku :) Lubię za to ususzyć sobie kilka kiści i wstawić do wazonka, kiedy za oknem jest szaro albo biało... odrobina jesiennej czerwieni dodaje kopa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO..Niegłupi pomysł z tą jarzębiną. Będę musiała dzieciaka wyciągnąć na zbieranie jarzębiny i kasztanów. Są już kasztany??

      Usuń
    2. Kasztanow jeszcze nie ma ;D a kosmetyk bardzo mi sie podoba. Przede wszystkim ten prosty design ;D
      zapraszam do mnie.
      _____________________________________
      alekssandrasssss.blogspot.com

      Usuń
  2. Całkiem udana propozycja, muszę się przyjrzeć kosmetykom DLA może znajdę coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DLA Kosmetyki mają niewielki wybór ale za to dość konkretny.

      Usuń
  3. Brzmi bardzo zachęcająco, u mnie też 30 zbliża się nieubłaganie... I też mam strasznie suchy nosek. Nie wiedziałam wcześniej, że taki krem istnieje.
    A jesień najchętniej bym przespała. Wczoraj miałam masakryczny dzień. W poniedziałek miałam urlop, we wtorek już do pracy. Nie mogłam się na niczym skupić. Nie pomogła kawa, później cola ani nawet energetyk i zielona herbata. Więcej sposobów nie przyszło mi do głowy... dziś na szczęście już lepsza, właśnie ta "kolorowa" pogoda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaś. jak będziesz miała kiedyś dostęp do kremów DLA to ten jarzębinowy szczerze polecam.

      Kaś. ja bez przerw urlopowych mam tak jesienią i szukam złotego środka na te moje "nieogarnięcie" - no przecież nie będę przez cała jesień i zimę robiła zakupów..

      Usuń
  4. Ciekawi mnie ta seria kremów.
    Mają zdecydowanie jak na mój gust przyciągające opakowania i ciekawe efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michasiu nie wiem czy można je dostać gdzieś u nas stacjonarnie. Ewentualnie poszukuj ich online.

      Usuń
  5. Własnie czytałam o właściwościach jarzębiny, więc mnie zaciekawił ten kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo...aż poszukam sobie informacji na temat właściwości jarzębiny..

      Usuń
  6. nie mogę się przekonac do tej firmy odkąd po ich kremie miałam wysyp niespodzianek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po jakim kremie spotkała Cię taka nieprzyjemna przygoda?

      Usuń
  7. Mam gdzies krem tej marki, ale nie używałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też go używam i jestem bardzo zadowolona. Zupełnie inny od tych wszystkich drogeryjnych, w pozytywnym tego słowa znaczeniu :)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger