FITOMED - Płyn lawendowy do twarzy - nie dla mnie


Współpraca z firmą Fitomed to czysta przyjemność - sama wybieram kosmetyki do testowania, dostaję informację o terminie wysyłki, nie jestem pospieszana z recenzjami - ideał! Niektóre firmy mogą brać przykład z Fitomedu.



Pamiętacie za pewne moje zachwyty nad kosmetykami tej Firmy? Jeśli nie - zapraszam ( KLIK KLIK ).
Dziś chciałabym Wam pokazać produkt, hm..który niestety mnie nie zachwycił. Dlaczego? Zapraszam do czytania.

FITOMED - Płyn lawendowy do twarzy ( odświeżająco - aktywujący do cery zmęczonej )



Kilka słów od producenta + skład:



Opakowanie/Pojemność: przezroczysta butelka ( dużym plus za widoczność zużycia ) o pojemności 200ml, z bezproblemowo działającym atomizerem: nie zacina się, bez problemu aplikuje kosmetyk w postaci delikatnej mgiełki/prosta szata graficzna - wszelkie niezbędne informacje zamieszczone są na etykietce

Konsystencja/Zapach: płyn o zapachu..mh..no chyba lawendy. Niestety mój nos bardzo go nie polubił. Ale o tym więcej poniżej.

Cena/Dostępność: dostępny na stronie www.fitomed.pl za kwotę 11,50zł ( regularna cena 12zł )

Moje Wrażenia:
Cóż..Płyn oczarowy pokochałam - za działanie i za zapach. Używaliśmy go oboje z mężem. Myślałam, że płynem lawendowym będę tak samo zachwycona. Ale niestety..
Spodziewałam się lekko słodkiego, kwiatowego zapachu - niestety. Zapach jest nie do zniesienia - niby ziołowy ale nie do końca. Mocno nie mój przez co używanie samego płynu było średnią przyjemnością.
Bardzo wydajny - wystarczą 2-3 niewielkie psiknięcia na twarz, szyję i dekolt by momentalnie poczuć odświeżenie. Tego odmówić mu nie można - idealnie odświeża zmęczoną całym dniem i upałem, skórę. Co również ważne - bardzo szybko schnie i idealnie się wchłania nie pozostawiając na skórze tłustej warstewki. Nie pojawia się również uczucie ściągnięcia czy nieprzyjemnego napięcia. Nie powoduje również podrażnienia skóry, gdy trafi do oczu - nie szczypie. Nadaje się również do odświeżania makijażu ( przy umiarkowanym użyciu ), nie powoduje szybszego ścierania się podkładu.
No i najważniejsza kwestia - działanie na zmęczenie skóry. Mówiąc szczerze nie zauważyłam takiego działania. Płyn lawendowy stosowałam w miarę potrzeb, nieregularnie. Nie pojawiło się żadne szczególne odżywienie skóry.

Podsumowując:
Nadal moim No. 1 pozostaje płyn oczarowy. Jeśli ktoś lubi zapach lawendy i szuka czegoś w przyzwoitej cenie do odświeżenia - to tak, owszem - płyn lawendowy się do tego nadaje.
Jeśli jednak ktoś woli, tak jak ja, bardziej słodkie zapachy - nie polecam.

20 komentarzy:

  1. lawenda nie ma zbyt ładnego zapachu, ja uwielbiam hydrolat oczarowy z fitomedu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczarowy z kwiatem pomarańczy to mój No. 1 :)

      Usuń
  2. nie miałam ale jak dotąd jestem zadowolona z kosmetyków tej marki ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie które miałam do tej pory są obłędne!

      Usuń
  3. A ja mam lawendowy i jest świetny. Zawsze z rana pryskam twarz, od razu się budzę ;) Zapach nie jest mocno lawendowy, a raczej delikatny, no ale jak ktoś nie lubi lawendy to trudno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze oddam Ci ten mój jak chcesz..

      Usuń
  4. Nie miałam go jeszcze, ale sądząc po opisie zapachu to racze by mi się nie spodobał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mój zapach. Zdecydowanie wolę coś słodszego.

      Usuń
  5. Ja chyba jednak wolę podobnie jak ty słodsze zapachy.Poza tym strasznie nie lubię lawendy.Wydaje mi się że to raczej płyn nie dla mnie.
    Dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że płyn oczarowy z kwiatem pomarańczy bardziej by Ci pasował, tak jak i mnie

      Usuń
  6. lubię zapach lawendy, ciekawa jestem czy ten zapach by mi podzszedł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już wiem, że lawenda jest nie dla mnie.

      Usuń
  7. Lubię ich kosmetyki, niestety tego nie miałam i raczej mieć nie będę ponieważ zapach lawendy strasznie mnie drażni :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie spodziewałam się, że aż tak lawenda mi nie podejdzie..

      Usuń
  8. Myślę, że dla mojej skóry byłby odpowiedni.
    Do tej pory każdy tonik, albo płyn pozostawia na mojej twarzy nieprzyjemne warstewki i wzmaga świecenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ten na pewno taki nie jest. Szybciutko się wchłania i nie zostawia na skórze żadnego filmu

      Usuń
  9. Nie lubię zapachu lawendy, mam różany i jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zachwycona kwiatem pomarańczy

      Usuń
  10. Mnie jakoś ich kosmetyki nie kręcą;)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger