Honeymania z The Body Shop


Chyba większość z Was słyszała o akcji testowania nowego masełka miodowego z The Body Shop.
Na fanpage Firmy pojawiła się akcja testowania nowowprowadzanego produktu. Szukali 150 testerek. Wyniki ogłoszono jak byłam na urlopie i dopiero listonosz z przesyłką uświadomił mi, że udało mi się dostać do testowania.
W międzyczasie pojawiła się afera z wyciekiem danych - więcej przeczytacie na Aferkowie - tu i tu.

Wracając jednak do tematu..Listonosz przyniósł mi przesyłkę w której znajdowało się niewielkie - 50ml pudełeczko z masełkiem. W pierwszej chwili pomyślałam z przekąsem - "no to będzie testowanie".






Skład:
Aqua (Water), Theobroma Cacao Seed Butter/Theobroma Cacao Seed Butter, Butyrospermum Parkii Butter /Butyrospermum Parkii (Shea ) Butter, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, C 12-15 Akyl Benzoate, Ethylhexyl Palminate, Cera Alba, Sesamum Indicum Oil, Parfum, Bertholletia Excelsa Seed Oil, Dimethicone, Honey, Caprylyl Dlycol, Phenoxyethanol, Xanthan Gum, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Disodium EDTA, Tocopherol, Geraniol, Sodium Hydroxide, Linalool, Limonene, Citric Acid, C 15985, C 19140

Opakowanie/Pojemność: zwykłe plastikowe pudełeczko z zakrętką; niestety zero zabezpieczeń: ani folii aluminiowej zabezpieczającej krem przed ciekawskimi paluchami, ani ofoliowania całego pudełka: jak dla mnie - wielki minus; pojemność: 50ml ( maaało..)

Konsystencja/Zapach: konsystencja dość standardowa dla maseł TBS - dość gęsta, aksamitna, maślana; zapach miodowo-kwiatowy - bardzo słodki i intensywny, i mega trwały - czuć go na skórze dobrych kilka godzin; piękny jasno-żółty kolor.

Cena/Dostępność: do kupienia w sklepach stacjonarnych TBS i online od osób prywatnych; cena..no cóż..nie jest najprzyjemniejsza dla portfela: za masło o pojemności 200ml zapłacimy 65zł

Moje Wrażenia:
Masełko idealnie wpasowało się w nuty zapachowe, które uwielbiam: jest intensywne w zapachu i bardzo słodkie. Tu pojawił się pierwszy plus. Gęstość, aksamitna konsystencja i bezproblemowa aplikacja sprawiły, iż ( niestety ) malutkie masełko starczyło na AŻ tydzień stosowania. Kosmetyk przyjemnie rozprowadza się o skórze ( nie ma tępego poślizgu ), bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. Niestety 5-6 aplikacji nie starcza na to by rzeczowo ocenić właściwości pielęgnacyjne masła. Zauważyć się dało przyjemne wygładzenie skóry. Po użyciu nie pojawiło mi się żadne uczulenie, zaczerwienienie.

Podsumowując: gdyby poprawić kwestię opakowania, dać większej pojemności opakowanie i zmniejszyć trochę cenę - byłoby idealnie!


Moją recenzję możecie również znaleźć na portalu PRZEPIS NA KOBIETĘ, na który Was serdecznie zapraszam.

25 komentarzy:

  1. Fakt troche małe to masło ale przyjemne dla skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię kosmetyki TBS, głównie przez ich niesamowite mocne zapachy. Ale jednak zapach miodu nie wiem czy by mi przypasował.

    Nie używałam masełka, ale miałam okazje próbować truskawkowe, ale jako że maseł nie lubię to mnie nie przekonało ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w zapasach jeszcze kokosowe ale trzymam je na zimniejsze dni.

      Usuń
  3. jak dla mnie za dużo kasy trzeba wydać jak na masełko :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczywiście, produkty TBS trzepią po kieszeni

      Usuń
  4. Mnie się teraz zapach miodu kojarzy ze śmierdzącą aferą, nie wiem czy się łatwo przełamię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również od jakiegoś czasu TBS kojarzyć się będzie tylko i wyłącznie z aferą, która bardzo szybko ucichła! Ja masełko przetestowałam, nie ma jakiegoś efektu WOW. A do tego dochodzi ta śmiesznie wysoka cena!

      Usuń
    2. Fakt - afera przerażająca..Mam nadzieję tylko, że nie będzie żadnych jej konsekwencji ( mam na myśli te dane, który poszły-nie poszły w świat )

      Usuń
  5. Moim zdaniem kosmetyki TBS zwyczajnie nie sa warte swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli przebija słodycz to ja bym się na nie zdecydowała na chłodniejsze dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie słodki zapach i dość długo się utrzymuje na skórze.

      Usuń
  7. to i tak na długo Ci starczyło, ja miałabym je na jeden raz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niee..no trzeba mu przyznać, że gęstością trochę nadrabia te małe opakowanie dzięki czemu starczy na więcej niż raz

      Usuń
  8. jakoś tak nie przekonuje mnie do siebie ta marka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez tą ostatnią aferę? Czy może ceny?

      Usuń
  9. mnie niestety ten zapach odrzucił :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy ma coś co jego nos lubi najbardziej :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Ja też jestem z zapachu zadowolona, gorzej z ceną

      Usuń
  11. Cena tych maseł mnie powala :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak większość kosmetyków TBS, jest za wysoka..

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger