ASTOR - Perfect Stay ( transferproof lip tint & care ) 301 WARM SAND ( swatche )


Witajcie :)

EDIT: miał być post na poniedziałek, ale oczywiście opublikowałam od razu - w związku z tym na blog weszły dzisiaj 3 posty..Jakaś masakra..

Dziś chciałabym Wam pokazać kosmetyk do ust, który otrzymałam na Spotkaniu Blogerek Podlaskich, od Drogerii Internetowej EZEBRA.
Ostrzegam z góry - dużo zdjęć!

link do produktu: ASTOR
cena: OBŁĘDNE! 5,50zł :)
dostępny w 6 kolorach








Tint wygląda jak zwykły mazak - z jednej strony zakończony jest wkładem koloryzującym, z drugiej strony jest przezroczysty balsam pielęgnujący ( jak dla mnie wygląda jak profilowana, zwykła wazelina ). 
Widząc kolor opakowania i wkładu koloryzującego trochę obawiałam się, że kolor okaże się mocno nie mój. Jednak przy moim naturalnym odcieniu ust, wcale nie wyglądał strasznie.
Zresztą same zobaczcie.


Poniżej macie zdjęcie z pomalowaną przeze mnie dolną wargą, górna jest moja naturalna :)



Kolejne zdjęcia do całe usta pomalowane samym pisakiem ( bez balsamu ) - po lewej stronie zdjęcie robione w słońcu




I ostatnie zdjęcia: na ustach jest już pełen zestaw - pisak + balsam



Moje Spostrzeżenia:
Kosmetyk jest na rynku od kwietnia 2011 roku i zastanawiałam się co więcej mogłabym o nim napisać oprócz tego co już jest do znalezienia na innych blogach.
Uwierzcie mi, zanim rozszyfrowałam, że na końcówce jest balsam wygładzający i nabłyszczający usta - to sam pisak kompletnie mi się nie podobał i recenzja miała być mocno na NIE. Myślałam - co za wariat wymyślił kosmetyk do ust tak niesamowicie wysuszający usta.
Ale, ale...rozszyfrowałam go w końcu i zaczęłam się cieszyć jego używaniem. Niestety dość szybko podsechł i teraz by wydobyć z niego jakikolwiek kolor trzeba się mocno natrudzić..Szkoda, że tak szybko będę musiała się go pozbyć..
- opakowanie to całkiem porządny plastik, który nie połamie się przy pierwszym lepszym upadku na ziemię
- zakrętka porządnie trzyma i na pewno sama z siebie nie otworzy się nam w torebce czy kosmetyczce
- smaku i pisaka i balsamu brak, pojawia się za to słodkawy zapach - całkiem przyjemny
- praktycznie niewyczuwalny na ustach
- z trwałością nie jest źle ( 2-3 godziny lekką ręką ) ale nie mamy co liczyć, że kolor ( wspomagany dodatkowo balsamem ) przetrwa jakikolwiek posiłek - sorry..

Gdybym miała pewność, że inny kolor ( jakaś czerwień np ) nie wyschnie mi tak szybko - na pewno bym się nim zainteresowała - szczególnie za cenę 5zł :)

Znacie tint Astor? Może któraś z Was go używała i ma jakieś inne spostrzeżenia niż ja? Podzielcie się swoimi linkami do recenzji tego cudaczka :)

Pozdrawiam Was cieplutko :)


27 komentarzy:

  1. Nie spotkałam sie z tym kosmetykiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? A już tak strasznie długo jest na rynku..

      Usuń
  2. Szkoda, że tak szybko wysycha.

    OdpowiedzUsuń
  3. Po przeżyciach z eyelinerem we flamastrze staram się unikać wszystkiego co jest we flamastrze i ma służyć do makijażu. Strasznie szybko wysychają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To straszny ich mankament - trwałość..A szkoda..

      Usuń
  4. Za 5 zł to bym się skusiła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem dlaczego normalna ich cena to około 30zł a w tej drogerii są za 5zł

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nie wiem tylko dlaczego stacjonarnie jest tak okrutnie droga.

      Usuń
  6. Nie znam, ale za 5 zł to chyba i tak warto, nawet jak wyschnie :) Swoją drogą fajny mają asortyment w ezebrze :) I na dodatek tani!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, ceny mają bardzo konkurencyjne

      Usuń
  7. Mam ten sam kolor, ale u mnie na ustach wygląda inaczej :D

    OdpowiedzUsuń
  8. nie spotkałam się jeszcze z tym cudem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w szafach Astora w drogeriach na pewno ale niestety nie za 5zł

      Usuń
  9. Rzeczywiście bez nabłyszczenia wygląda dość kiepsko, ale z balsamem już ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A dla mnie był za ciemny i oddałam mamie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś taki sam odcień jak ja?
      Ja w sumie wolałabym żeby bardziej w czerwień wchodził

      Usuń
  11. Nie lubię tych flamastrów i niestety nie lubię też Ezebry..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tez flamaster z Maybelline i też strasznie szybko mi wysechł. Chyba taki urok tych kosmetyków.

      Usuń
  12. A wiec ja się podzielę moją recenzją:
    http://kraina-kosmetykow.blogspot.com/2013/09/recenzja-perfect-stay-transferproof-lip.html

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger