SESA Olejek do włosów - moje pierwsze spotkanie


Witam Was.
Pół dnia spędziłam dzisiaj z dzieckiem na zewnątrz: Mała nazbierała pół pralki prania..Letnie szaleństwo! Nie mogłam dziecku odmówić brudzących szaleństw :) Trawa, piach, błoto, kreda..

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o produkcie, który przez jedne jest uwielbiany a przez inne..
Ciekawe jesteście co o nim myślę? ( nie, nie będzie to reklama proszku do prania :) )

Od jakiegoś czasu bardzo intensywnie pielęgnuje moje włosy..Kosmetyki naturalne, fryzjerskie, drogeryjne..
Przyznaję się bez bicia..Wcześniej olejków na włosy nie używałam. Nie wyobrażałam sobie jak można chodzić z takimi natłuszczonymi włosami a co dopiero iść spać..Brr..
Ale zaczęłam próbować..Na godzinę, dwie..I tak coraz bardziej wydłużając ten czas. A pierwszym olejem, który położyłam na włosy na noc był:



Kilka słów od producenta + skład:



Pojemność/Opakowanie: biała niewielka buteleczka o pojemności 90ml z zakrętką, niestety opakowanie nie jest przezroczyste, więc nie mamy możliwości kontrolowania zużycia kosmetyku/ buteleczka zapakowana jest w złote, kartonowe pudełeczko

Konsystencja/Zapach: zielonkawy, dość rzadki olejek o bardzo intensywnym zapachu ( mój nos go polubił ale niektórym osobom nie pasuje ); zapach kojarzy mi się z jakimiś kadzidłami

Cena: ok. 25zł za 90ml - np do kupienia tutaj - KLIK

Moje Wrażenia:
Bardzo króciutko napiszę o wrażeniach na zapach ( jest to rzecz na którą wszyscy zwracają uwagę ).
- bardzo intensywny, kadzidłowy, orientalny
- ani przy nałożeniu olejku na kilka godzin ani po nocy nie bolała mnie głowa
- nie mdliło mnie od niego ani nie robiło mi się słabo
Ten zapach naprawdę mi się podoba.

Minusy jakie w niej znajduje to niestety ale cena..Za 90ml zapłacić 25zł - ciut dużo. Ale może ja używam go znacząco za dużo i dlatego mi się tak szybko kończy? No i ten "dozownik" - dziurka jest znacząco za duża więc dozowanie produktu w niewielkiej ilości jest dość utrudnione. Trzeba bardzo uważać by nie było CHLUP!

A teraz o plusach:
+ nie podrażnia
+ po nałożeniu na skórę nie szczypie, nie swędzi
Niestety po stosowaniu na samą skórę głowy miałam wrażenie, że włosy strasznie zaczęły mi wypadać: zostawały na szczotce, po myciu włosów pojawiały się na brzegach wanny, a po nocy na poduszce.
Dlatego zaczęłam stosowanie tylko i wyłącznie na długość włosów. I tu sprawdził się znakomicie!
Już po pierwszym zastosowaniu na noc zauważyłam, że włosy wydają się być puszyste ( ale nie napuszone ) i że jest ich znacząco więcej.
Po miesiącu stosowania, co 3 dni:
- włosy są zauważalnie gęściejsze ( nawet kucyk jest grubszy, więc to nie tylko wrażenie )
- są uniesione u nasady
- przy tym wszystkim nie są obciążone a przyjemnie sypkie
- wygładzenie i błysk zauważył nawet mój mąż
- końcówki zostały trochę ujarzmione

Dzięki temu co robi z moimi włosami, naprawdę go lubię. Ale zastanawiam się jeszcze nad kupnem kolejnego opakowania - lubię nowe produkty a moje włosy niestety za szybko przyzwyczajają się do tego co dobre i później już nie są chętne na współpracę. 

 Znacie ten olejek? Lubicie? Jak reagujecie na jego zapach?


 Kosmetyk otrzymałam w ramach współpracy ze sklepem http://www.magiczne-indie.pl - nie ma to jednak żadnego wpływu na moją opinię

47 komentarzy:

  1. tęsknie za poprzednim wyglądem bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też przyzwyczaiłam się do różu. Nie mogłam się połapać gdzie trafiłam. O tym olejku myślałam i ja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek polecam..
      A co do różu..no kurcze może się przyzwyczaicie do mięty??

      Usuń
  3. hm.. nie miałam tego olejku, i boję się tego że napuszy moje i tak puchate kłaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabyś sprawdzić jak zadziała na Twoje włosy ale to trochę drogi interes jak na sprawdzenie tylko

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja też go polubiłam ale nie wiem jak by się sprawdził na dłuższą metę.

      Usuń
  5. Ja używam oleńki rycynowego na włosy jest genialny, jak mi się nudzi to kokosowy lub arganowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie wypróbowałabym prawdziwego arganowego olejku

      Usuń
  6. pierwszy raz słyszę o tym olejku. a jeszcze nigdy nie nakładałam na noc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj nocnego olejowania - efekty powalają.

      Usuń
  7. Pierwszy raz o nim słyszę, ale ja chyba nigdy nie zdecyduję się na olejowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? Przeraża Cię efekt tłustości?

      Usuń
  8. Sesy nie miałam, mam w zapasach Amlę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Amli nie znam..Ale pewnie kiedyś będziemy miały okazję się poznać :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. PS. poprzedni wygląd był moim zdaniem dużo lepszy

      Usuń
    2. Ojoj..a mi się ta mięta tak strasznie podoba..Nie chcę wracać do różu :(

      Usuń
  10. a gdzie zdjęcie "Pani domu" ?? tak skórkę i kolor mięty ogarnę ale brak foto już nie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kurcze jesteście..a ja się tak starałam odświeŻyć klimat ;)))))

      Usuń
    2. Oddaj mi tylko foto Pani domu :) żebym wiedziała, ze dobrze trafiłam :) reszta niech zostanie :)

      Usuń
    3. Spróbuję przerobić "panią domu" na miętę :)

      Usuń
  11. Czytałam dużo o nim, ale też negatywów więc ja sobie odpuszczam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To racja - ma swoich zwolenników i przeciwników. Ale ja go polubiłam.

      Usuń
  12. Słyszałam o nim wiele... ciekawa jestem jakby się u mnie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała możliwość to sprawdź czy Twoje włosy go polubią.

      Usuń
  13. ta czcionka troche gryzie w oczy, strasznie tu bialo.
    bardzo ciekawy ten olejek, ja na razie jestem wierna swojej jedwabnej odżywce, ale dla takich efektów myslę, że zdradziłabym ją bez większych skrupułów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcionkę już zmieniłam. Mam nadzieję, że ta jest czytelniejsza?
      Nie bardzo wiem co zrobić z tym efektem białości? Może masz jakiś pomysł?

      A jakiej jedwabnej odżywki używasz?

      Usuń
  14. A ja mam z nim problem, gdyż położyłam go na skalp jeden jedyny raz i chyba sobie daruje dalsze próby bo miałam wrażenie, że poleciały mi po nim włosy. Serio, byłam przerażona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam ten problem dlatego olejowanie skalpu odpuściłam, ale na długość jest rewelacja!

      Usuń
  15. jak dla mnie ciut za drogi,ja narazie uzywam makadamii od ETJA plus ojejki z GP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, nie znam żadnego z produktów o których napisałaś..A z GP będę musiała się kiedyś zapoznać.

      Usuń
  16. cena trochę odstraszająca ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To racja, nie zachwyca.
      Ale za to przyjemne efekty stosowania.

      Usuń
  17. Zamówiłam i czekam na dostawę olejku o zapachu egzotycznym (w razie czego gdybym nie tolerowała klasycznego:P) wraz z mydełkiem Sesa. Myślałam głównie o stosowaniu na skalp - inne oleje (zwykłe, nie indyjskie jak rycynowy, sezamowy czy gotowy z Green Pharmacy) zwłaszcza zostawiane na noc powodowały wypadanie. Liczyłam, że z sesą będzie inaczej - zobaczymy. Szkoda mi jej na długość :P Może chociaż mydełko wypadanie uspokoi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety SESA na skórę głowy u mnie spowodowała wypadanie włosów..A szukam jakiegoś oleju który będę mogła tak stosować nie obawiając się wyłysienia.

      Usuń
  18. Nie znam tego produktu, ale kto wie :)
    Też zawsze jakoś sceptycznie podchodziłam do olejków, wydawało mi się to tłuste i w ogóle bleh, ale jak widzę okazuje się, że można się do niech przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również miałam problem z przekonaniem się do olejowania, ale do odważnych świat należy jak widać. :)

      Usuń
  19. Ja pokochałam Dabur Vatika - piękny, kokosowy zapach i super efekt:D

    OdpowiedzUsuń
  20. tego nie używałam, ale bardzo mnie ciekawi i kusi :P więc pewnie kiedyś kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy Ci podpasuje i jak zareagują Twoje włosy.

      Usuń
  21. też go nie miałam, choć chcę go przetestować, ale zaskoczyło mnie to, że wypadały Ci po nim włosy... Myślałam,że właśnie będzie temu przeciwdziałał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety - przy stosowaniu na skórę głowy rano zbierałam włosy z poduszki :(

      Usuń
  22. nie zna tego kosmetyku, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger