GP Krem do stóp - ee..eee..


Witajcie w nowym tygodniu.
Oby był pełen tylko przyjemnych wrażeń.

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o kremie do stóp, w którym sama nie wiem co myśleć.
Ale po kolei..
Jako, że jest lato, wysokie temperatury - nie katuje moich nóg pełnym obuwiem. Staram się chodzić w japonkach ewentualnie odkrytych baletkach, przez co narażam moje stopy na działanie różnych rzeczy: piach, kurz, słońce..
Od zawsze mam problemy z suchą skórą stóp - zużywam ogromne ilości kremów, balsamów, olejków do nawilżania.

Gdy portal pl-uroda.pl przesłał mi krem Green Pharmacy do testów byłam ciekawa jak poradzi sobie z moimi biednymi stopami, szczególnie, że nie miałam z nim wcześniej do czynienia.



Od producenta:

Skład:



Opakowanie/Pojemność: 100ml tubka z bardzo miękkiego tworzywa co pozwala nam bez problemu wydobywać kosmetyk do samego końca, opakowanie jest nieprzezroczyste więc nie mamy możliwości kontrolowania zużycia kosmetyku. Tubka przed pierwszym użyciem zabezpieczona jest aluminiową folią, dzięki czemu mamy 100%-tową pewność iż nikt wcześniej nie dobierał się do naszego kremu.

Konsystencja/Zapach: mam skojarzenie z pastą do zębów - niby nie gęsty ale i nie rzadki, rozsmarowuje się raczej bez problemu chociaż trochę rozmazuje ( niestety dość długo się wchłania ); zapach: specyficzny: jak dla mnie niezbyt przyjemny, kojarzy mi się z kredą szkolną może trochę czuć go ziołami, miętą? Wolę słodkie zapachy w kosmetykach.

Cena: 5,60zł - link do sklepu

Moje wrażenia:
Krem stosowałam przede wszystkim po wieczornych kąpielach.
Tak jak napisałam wcześniej krem bez problemu daje się wydobyć z tubki ( nie robi nam niespodzianki w postaci za dużej ilości przy jednorazowej aplikacji ), rozsmarowuje się bez problemu ale rozmazuje się na skórze i ciężko go wsmarować do samego końca. Dość długo się wchłania przez co nasza ruchomość jest nieco ograniczona. 
Przyjemnie odświeża skórę stóp, przynosi chwilową ulgę. Nie podrażnia, nie uczula.
Niestety nie nawilża i z moja przesuszoną skórą stóp, pięt - nie radził sobie kompletnie. Dawał chwilowy efekt w postaci lekko tłustawej warstwy ochronnej. Niestety jak dla mnie to znacząco za mało. Myślę jednak, że dla osoby z mniejszymi problemami skóry stóp krem będzie całkiem przyjaznym kosmetykiem. Ja niestety nadal szukam czegoś ekstra.



http://pl-uroda.pl

Fakt otrzymania kosmetyku od portalu pl-uroda.pl ( mimo już zakończonej współpracy ) nie ma żadnego wpływu na moja opinię o nim.

34 komentarze:

  1. Nie cierpie kremów do stóp, właśnie dlatego że się sto lat wchłaniają! Mam jeden z Avonu który wchłania się w moment, ale za to śmierdzi niemiłosiernie.. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego powodu zaczęłam stosować kremy do stóp tylko późnym wieczorem jak już leżę w łóżku, tak by później nigdzie nie łazić a krem aby miał możliwość wchłonąć się w skórę a nie w podłogę w domu :)

      Usuń
  2. Nie lubię kremów, które długo się wchłaniają. Podobno dobre kremy do stóp są w Rossmannie a dokładnie mowie tu o Isanie :) Nie używałam, ale jak będę w Polsce skuszę się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Isany do stóp nie używałam..tylko do rąk i uważam,że jest świetna :)

      Usuń
  3. Oj mnie też irytuje długie wchłanianie kremu do stóp i dlatego bardziej dbam o stopy zimą, bo wtedy po prostu kremuję i ubieram skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo..ja też stosuję tę metodę zimą: gruba warstwa kremu + bawełniane skarpety..no ale latem nie da rady tak spać a trzeba sobie jakoś radzić..

      Usuń
  4. mam ten kremik, ale go nie uzyłąm jeszcze po Twojej recenzji coraz mniej mi się do niego spieszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to tym bardziej ciekawa jestem twojej opinii..może ten krem Cię zaskoczy?

      Usuń
  5. Ja go używam "na dzień", w sensie, że przed założeniem butów ;). Jest na tyle lekki, że da się "w nim" chodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie masz wrażenia, że stopy Ci się w butach gotują przez to że są posmarowane kremem?

      Usuń
  6. Ja do rąk uwielbiam Neutrogene i Eveline z gliceryną ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. no to jak widac tkze nie dla mnie,rowniez moje stopy pozostawiaja wiele do zyczenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tu lato i człowiek chciałby odsłonić stopy..no nic..pozostaje szukać kremu idealnego.

      Usuń
  8. hm... w takim razie to nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam produkty GP mają świetny zapach są wydajne i w dodatku jedne z tańszych na naszym polskim rynku. :) Jednakże jeszcze kremu do stóp nie miałam okazji próbować na sobie.., ale twoja opinia nie jest zbytnio pochlebna i raczej odracza mnie od myśli zakupu.
    Tymczasem pozdrawiam, życzę udanego poniedziałku i zapraszam na rozdanie na moim blogu :
    http://beauty--corner.blogspot.com/2013/07/ogaszam-rozdanie-772013-2172013.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ukrywam wcale że ja też lubię ich produkty ale niestety ten krem im nie wyszedł moim zdaniem..za do żele do higieny intymnej, olejki są świetne!

      Usuń
  10. Mam wersję z kasztanowcem i jakoś nie jestem do niego przekonana. Jak na mój gust, praktycznie wcale nie nawilża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja niestety muszę szukać mega nawilżacza..

      Usuń
  11. O kurczę, a u mnie wchłania się ekspresem. Fakt, jako nawilżacz odpada bo robi to w znikomy sposób, ale za to super odświeża skórę stóp, widzę różnicę szczególnie w upały, gdy rano nałożę go na stopy to wieczorem nadal są przyjemne i bez odparzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, podstawowym warunkiem jeśli chodzi o krem do stóp ( w moim przypadku ) musi być mega nawilżenie!

      Usuń
  12. Nie ma się chyba co spodziewać cudów za tą cenę, a kolorek kremu mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ee..asia..cena nie zawsze świadczy o tym, że produkt jest do bani..zobacz nawet te rossmanowskie fuss wohl ( czy jakoś tak ) - niska cena a jakoś bardzo bardzo fajna :)

      Usuń
  13. Lirene 30% mocznika 7zł polecam bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Extra, no to tylko z masłem shea...wiesz, której firmy;)

    OdpowiedzUsuń
  15. efektu wow nie ma;/ taki oooo;)
    z Eveline są bardzo fajne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakoś nigdy nie trafił do mnie evelinowski krem do stóp..możesz coś konkretnego polecić?

      Usuń
  16. Dobrze, że go nie kupiłam (kiedyś był w promocji w Naturze i zastanawiałam sie nad nim).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. GP ma kupę innych fajnych kosmetyków, a krem do stóp..no cóż..

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger