EQUILIBRA - aleosowy dermo żel


Witam Was ciepło i serdecznie :)
Czy u Was też jest taka cudna pogoda? Jak patrzę na te słońce to aż mi się żyć chce..
Dzisiaj kolejny dzień z cyklu "gotowanie" ( nie, nie..nie na ekranie..) - jeszcze nie wiem co ciekawego wymyślimy..
Dostałam w niedzielę od męża książkę na którą czaiłam się już od jakiegoś czasu..Teraz będziemy z Młodą razem gotowały :) Okaże się czy książka sprawdzi się w przypadku mojego niejadka. OBY!

No ale już nie odbiegam od tematu..
Chciałam Wam pokazać kolejny kosmetyk, który otrzymałam od firmy APS Import Export.
A tak na marginesie - widziałyście ich konkurs? ( konkurs )

Dzisiaj będzie o kosmetyku, który mnie najpierw mocno zestresował ale dałam mu drugą szansę i tu mnie zaskoczył..

Extra Aloesowy Dermo Żel Multi-Active 98%



 Kilka słów od producenta + skład:




Ja otrzymałam od firmy około 10 próbek. Myślę, że jest to ilość wystarczająca na napisanie wstępnej opinii o tym kosmetyku, szczególnie, że jedna saszetka wystarcza spokojnie na dwa użycia.

Konsystencja/Zapach: przezroczysty dość rzadki żel i pięknym świeżym zapachu

Pełnowymiarowe opakowanie: 150ml tuba na której znajdują się wszelkie niezbędne informacje takie jak sposób użycia, skład.

Cena: ok. 37-42zł

Moje Wrażenia:
No cóż..
Ja stosowałam żel na twarz i to raczej na noc. Nie żałowałam sobie ilości a mimo to nie było problemów z pobrudzoną poduszką.
Fajnie rozprowadzająca się rzadka ale żelowa konsystencja. Piękny świeży zapach. Żel bardzo szybko się wchłania, powodując, że skóra twarzy staje się lekko napięta. W pierwszym momencie jest to średnio przyjemne uczucie, ale efekt napięcia bardzo szybko mija.
Wszystko pięknie i ładnie ale pierwszy efekt, który pojawił się na mojej buzi po 2-3 minutach od nałożenia żelu, przeraził mnie. Poczułam lekkie ciepło i pieczenie. Powiem Wam szczerze - przestraszyłam się, że mam uczulenie na jakiś składnik i szybko zmyłam żel z twarzy.
Na zdjęciach widzicie co ukazało się moim oczom.


 ( wybaczcie mega zbliżenia )

No żesz..I takie rysy miałam na obu policzkach. Wyglądałam jakby mnie dopadł wściekły kot. Nie wiedziałam o co chodzi.
Poszłam spać bez żadnego kremu na twarzy a rano nie było śladu po tych czerwonych rysach.

Miałam odpuścić całkowicie stosowanie tego żelu. Chciałam uczciwie napisać do firmy, że bardzo mi przykro, że na moich policzkach pojawiła się jakaś absurdalna reakcja na kosmetyk i że boję się stosować..
No miałam napisać i mi się zapomniało..

Pojawiło się pierwsze słońce i pierwsze mocno dodatnie temperatury..
( teraz mini dygresja )
Cholercia, też tak macie, że jak widzicie pierwsze słońce to coś uderza Wam do głowy i opalałybyście się i opalały? Że działeczka, że grillik..Jednym słowem mocne nasłonecznienie..
Teraz można na mnie krzyczeć.
W pełnej swej głupocie tak siedziałam na tym słońcu ( bez kremu! - za to można krzyczeć ), że moja buzia zrobiła się..mh..mocno czerwona i piekąca..Mąż zamiast współczuć, śmiał się, że zamieniam się w indiankę..Świnia!

Wracając jednak do głównego tematu. 
Na taką mocno "nasłonecznioną" buzię nałożyłam ten aloesowy dermo żel ( chyba miałam jakieś zaćmienie i nie pamiętałam jak się skończyło to poprzednim razem? ) i byłam mega zaskoczona. Natychmiastowo złagodził efekt pieczenia i podrażnienia, przynosząc chłodzącą ulgę. Nic nie piekło i nie pojawiło się dodatkowe zaczerwienienie.
Byłam mile zaskoczona. Po 3 dniach stosowania żelu na buzię nie było śladu po "indiance" :)

W przypadku stosowania tego kosmetyku na zdrową buzię - kompletnie się nie sprawdził ale za to na podrażnienie słoneczne jest idealny!


http://equilibra.pl/


Żel miałam możliwość testowania dzięki firmie APS Import Export, nie ma to jednak żadnego wpływu na moją opinię o kosmetyku.

22 komentarze:

  1. o to super ,że złagodził :)ciekawa recenzja:)*

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że przyniósł Ci ukojenie po słonecznym poparzeniu. Aloes ma działanie kojące. jeszcze nie miałam tego żelu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem na podrażnioną skórę świetnie działa.

      Usuń
  3. bardzo dziwne Niespotkałam się jeszcze z taką rekacja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że ja sama tez byłam mocno zaskoczona. Nie bardzo rozumiem takie działanie tego żelu.

      Usuń
  4. ale musiałaś zaraz mężowi nawtykać, ze świnia? ;)))) :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Też biorę udział w tym konkursie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie biorę udziału ale życzę powodzenia.

      Usuń
  6. Oj ten żel zdecydowanie przyda się na nadchodzące słoneczne dni - miejmy nadzieję, że takie będą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dzisiaj zachmurzenie, ale po kilku mocno upalnych dniach - przyda się trochę odpoczynku.
      A żel całkiem sympatycznie poradził sobie ze słońcem.

      Usuń
  7. ale psikus ten krem :D ale to dobrze, że Ci pomógł : ))) A mężowie/mężczyźni tak mają, że się śmieją xD dobrze, że oni wszyscy idealni xD i tacy cacy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O i masz rację..Ci faceci nawet nie wiedzą ile my dla nich robimy żeby byc taaakie piękne.

      Usuń
  8. Moje włosy kochają go już za sam napis 98% aloesu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Moje jakoś średnio reagują na aloes..

      Usuń
  9. Z niektórymi kremami czy też żelami (mam tu na myśli takie łagodzące podrażnienia czy przeciwbólowe ) jest tak, że jak zastosujemy na zdrową skórę to zacznie ona piec i się czerwienić ... ja tak mam z żelem przeciwbólowym, że jak zastosuję go na zdrowym odcinku skóry to piecze a na chorym łagodzi i pomaga... to może tak samo jest z tym ??
    Dobrze, że się wszystko dobrze skończyło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jag Nie - reakcja mojej skóry jest dla mnie niedorozszyfrowania..

      Usuń
  10. a czy ta firma ma sklepy stacjonarne?

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger