"Magiczna wyprawa na egzotyczne Wyspy Bora-Bora" - kokosowy peeling od Biocosmetics


Witajcie :)
Po tej paskudnej zimie, wiosna mnie zachwyca - letnią temperaturą i pięknym słońcem. Korzystamy ile się da - zaraz ruszamy na działeczkę powygrzewać się na słońcu, pogrzebać w piaskownicy i "pozalewać" Babci tulipany :) Mała upodobała sobie podlewanie jednej rabatki więc co chwilę nosi wodę w swojej małej różowej konewce i bawi się w małą ogrodniczkę :)

Zanim ruszymy chciałabym Wam pokazać coś ciekawego od Biocosmetics.
Ciekawiły mnie zawsze te srebrne saszetki prezentowane na blogach, więc gdy nadeszła możliwość współpracy z tą firmą, byłam szczęśliwa i zaciekawiona co też do mnie trafi.


KOKOSOWY PEELING POLINEZYJSKI Z ZIARENKAMI PIASKU Z WYSP BORA-BORA 

 




Ja też dostałam srebrną saszetkę a w niej Peeling Polinezyjski.
Poniżej kilka informacji ze strony producenta:

Peeling do twarzy i ciała. Oczyszcza, rozświetla i wygładza naskórek pozostawiając skórę cudownie miękką i elastyczną. Super delikatny  piasek z egzotycznych wysp Bora Bora, połączony z kokosową koprą  i ekstraktami z morskich wodorostów tworzy delikatny peeling o magicznym aromacie kokosu. ( źródło: http://biocosmetics-polska.pl )

Do kupienia na stronie producenta:
30g za 8,70zł
100g za 19,80 

Chciałabym Wam pokazać co to za cudak :)


http://biocosmetics-polska.pl/







Bierzemy 1 łyżkę proszku ( widać w nim ziarenka piasku ), dodajemy 2 łyżki wody i robimy papkę. Kładziemy na twarz ( ja bez problemy zrobiłam do palcami ) i czekamy 10-15 minut. W tym czasie papka zastyga nam na twarzy na maskę i nie damy radę nawet podnieść brwi :) Czad! ( tym razem mojej "gorszej" połowy nie było w domu więc nie miał ubawu - za to dziecko moje kochane zaśmiewało się z mamy w głos ).

Teraz mija te 10-15 minut, więc w międzyczasie:
- opakowanie to srebrna saszetka wielokrotnego użytku, zakończona struną ( niestety moja tak się zassała, że nie było szans na otworzenie jej za pierwszym razem, więc musiałam uciąć opakowanie poniżej saszetki i stosowałam klips do zamykania ).
- skład dla osób zainteresowanych ( ja sama dokształcam się dopiero w tej kwestii ):
Talc, Kaolin, Lithothamnium, Calcereum Powder, Calcium Carbonate, Parfum ( Fragrance ), Cocos Nucifera ( Coconut ) Extract, Silica, Coumarin
- zapach bardzo delikatny, słodkawy

No to czas na zmywanie - delikatnie spryskałam twarz wodą termalną i przy pomocy ukochanej gąbeczki Calipso, zmyłam białą maskę z twarzy :)

Moje wrażenia:
- podoba mi się iż jest to produkt 2w1: peeling enzymatyczny + peeling mechaniczny ( dla każdego coś dobrego :) )
- cena jest bardzo przyjemna w stosunku do wydajności ( opakowanie 30g starczyło mi na 5 razy )
- całkiem przyjemny zapach
- bezproblemowy sposób aplikacji
no i efekty:
- skóra gładka i przyjemna w dotyku
- brak podrażnienia i zaczerwienienia
- nie wysusza!
- przy potraktowaniu jako peeling mechaniczny: bardzo dobrze oczyszcza skórę ( mam wrażenie, że pozbyłam się kilku zaskórników )
- no i krem jakoś szybciej się wchłania na taką oczyszczoną skórę.

Podsumowując: jeśli będziecie kiedyś miały możliwość wypróbowania tego cuda - polecam!

31 komentarzy:

  1. Lubię wszystko co kokosowe po warunkiem że to niechemiczny kokos - musi być superowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ten peeling stałby się Twoim ulubieńcem :)

      Usuń
  2. Uwielbiam peelingi i uwielbiam kokos.
    Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała okazję wypróbuj..Naprawdę bardzo fajny kosmetyk.

      Usuń
  3. Sama nazwa już bardzo zachęca :))

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie też by się spodobał, lubię takie kosmetyki. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi bardzo ciekawie! Nigdy nie miałam takiego peelingu w proszku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pierwszy raz miałam styczność z tego typu produktem, ale bardzo bardzo ciekawy.

      Usuń
  6. Witam ;)Jestem nowa i zapraszam na swojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. kaolin :D czyli dobrze działa na trądzik :) na pracowni używałyśmy takich cudaczków :D i dziewuchy były zadowolone. Tylko tamte to była inna firma, a nie chce kłamać to nie bedę mówiła jaka ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak działa na trądzik bo nie mam..Ale ogólnie całkiem przyjemne wrażenia.

      Usuń
  8. widzę, że super:) Do mnie dzisiaj dotarła glinka z tej firmy :P Zobaczymy, co zdziała :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twojej recenzji glinki, bo rozglądam się za innym kosmetykiem tej firmy..

      Usuń
  9. bardzo chętnie sprawdzę, brzmi ciekawie a uwielbiam maski na twarz!! ::)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasadniczo te peeling ale prawie jak maska jak zaschnie :)

      Usuń
  10. świetny produkt,przystepna cena.

    zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  11. Opis brzmi fajnie! Chętnie go wypróbuję jeśli tylko będę miała okazję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wpadnie Ci kiedyś w ręce to nie wahaj się i bierz :)

      Usuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.