The Body Shop - Peppermint Reviving Foot Soak


Witam serdecznie moi Kochani :)
Obie z Małą jesteśmy zasmarkane na maksa..
Musimy się szybko kurować, bo w nadchodzącym tygodniu czeka nas ważna wizyta lekarska, z dala od domu..A czekamy na nią już..ho ho ho..( zresztą same wiecie jak to jest z kolejkami do specjalistów ).
No nic..Pomarudziłam sobie..

Kosmetyk ten otrzymałam od mojej Kochanej Pauli z Wysp Bergamuta ( Pauluśku - dużo zdrowia!! ). Produkty The Body Shop zawsze mnie kusiły, a jak zdecydowałam się na zakupy to zamknęli jedyny ich sklep w moim mieście..Można się wkurzyć prawda?


The Body Shop - Peppermint Reviving Foot Soak




Niewielkie, niepozorne plastikowe pudełeczko mieści w sobie maleńkie kryształki w kolorze lawendy..O zapachu świeżej, zmrożonej mięty..
To musująca sól do stóp z dodatkiem mięty pieprzowej.

Skład: Sodium Chloride (Viscosity Modifier), Sodium Bicarbonate (pH Adjuster / Humectant), Citric Acid (pH Adjuster), Laureth-4 (Emulsifier / Surfactant), Mentha Piperita (Fragrance/Essential Oil), Limonene (Fragrance Ingredient), Linalool (Fragrance Ingredient), CI 77007 (Colour)




Nalałam ciepłej wody do miednicy, wsypałam łyżeczkę soli..Czekam na efekt musowania..No nic, nie doczekam się..
Zapach mięty roznosi się po całej łazience, przeczyszcza nos :)
Nogi - BACH! do miednicy i siedzimy..
Pod drzwiami łazienki słyszę :"Maaaaamaaa" i "Długo jeszcze?" - "PRZECIEŻ DOPIERO WESZŁAM!" - i tak było za każdym razem jak próbowałam zrelaksować się z TBS.
Czuję delikatne chłodzenie na stopach - przyjemne..
Dobijanie się do łazienki moich najbliższych staje się intensywniejsze więc wychodzę..
Pierwsze wrażenia - skóra stóp jest odświeżona, ma się wrażenie odpoczynku dla nóg; miękka skóra pięt nie wymaga smarowania kremami i balsamami..Jest super!

Nie wielkie pudełeczko daje trochę radości..


 

39 komentarzy:

  1. Pudełeczko wygląda ślicznie, podobnie jak zawartość :) Szkoda tylko, że zawsze kiedy mamy ochotę na odrobinkę relaksu dla urody rodzinka nie może bez nas wytrzymać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak mam prawie zawsze - jak próbuję zająć się tylko sobą, staję się całkiem niezbędna do wszystkiego..

      Usuń
  2. kurcze mam to samo jak tylko chce skorzystac z chwili relaksu to musze najpierw dzieciaki uspic...

    podoba mi sie kolorek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczywiście kolor jest bardzo sympatyczny, i zapach!

      Usuń
  3. chwila relaksu w dzisiejszych czasach to produkt prawdziwie deficytowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego korzystam, gdy tylko mogę..
      Już córkę przyzwyczaiłam do mojego dziwnego wyglądu jak chodzę w maseczce na buzi :)

      Usuń
  4. ta,umówić się na wizytę to dramat. Jak szukaliśmy terapii to dowiedzieliśmy się, że czas oczekiwania to 3 lata O.O

    A ja się zawsze nudzę przy moczeniu się ;). Lubię szybko i konkretnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje całe życie jest "szybko i konkretnie" dlatego czasami lubię tak się porozpieszczać bez pośpiechu :)

      Usuń
  5. zycze Ci wiecej takich wlasnie chwil relaksu...bez dobijających sie dzieciaczków do drzwi :)
    pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje chwile relaksu zaczynają się w nocy jak Młody śpi.
    Strasznie mnie kuszą kosmetyki z The Body Shop, ale za każdym razem jak jestem w sklepie, ekspedientki dosłownie na mnie napadają i nie mogę sobie nic spokojnie zobaczyć i w efekcie uciekam z pustymi rękami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety TBS w moim mieście zamknęli więc mam mocno ograniczony dostęp :(
      Na dniach wybieram się do Warszawy i przy okazji...

      Usuń
  7. Ciekawy produkt na chwilę relaksu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajne orzeźwienie.
      Polecam na lato.

      Usuń
  8. U mnie zawsze takie zabiegi to w salonie, przed telewizorem, ewentualnie w pokoju przy książce :)
    Ślicznie wygląda w opakowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  9. jakoś the body shop mnie odpycha, te ceny jak dla mnie za wysokie a działanie wcale nie powala :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, niestety TBS cen nie ma niskich..

      Usuń
  10. Bardzo ciekawie się prezentuje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I całkiem fajny produkt..
      Jak będziesz miała kiedyś możliwość sprawdzenia to polecam.

      Usuń
  11. Kochana!
    Nie wiem czy sobie nie pomyliłaś, bo apetyt pobudza Citropepsin albo Apetizer, a nie Citrosept. Citrosept wzmacnia organizm i uodparnia.
    Jak Krzyś był mniejszy to używaliśmy chyba Apetizeru, ale nas nie przyniosło to większych efektów, bo on miał pewien jadłowstręt po lekach.

    Moje koleżanki stosowały Citropepsin u swoich zdrowych dzieci i mówiły, że faktycznie była delikatna poprawa w ilości jedzonka, ale nie zmieniło to faktu, że dziecko pewnych rzeczy dalej nie chciało jeść.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam żadnego z produktów TBS do stóp. Bardzo fajna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie niestety też nie ma TBS:-( ostatnio próbowałam ich namierzyć w Manufakturze ale byłam na zakupach z młodą i każda miała inne priorytety i odpuściłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja córka też zawsze idzie w innym kierunku niż ja potrzebuję..
      I nie raz i nie dwa zdarzył mi się dziki rajd po galerii, za uciekającym i rozchichotanym dzieckiem

      Usuń
  14. Ciekawy produkt. Zmiękcza pięty, a to jest dla mnie ważne :-) Ja, jak chcę się zrelaksować, to zawsze chodzę do łazienki ostatnia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to był mój błąd, poszłam na relaks jak Mała i Mąż byli na nogach jeszcze..
      Ale mądry Polak po szkodzie, już wiem co robić w przyszłości.

      Usuń
  15. Wszystko fajnie, ale nie cierpie miety :<

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze nigdy nie miałam kosmetyków z TBS - ich cena mnie nieco przeraża ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety do najtańszych nie należą..

      Usuń
  17. oo! To byłby idealny kosmetyk dla mnie, szczególnie po treningu. Czasem mam ochotę się tak zrelaksować ; ))

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda prześlicznie i na pewno pachnie obłędnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie naprawdę bardzo świeżo :)

      Usuń
  19. TBS jest dla mnie obce, ale z chęcią bym spróbowała :) zapach mięty? idę na to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ani dostępność, ani ceny TBS nie powalają na kolana.

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Widzę, że też masz go już wypróbowanego?

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger