Beauty Formulas - Mgiełka chłodząca


Dobra, koniec tej rozpusty współpracowo-wymiankowo-paczkowej.
Czas na kolejną recenzję..Dacie rade?

Uwielbiam wody termalne, mgiełki nawilżająco-odświeżające. Latem, zimą..wsio ryba. Uwielbiam i zawsze muszę w domu mieć jedną w użyciu i jedną w zapasie. Latem traktuję je jako szybki sposób na odświeżenie gdy nie mogę włożyć buzi pod zimną wodę z krany i westchnąć "..ufff.." - a całorocznie do psiknięcia na buzię po myciu, przed kremem. Może tak trochę się oszukuję, że bardziej o siebie dbam ale lubię to..Nawet moja Mała siedząc na pralce potrafi podać mi areozol i powiedziedzieć: "Mama psik psik" - strasznie ją bawi jak "psikam" sobie w twarz..

Wracając jednak do meritum..Ostatnio miałam URIAGE, zawsze mam w domu VICHY ( btw - jest do wygrania w rozdaniu - KLIK ). Będąc kiedyś w SP ( zawsze mi do nich nie po drodze ) natknęłam się na coś za śmieszną cenę 10zł.
Taaadaaam:



Poniżej ma cie zdjęcie z obietnicami producenta i wszystkie ważniejsze dane - można powiększyć za pomocą kliknięcia :)






Teraz czas na moje doświadczenia z tą mgiełką.
+ tania
+ bezzapachowa
+ nie trzeba jej wycierać z buzi
+ bardzo szybko się wchłania
+ nie powoduje uczucia lepkości
+ przyjemnie chłodzi
+ przynosi ulgę napiętej skórze
+ delikatnie, ale jednak, nawilża
+ nie podrażnia

Nie wiem skąd mnóstwo negatywnych opinii dotyczących atomizera. Do prawie samego końca opakowania działał bosko. Dopiero pod koniec zaczęły z niego lecieć dosłownie krople wody. Ale przez cały czas ( czym byłam bardzo zaskoczona ) z atomizera leciała jakby para, albo powietrze, które dopiero na skórze dawało efekt mokrości..





Fajne odświeżenie, ale zaznaczam głośno, wyraźnie i drukowanymi literami TO NIE JEST WODA TERMALNA.
Jest to mgiełka służąca do schłodzenia i odświeżenia skóry. Jeśli ktoś poszukuje takiego efektu to polecam :)



10 komentarzy:

  1. Niestety widzę ten produkt pierwszy raz, miałam przyjemność korzystania z takiej mgiełki oriflame, ale efekt był krótkotrwały :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie korzystałam z mgiełek do twarzy itp. Jedyne co można zakwalifikować do mgiełek z jakimi miałam kontakt to pachnące mgiełki do ciała- na lato zamiast perfum.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie mgiełki, ale tylko w lecie. Teraz jakoś bym jej nie użyła. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny produkt, przydałby mi się szczególnie latem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A z czego ona się składa?

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie gadżeciki i nie mogę obejść się bez nich latem!

    OdpowiedzUsuń
  7. O jakie cuda już wymyślają :) Super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prezentuje się ciekawie i chyba sprobuję coś takiego w lecie :)

    Ps. zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger