BI-ES BLOSSOM COLLECTION

BI-ES BLOSSOM COLLECTION


Kolekcję BLOSSOM widział już chyba każdy, prawda? Firma Bi-es szturmem wdarła się z nią na rynek beauty zachwycając kwiatowymi opakowaniami i 4 całkiem różnymi zapachami.
Chyba ostatnia ze wszystkich chciałabym Wam pokazać te zapachy, ale przede wszystkim powiedzieć Wam o moich wrażeniach jeśli chodzi o te 4 flakony. Ciekawa jestem czy domyślacie się może ( znając moje preferencje zapachowe ), który z tym zapachów najbardziej mi podpasował. I powiem Wam, że sama jestem zaskoczona, bo myślałam, że mój pierwszy wybór i zachwyt okaże się być tym naj..


Kolekcja liczy sobie 4 wody perfumowane:
- różowy BLOSSOM GARDEN
- czarny BLOSSOM ORCHID
- zielony BLOSSOM MEADOW
- czerwony BLOSSOM ROSES

Wody mają pojemność 100ml i kosztują...uwaga!.. raptem 28zł. Przyjemna cena, prawda? Nie jest to kwota obciążająca dla portfela a w zamian otrzymujemy fajny zapach w bardzo fajnym opakowaniu. I wiem, że teraz ktoś może fuknąć na mnie za to co napiszę, ale..uważam, że całościowo wygląda to na tyle fajnie, że spokojnie możemy kupić komuśna prezent i zrobi na pewno fajne wrażenie..Taa..wiem - prezent za 28zł, co ja wymyśliłam? Pamiętajcie, że nie liczy się kwota a sam gest i pomysł obdarowania kogoś - a tu wody i ich opakowania wyglądają naprawdę ładnie.


"Nowa, kwiatowa kompozycja zapachowa o nieoczywistym rozwinięciu, z przeważającymi nutami peonii, jaśminu i białych kwiatów, zaskakująca cytryną i pieprzem."

BLOSSOM ORCHID - zapach orientalno-kwiatowy
"Orchidea to niezwykle piękny i wymagający kwiat, którego zapach od lat uznawany jest za silny afrodyzjak. Ten zapach zachwyca już od pierwszej chwili, nie pozostawiając nikogo obojętnym. To kompozycja intrygująca i niezapomniana."
nuty głowy: bergamotka, cytryna, kardamon
nuty serca: ylang ylang, róża, orchidea
nuty bazy: kwiat pomarańczy, heliotrop

"Nowa kompozycja zapachowa przywołująca na myśl zieloną łąkę w wiosennym rozkwicie. Nuty drzewne, białej ambry i piżma, przeplatają się z zapachem białych kwiatów i delikatną świeżością owoców."

BLOSSOM ROSES - zapach orientalno-kwiatowy
"Róża jest królową wśród kwiatów - piękna, ujmująca i ponadczasowa. Zapach Blossom Roses to zmysłowe połączenie aromatu kwiatów róży z szafranem, wzmocnione nutami paczuli i piżma. Kompozycja jest ukłonem w stronę kobiety spełnionej i zdecydowanej."
nuty głowy: róża, szafran
nuty serca: paczula, drzewo
nuty bazy: wanilia, drzewo sandałowe, piżmo





Początkowo byłam mocno oczarowana zapachem Blossom Garden ( jak pewnie zdecydowana większość z Was ). Trzeba przyznać, że jest to piękny zapach: kwiatowo-owocowy, słodki. Mimo przeważających nut białych kwiatów i jaśminu nie jest to oblepiający, mdły, pudrowy zapach - myślę, że świeżości dodaje mu właśnie cytryna i pieprz, choć moim zdaniem te dwa zapachy nie są konkretnie wyczuwalne. Przede wszystkim czuć słodkość białych kwiatów z takich konkretnym akcentem. Moim zdaniem to idealny zapach na wiosnę - bardzo przyjemnie lekki. Myślę, że podobałby się większości osób.

Dalej mamy Blossom Orchid. To zapach, który chyba najbardziej mnie zaskoczył. Tuż po aplikacji zapach jest mocny i intensywny. Moim zdaniem najbardziej czuć w nim kardamon i właśnie bergamotkę. Mimo iż za tą drugą nie przepadam w zapachach, to tu akurat jest dość wyważony aromat. Blossom Orchid to mocny zapach, raczej z tych wieczorowych. Podoba mi się, i mimo iż ja raczej nie rozróżniam zapachów wg pór dnia i roku, to z tym chyba nie zaryzykowałabym porą przedpopołudniową, ale wieczorem - jak najbardziej ( szczególnie latem ). Moim zdaniem to już zapach nie dla wszystkich i jego aromat docenią osoby lubujące się w takich mocnych konkretach.

Blossom Roses. Tego zapachu obawiałam sie najbardziej ( i po niego sięgnęłam najpóźniej ze wszystkich ) - ja po prostu nie przepadam za aromatem róży w kosmetykach. Jest naprawdę niewiele produktów beauty, w których zapach róży podoba mi się i toleruję. Niestety w większości przypadków mam do czynienia z czymś mdłym, oblepiającym, kojarzącym się ze starszą panią pachnącą kulkami na mole i naftaliną. Absurdalne mam skojarzenia, prawda? I stąd moje obawy jesli chodzi o Blossom Roses. Fakt - wąchając ten zapach po raz pierwszy, nie sposób pomylić się z tym co jest jego głównym składnikiem. Ciekawie jednak robi sie już po chwili, bo do kwiaciarnianego zapachu róży dołącza aromat pieprzu ( mimo iż nigdzie o nim nie jest wspomniane ), pikantnej wanilii i drzewa sandałowego. Ten zapach jest obłędny! Przepięknie rozwija mi się na skórze i róża w ogóle nie jest wyczuwalna a zapach wchodzi w te ciepłe, ale pieprzno orientalne aromaty. Tak zaskoczona nie byłam chyba nigdy!Ten zapach to MÓJ ULUBIONY z całej czwórki. Aż sama nie mogłam uwierzyć.

Na koniec zostawiłam sobie Blossom Meadow - delikatny kwiatowo-owocowy zapach. Ciekawa jestem czy ktoś tak jak ja wyczuwa w nim nutę świeżego ogórka i melona? Przy pierwszym powąchaniu, aż sama do siebie powiedziałam: "OO..ogórkowe!" I ten ogórek wyczuwalny jest cały czas, a wraz z rozwojem zapachu na skórze dołączają do niego białe kwiaty. Ja nie wyczuwam z nim żadnych drzewnych nut. Uważam, że jest to idealny zapach dla osób, które lubia delikatne, nienachalne zapachy - świeże i lekkie.


Te z Was, które są ze mną dłużej na blogu - wiedzą i pamiętają za pewne, że róża to nie mój zapach. Nigdy nie przepadałam za nim - no przecież każdy ma swoje preferencje zapachowe. A tu takie zaskoczenie! Nigdy w życiu nie pomyślałabym, że będę tak zachwycona zapachem "różanym". Jest fantastyczny!

A Wy miałyście już możliwość powąchania któregoś zapachu z tej kolekcji? Ciekawa jestem jakie są Wasze wrażenia i który zapach okazał się być Waszym ulubieńcem.

BUZIAKI
OLA
ORIFLAME 06/2019 - PRZEGLĄD NAJCIEKAWSZYCH PROMOCJI

ORIFLAME 06/2019 - PRZEGLĄD NAJCIEKAWSZYCH PROMOCJI


Wstałam dzisiaj z samego rana ( o 6! ) by ze wszystkim się wyrobić i jeszcze przed tymi oszalałymi dzikimi tłumami w sklepach, zdążyć zrobić zakupy. Jeśli uważacie, że mi się udało i że po 8 nie było ludzi to jesteście w ogromnym błędzie. Chyba wszyscy mieli podobne podejście do mojego, bo trafiłam na taką nawałnicę ludzi, że zwątpić można było. W kolejce po wędlinę stałam 45 minut! Jak za komuny! Koszmar.. A jak Wam udało się zrobić ostatnie zakupy przed świętami? Obyło się bez zbędnych ekscesów?

Zgodnie z obietnicą, chociaż taką późnawą już godziną, pojawia się post z przeglądem najciekawszych promocji z najnowszego katalogi Oriflame 06/2019. Katalog ważny jest do 29.04 więc jeszcze kilka dni jest na to by zdecydować się na zakupy. Przypominam Wam, że nie trzeba mieć konsultantki i zakupy można zrobić poprzes stronę www Oriflame - tam również macie możliwośc obejrzenia całego katalogu w wersji online.

Nie przedłużając - przejdźmy do konkretów.



Już na samym początku pojawia się zapachowa nowość - woda toaletowa Sunkiss Garden. Delikatny, kwiatowy zapach w bardzo fajnej cenie. Zapach na stronie zapachowej prezentuje się całkiem niegłupio - iście wiosenny, lekki zapach.


Tu mamy 2 fajne promocje ( niestety spóźniłam się z prezentacją katalogu i pierwsza z 3 już minęła ). Tylko w podanych terminach można zamówić te konkretne kosmetyki w znacząco niższej cenie. Szczególnie w przypadku kuleczek obniżka jest BARDZO atrakcyjna.






Żele pod prysznic w dużej pojemności, pielęgnacja stóp czy rąk - to podstawy zapewne u każdej z nas. I tu znowu mamy możliwośc zamówienia w niżej cenie. Mnie jednak najbardziej zaciekawiły te szampony. Czy któraś z Was może je miała i może coś o nich mi napisać? Czy warto po nie sięgnąć? A jeśli tak to po którą wersję?


Wodę GLACIER pokazywałam Wam w wersji GLACIER FIRE, a tutaj inną wersję wody VENTURA. W najnowszym katalogu mamy dwa całkiem inne zapachy i woda Glacier w wersji niebieskiej zapowiada sie obłędnie - świeży, rześki zapach dla pełnego energii faceta. Idealny zapach na lato. No i cenowo jest naprawdę BARDZO fajnie.




Przygotowania do lata i chodzenia z większą ilością odsłoniętej skóry czas zacząć - ja uwielbiam tego typu produkty i myślę,  że zaryzykuję i zobaczę jak ten z Oriflame mi się sprawdzi. Do tej pory używałam czego znacznie droższego. Fakt - wyśmienicie mi się sprawdza, ale po co przepłacać jeśli mogę mieć tańszy produkt o tak samo dobrym działaniu? Sprawdzę, porównam i zobaczymy jakie będa moje wrażenia.





Używacie tego typu szczoteczek do mycia twarzy? Wiem, że teraz jest szał na te soniczne, ale może ktoś tak jak ja, woli te zwykłe mechaniczne szczoteczki?






SWEDISH SPA i olejek do ciała - bardzo lubię zapach tej serii i myślę, że skuszę się na kolejny kosmetyk. Do tego prezentowy box z jajeczkami TENDER CARE - chyba wszyscy znają te małe beczułki z kremikiem dobrym na wszystko. I na koniec jeszcze, taniutki jak barszcz, set 3 kosmetyków: Tender Care, krem do stóp i mydełko. Fajny zestaw na prezent.





Malutkie kapsułki maseczkowe, mini balsamiki do ust w świetnych zapachach i..duże butle żeli pod prysznic. Czy ktoś ma tak jak ja, że jak widzi jakąś nowość maseczkową to koniecznie chce ją wypróbować?





Jeśli chodzi o męskie zapachy, tym razem moją uwagę - jeśli chodzi o ceny przyciągnęły 4 flakony, a zapachowo 2.. Tylko, że mój mąż nie ma takiego zapachowego fizia i nie zużywa perfum w takich ilościach jak ja..Ale może da radę?
Najbardziej ciekawią mnie dwa ostatnie zapachy - ECLAT w wersji męskiej ( mam kobiecą ) oraz SIGNATURE - ze względu na kompozycję zapachową, która wydaje się być niesamowicie ciekawa: gałka muszkatułowa, gruszka i wanilia. Takie mało męskie nuty, prawda? A ich połączenie może być fantastyczne...Znacie ten zapach?






Kobiece zapachy, które możecie znaleźć w postach na blogu:




Ta złota kolekcja spowodowała u mnie jęk zachwytu. I w gruncie rzeczy to nie wiem, które z tych torebek i akcesoriów podobaja mi się najbardziej, ale chyba te dwie największe. A Wy co o nich myślicie? Warto się nimi zainteresować?






I na koniec trochę promocyjnej kolorówki :)













Odsyłam Was do postów na blogu:
THE ONE COLOUR STYLIST ULTIMATE - pomadki + swatche wszystkich kolorów



Wpadło Wam coś w oko w tym katalogu? Macie chęć na jakiś konkretny kosmetyk?

BUZIAKI
OLA
Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger