NOWY SEKRETNIK SZEPTUCHY - K.B.MISZCZUK

NOWY SEKRETNIK SZEPTUCHY - K.B.MISZCZUK


Czytać lubię - mój schowek w jednej z księgarni internetowych pęka w szwach ( i co zaczynam go opróżniać, to dodaję coś nowego ). Co prawda czytam raczej jeden skonkretyzowany rodzaj literatury, ale zdarza mi się, z ciekawości, sięgnąć po coś z całkiem innej bajki.
Sięgnęłam więc po coś co z założenia wydawałoby się czymś całkiem nie po mojemu, ale co się okazało?



Niby coś do czytania, przepisy, horoskop - wszystko w słowiańskim klimacie..a do tego coś na czym ta książka się opiera i coś co UWIELBIAM - kalendarz.
"Nowy Sekretnik Szeptuchy" to tak naprawdę kalendarz, który został wzbogacony o nigdzie niepublikowane teksty autorki - Katarzyny Miszczuk, znajdziemy tam słowiański horoskop, informacje o ziołach, przepisy na nalewki + mini kolorowanki, "przepisy" na maseczki, maści.



To wszystko w bardzo ładnym wydaniu - sympatyczna, kolorowa okładka - matowa z lakierowanymi, kwiatowymi elementami. W środku porządny, śnieżnobiały papier.
Jeśli chodzi o sam kalendarz - należę do osób, które POTRZEBUJĄ mnóstwo miejsca do pisania jeśli chodzi o kalendarze czy planery..Tu miejsca mam - takie niezbędne minimum. Rozumiem jednak, że nie ma czas by było więcej - przy tej ilości dodatków, gdyby był jeszcze jedna kartka na jeden dzień, "Sekretnik" byłby dwa razy grubszy. A przecież cały jego urok tkwi właśnie w tych dodatkach.

A żeby Was zaciekawić - zdradzę Wam przepis na nalewkę z malin ( może ktoś ma gdzieś zachomikowane )..

Składniki:
- 1kg dojrzałych malin
- 500g cukru
- 0,5l spirytusu
- 0,3l wódki

Przygotowanie:
- Maliny umyć, usunąć szypułki a na koniec przesuszyć ręcznikiem.
- Wrzuć maliny do dużego słoja, zasyp cukrem, a następnie zalej spirytusem i wódką. Zakręć szczelnie słoik i odstaw go w zacienione miejsce na 6 tygodni.
- Raz na dwa dni potrząśnij słojem, aby wymieszać zawartość.
- Po 6 tygodniach odcedź nalewkę przez czystą gazę. Pozostałe w słoju maliny rozgnieć, by wycisnąć z nich sok, i przelej go także przez czystą gazę.
- Rozlej powstałą nalewkę do butelek. Odstaw je w ciemne i chłodne miejsce na 4 miesiące.


"Nowy Sekretnik Szeptuchy" to coś innego niż zwykły kalendarz, to coś innego niż zwykła książka. Dla mnie to coś całkowicie nowego. A nowe - znaczy ciekawe..

POZDRAWIAM
OLA
KILKA NOWOŚCI Z KATALOGU ORIFLAME

KILKA NOWOŚCI Z KATALOGU ORIFLAME


Co jakiś czas sięgam po katalog Oriflame i wybieram sobie kilka rzeczy, które mnie ciekawią. Sięgam po kosmetyki kolorowe, po cudnie pachnące żele pod prysznic, zaskakująco trwałe perfumy i wody toaletowe..Jedne pasują mi bardziej, inne mniej  - a jednak nie znięchęca mnie to do sięgania po kolejne katalogowe nowości.
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać 3 całkiem różne zapachy i coś ( 2 rzeczy ), które ze światem kosmetycznym niewiele mają wspólnego. 
Zacznijmy może od tych niekosmetycznych rzeczy.

 

Duże zaskoczenie, prawda? Torebka!
"Prosta w formie, idealna na dzień torebka w pięknym odcieniu zieleni. Niezwykle ciekawe zamknięcie w kontrastowych kolorach oraz ozdobny łańcuszek, który może pełnić rolę dodatkowego paska. Lekka, pojemna, wygodna. Z czarnym, gładkim wnętrzem i kieszonką zapinaną na zamek kosmetyczny."

wymiary: 24x14x26cm
łańcuszek: 50cm
pasek: 82cmx3,8cm





Torebka jest raczej z tych mniejszych ( ale nie do końca ). Idealna na wrzucenie telefonu, portfela, kluczy i jakichś drobiazgów. Jeśli jesteście fankami WIEEELKICH toreb - ta może być za mała. Ale jeśli szukacie czegoś idealnego do chwycenia w rękę i posiadania w środku kilku niezbędnych rzeczy - będzie idealna.
Torebka jest w ładnym, zielonym odcieniu a materiał w dotyku sprawia takie wrażenie jak "cielęca skórka" - ale jest dość sztywny: nie jest to miękka torba worek. W środku mamy doszyty szary worek ( z bardzo przyjemnego w dotyku materiału ) zawiązywany na górze wstążką ( wiem, wiem - muszę ją wyprasować ). Jako rączkę mamy dwa rozwiązania: złoty łańcuszek lub dłuższy pasek w szaro-beżowym kolorze.
Podoba mi się rozwiązanie kolorystyczne: niby szarość i zieleń kontastują ale dzięki tonom w jakim są bardzo fajnie współgrają ze sobą. 

Jesień nadeszła, więc czas pozbyć się letniej torby i wyjąć coś odpowiedniego na ten szaro-bury czas. Zobaczymy jak ten zielony cudaczek mi się sprawdzi.


Kolejną niekosmetyczną rzeczą, którą zamówiłam jest - szal.



"Warstwy, większe proporcje, frędzle i klasyczne wzory - kluczowe trendy tego sezonuw w formie miękkiego i ciepłego szala! Pastelowe odcienie nadają mu skandynawski szyk. Noś jako szal lub ponczo. Z biżuteryjną agrafką w zestawie."

wymiary: 186x80cm / frędzle: 8cm





UWIELBIAM na jesień tego typu szale. Duże, miękkie i bardzo ciepłe. Są idealne do tego by się nimi obwinąć, potraktować jak mały kocyk, ponczo lub szal. Ten z Oriflame ma idealną długość - prawie 2 metry to już nie mały szaliczek.
Przyjemne, jasne pastelowe kolory ( szal jest dwustronny ) idealnie będą pasowały do każdego koloru kurtki lub płaszcza. No i te zielone elementy zgrają się z torebką z poprzednich zdjęć, prawda?
Szal jest bardzo przyjemny w dotyku, miękki ( choć dość gruby i mięsisty ) i co najważniejsze - nie drapie! Gdyby były inne wersje kolorystyczne - chętnie bym po nie sięgnęła.

Jak widać, Oriflame to nie tylko kosmetyki - ale można tu też znaleźć coś ciekawego w dziale dodatki.

Chciałabym Wam pokazać również 3 nowe flakoniki z zapachami - wyboru pomogły mi podjąć strony zapachowe w katalogu + opisy, i w gruncie rzeczy okazało się, że zapachy praktycznie nie różnią się od tego czego się spodziewałam.


Od jakiegoś czasu sięgam po flakoniki tej firmy i trafiam raczej w swoje ulubione nuty zapachowe, a po za tym mile zaskakują mnie swoją trwałością. Nie spodziewałam się, że może być tak fajnie w tej kwestii.


WONDER FLOWER ( eau de toilette ) - 31300/99,90zł
ECLAT MADEMOISELLE ( eau de toilette ) - 32871/99,90zł
VOLARE ( eau de parfum ) - 30025/99,90zł




Uroczy, kompletnie niespotykany kształt flakonu - zachęca by sięgnąć po wodę perfumowaną Volare.
"(...) ekskluzywne nuty liści fiołka, peonii, płatków róży i pralinek (...) aura luksusu i romantyczności."

Słodkawy, lekko pudrowy ( nie duszący ) - ale nie mdły zapach. Powiedziałabym, że należy do tych delikatnych. Nie jest to energetyzujący i żywy zapach jakiego oczekują zazwyczaj bardzo młode osoby. Myślę, że to woda, która sprawdzi się u kobiet, które są świadome tego jaki zapach lubią, u kobiet raczej już w pełni dorosłych ( ale pamiętajcie, że to tylko moje odczucia ).
Mi ten zapach pasuje i przyznam, że ciężko jest mi stwierdzić czy jest to zapach dzienny czy wieczorny - raczej dośc uniwersalny.






Wonder Flower to też flakon tego typu, który jest miły dla oka: kwiatuszkowa zakrętka i do tego sześcienne szkło. "Kompozycja Wonder Flower łączy żywiołowy aromat gruszki z nutami kwiatowymi - zachwycającego kwiatu migdałowca i fiołka - oraz rozkosznym, niepowtarzalnym akordem tęczowego bukietu. To zapach przywołujący uśmiech i radość, jaką niesie podziwianie świata."

Już przy pierwszym kontakcie z tym zapachem, wiedziałam, że to jest TO. Wiedziałam, że Wonder Flower idealnie wpasowuje się w moje ukochane nuty zapachowe: jest słodki, kwiatowo-owocowy, raczej z tych świeżych. Część osób pewnie raczej zdecydowałoby się na używanie go raczej wiosennie-letnią porą. Ja również wolę na jesień i zimę zdecydowanie mocniejsze zapachy, ale z tych słodkich i typowo letnich wcalę nie rezygnuję i czasami lubię, w ramach urozmaicenia, po nie sięgnąć.





Eclat Mademoiselle to "kompozycja oddająca delikatną, egzotyczną i wysublimowaną stronę kobiecości. Sercem zapachu jest biały hibiskus o mocno kwiatowym i zarazem subtelnie wodnym aromacie. Kwiat ten jest symbolem klasycznej, romantycznej finezji. (...) idealny dla kobiety o duszy paryżanki."

Kolejny zapach zapach z tych słodkich, kwiatowych. No właśnie kwiatowy - w opisie nie ma mowy o roślinach, które mi się z tą wodą kojarzą, a mianowicie mam na myśli: lilie, fiołki, frezje. Nie mam pojęcia skąd to skojarzenie, bo podobno powinnam czuć białego hibiskusa. Mimo wszystko zapach niesamowicie przyjemny, wpasowujący się w to co najbardziej lubię w perfumach ( słodycz, kwiaty, owoce ). Do tego prosta, nieprzekombinowana buteleczka.


I właśnie tak wygląda moje ostatnie zamówienie jeśli chodzi o ostatni katalog Oriflame. 
Może ktoś z Was ma coś do polecenia, po co warto sięgnąć? A może same macie ochotę coś zamówić, ale nie wiecie czy warto i chciałybyście bym po to sięgnęła i dała Wam znać jak mi się sprawdzi?

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA




AVA WHITE SKIN - SERIA WYBIELAJĄCA

AVA WHITE SKIN - SERIA WYBIELAJĄCA


Początek września okazał się być dla mnie bardzo intensywny i przyznam, że tak naprawdę dopiero się ze wszystkim zbieram. Moje sprawy to pikuś, ale Mała poszła do II klasy - szkoła, ogarnianie zajęć dodatkowych i w momencie, gdy człowiek myśli, że to już koniec i ma ochotę zrobić UFF...pojawia się coś nowego do załatwienia.. Błagam, powiedzcie, że nie tylko ja tak mam?!

Jest kilka minut po 8. Dziecko zjada śniadanie, na chlipię małą filiżankę kawy z bezlaktozowym mlekiem ( wiecie, że jest słodkawe i wtedy można odpuścić sobie słodzenie? - człowiek całe życie się czegoś uczy... ). I mam chwilunię, by dokończyć wpis, nad którym pracuję już jakiś czas i ciągle brak czasu by go dokończyć ( mimo, iż objętością wcale nie jest powalający ).


Zdecydowana część z Was na pewno zna kosmetyki Laboratorium AVA ( TU odsyłam Was do pozostałych wpisów na temat tych kosmetyków )?! Dziś chciałabym Wam pokazać kosmetyki z serii, która była dla mnie kompletną nowością i z dużym zaciekawieniem podchodziłam do tych dwóch kosmetyków, nie wiedząc czego mogę się po nich spodziewać. 
Nie przedłużając jednak...


"Kosmetyki z linii White Skin przeznaczone są do codziennej pielęgnacji dla osób w każdym wieku, borykających się z problemem przebarwień skórnych. 
Plamy pigmentacyjne powstają na skutek zakłócenia mechanizmu wytwarzania i rozmieszczania melaniny. Efektem jest miejscowe nagromadzenie się barwnika skóry, widoczne jako przebarwienia. Główną przyczyną jest działanie promieni słonecznych, a także zakłócenia gospodarki hormonalnej organizmu, pojawiające się w okresie ciąży czy menopauzy.
Kosmetyki z serii White Skin rozjaśniają i wybielają plamy pigmentacyjne, (...) pielęgnują skórę i zapewniają odpowiednie nawilżenie."

Seria White Skin liczy sobie 5 kosmetyków: krem punktowy, krem do twarzy, krem do ciała i rąk, tonik rozjaśniający, serum maska do twarzy. I właśnie o tych dwóch ostatnich chciałabym Wam opowiedzieć.



"Tonik o działaniu odświeżającym i zmiękczającym naskórek, polecany do każdego rodzaju skóry z piegami i zmianami barwnikowymi. Wyraźnie zmniejsza intensywność i wielkość przebarwień spowodowanych działaniem promieni słonecznych, wiekiem i zaburzeniami hormonalnymi. Wyrównuje koloryt skóry skłonnej do nierównej pigmentacji. Zawiera kompleksy roślinne, których składniki aktywne ograniczają melanogenezę, czyli proces powstawania barwnika skóry:
- ekstrakt z ogórka
- ekstrakt z morwy czarnej
- alantoinę
- witaminę C."

skład:
AQUA, GLYCERIN, CUCUMIS SATIVUS FRUIT EXTRACT, MORUS NIGRA (MULBERRY EXTRACT), SODIUM ASCORBYL PHOSPHATE, PPG-26 BUTETH-26/PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, SODIUM DEHYDROACETATE, SODIUM CITRATE, CYMBOPOGON SCHOENANTHUS, ALLANTOIN, CITRIC ACID, EDTA

O kwestii rozjaśniania za moment..
Trzeba przyznać, że tonik ten świetnie łączy się z wieczorną, codzienną ( i systematyczną ) pielęgnacją. Wycisza skórę po całym dniu, po usunięciu makijażu. Sprawia, że robi się przyjemnie gładka i miękka - znika zmęczeniowe napięcie, a skóra łapie pierwsze oddechy relaksu. Nie podrażnia, nie pojawiają się żadne reakcje alergiczne czy zaczerwienienia. Wydaje się być bardzo delikatny dla skóry. Pachnie dość delikatnie.


I drugim kosmetykiem z mojego wybielającego zestawu jest serum-maska.



SERUM MASKA DO TWARZY
"Serumw  postaci kremowej samowchłaniającej się maseczki, do stosowania na noc lub na dzień. Zawiera wybielający kompleks synergistycznie działających składników ograniczający syntezę melaniny i proces pigmentacji. Intensywnie rozjaśnia przebarwienia, wygładza skórę twarzy, nawilża i działa przeciwstarzeniowo. Przy regularnym stosowaniu poprawia ogólny wygląd skóry, rozjaśnia ją i delikatnie napina."

- wybiela przebarwienia
- redukuje piegi i plamy posłoneczne
- zmniejsza ich intensywność i wielkość
- wyrównuje koloryt skóry

skład:
AQUA, VITIS VINIFERA SEED OIL, GLYCERIN, HYDROHYETHYL ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, ISOHEXADECANE, DIMETHICONE, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, SODIUM ASCORBYL PHOSPHATE, MORUS ALBA LEAF EXTRACT, CYMBOPOGON FLEXUOSUS HERB OIL, PISUM SATIVUM EXTRACT, SUCROSE DILAURATE, POLYSORBATE 60, POLYSORBATE 20, XANTHAN GUM, DISODIUM EDTA, CITRIC ACID, SODIUM DEHYDROACETATE, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, PARFUM, LINALOOL, GERANIOL, CITRAL


Pierwsze wrażenie i od razu na plus - to opakowanie. Szklana ( i przezroczysta! ) buteleczka z pompką. 30ml szczęścia i pełnej higieny jeśli chodzi o aplikację kosmetyku. Pompka działa bez zarzutu - nie przycina się i dozuje odpowiednią ilość serum. 
Początkowo myślałam, że mam do czynienia z dość treściwym kosmetykiem i obawiałam się, że może trochę zapchać mi skórę - moje obawy jednak okazały się całkowicie bezpodstawne. Mimo iż serum jest dość kremowe w swojej konsystencji, to nadal lekkie i nie obciążające skóry.
Ogromny plus za dość szybkie wchłanianie się i nie pozostawianie na skórze żadnego filmu. Nie świecimy się, skóra nie sprawia wrażenia przetłuszczonej, nic się nie roluje. 
Podobno serum maskę można stosować na dzień i na noc - ja jednak postawiłam na wieczorną pielęgnację. Rano jednak mam zdecydowanie za mało czasu na tego typu zabiegi pielęgnacyjne.
Zapach przyjemny, ale jednocześnie subtelny więc myślę, że nawet te najwrażliwsze nosy powinny być zadowolone.

Pora przejść do kwestii, która jest najistotniejsza w działaniu tych dwóch kosmetyków, a mianowicie - rozjaśnianie.
Nie borykam się z mocnymi przebarwieniami - mam na twarzy trochę piegów, ale w gruncie rzeczy pod podkładem w ogóle ich nie widać i w sumie to od jakiegoś czasu nie zwracam na nie uwagi - przyzwyczaiłam się, że są. Nie należę do osób, które intensywnie się opalają, mam jasną karnację i w gruncie rzeczy słońce mi nie straszne, bo nie bardzo na mnie działa.
Decydując się na używanie tego zestawu liczyłam na ogólne rozjaśnienie skóry twarzy, wyrównanie jej kolorytu i poprawę wyglądu. I jeśli o tę kwestię chodzi, zestaw ten spełnił moje oczekiwania. Przy regularnym i systematycznym stosowaniu daje się zauważyć różnicę w wyglądzie skóry. Wygląda na rozjaśnioną, rozświetloną - ma się wrażenie zdrowego blasku. Zasinienia pod oczami wydają się być jaśniejsze. Twarz robi przyjemniejsze wrażenie, z takim blaskiem.

Na pewno po ten zestaw sięgnę jeszcze raz - pod koniec zimy, tak by rozjaśnić zszarzałą po zimowej aurze, skórę.

POZDRAWIAM
OLA


HIPPIENESS - SHINY BOX SIERPIEŃ 2018

HIPPIENESS - SHINY BOX SIERPIEŃ 2018


Niewielkie pudełko z kosmetycznymi niespodziankami - w sierpniu mile mnie zaskoczyło. Mimo, iż nie ma w nim wielkich opakowań kosmetyków, mimo iż nie ma w nim nie wiadomo jak drogich marek - to jednak sprawiło mi radochę.


Cieszę się, że Shiny zdecydowało się pozostać przy lakierowanych pudełkach z pokrywką - idealnie spisują się do przechowywania różnych rzeczy - i nic się nie marnuje.
Jak zawsze w pudełku znajdziemy trochę ulotek, ale w tym miesiącu jest jeszcze "papierowa" niesapodzianka - dwuosobowe zaproszenie na Międzynarodowe Targi Fryzjerskie i Kosmetyczne "BEAUTY DAYS". Chyyyba, raczej nie pojadę - no ale może..może..Zobaczymy!




W pudełku znalazłam również kolejny voucher na dostęp do planu dr.barbara.pl - jeśli ktoś ma chęć skorzystać - zapraszam.




Przejdźmy jednak do tego co najciekawsze - do zawartości sierpniowego pudełka. Ciekawe jesteście co tym razem przygotowała ekipa Shiny Box?





To co widzicie w ulotce powyżej można było znaleźć w swoich pudełkach. Poniżej pokażę Wam co ja znalazłam.



O'HERBAL BALSAM DO CIAŁA ( 22,49zł/500ml ) - produkt pełnowymiarowy
"Doskonale pielęgnuje skórę, pozostawiając ją aksamitnie gładką i intensywnie nawilżoną. Natychmiast poprawia i odświeża wygląd skóry. W sierpniowym pudełku Shiny Box występuję wymiennie w swóch wariantach - relaksującym i odświeżającym."

Do mnie trafił balsam w wariancie relaksującym - o zapachu lawendy. Idealny aromat na zakończenie wieczornej pielęgnacji, tuż przed snem. Wiem, że kosmeyki z serii O'HERBAL to typowo ziołowe w zapachach, produkty - ubolewam nad tym, bo nie przepadam za nimi i wolę coś zdecydowanie słodszego. Moja wina, moja wina - podobno te balsamy są świetne!




EKOMEDICA OLEJ ARGANOWY ( 38zł/100ml ) - produkt pełnowymiarowy
"Odkryj sekret pięknej skóry, włosów i paznokci! Olej arganowy to prawdziwy eliksir młodości zwany "płynnym złotem Maroka". Doskonale sprawdza się w codziennej, naturalnej pielęgnacji. Stosowany zewnętrznie m.in. nawilża i uelastycznia suchą, szorstką skórę, odżywia kruche i łamliwe paznokcie oraz nawilża i odbudowuje strukturę włosów, poprawiając ich kondycję."

Nie wiem czy znalazłaby sie jakaś osoba, która nie byłaby zadowolona z butelki prawdziwego oleju arganowego? Ja jestem zachwycona! Włosy, skóra - wszystko będzie rozpieszczone na maksa. Też uważacie, że olej arganowy powinien znaleźć się w każdych kobiecych kosmetycznych zapasach?



NOVEX MASKA Z KERATYNĄ BRAZILIAN KERATIN ( 15zł/210g ) - produkt pełnowymiarowy
"Zapewnia włosom optymalny poziom nawilżenia, odbudowuje je i regeneruje. Dzięki dużej dawce naturalnej, głęboko odżywczej keratyny włosy stają się zdrowsze, mocniejsze, bardziej gładkie i błyszczące. Kosmetyk sprawia, że są łatwiejsze do ułożenia, przestają się puszyć i elektryzować."

Maski Novex pojawiają się w Shiny Boxach już od jakiegoś czasu i przyznam, że są całkiem ciekawe i fajnie działają na włosy. Jedyną rzeczą, która ewidentnie mi przeszkadza to ich mała pojemność. Należę do osób, które maja tendencje do nadużywania masek i odżywek do włosów i niestety szybko zużywam tego rodzaju kosmetyki. 210g starczy mi na bardzo krótko.



UNANI JEDWABISTE MLECZKO DO CIAŁA Z DROBINKAMI (43zł/60ml ) - produkt pełnowymiarowy
"Intensywnie i długotrwale nawilża oraz odżywia skórę wystawioną na działanie promieni słonecznych. Pozostawia ją promienną, podkreśla opaleniznę i pozwala cieszyć się nią dłużej. Drobinki zawarte w kosmetyku rozświetlają skórę, nadając jej naturalnego i zdrowego blasku."

Wielokrotnie mówiłam Wam już o tym, że uwielbiam rozświetlacze, kosmetyki z drobinkami. Kolejny więc tego typu produkt cieszy moje serce sroki. Pojemność niewielka więc pewnie baaardzo szybko te mleczko dobije dna. Ciekawa jestem jakie będzie działanie nawilżające tego kosmetyku. Mam ostatnio OKROPNY problem z przesuszającą się skórą więc potrzebne mi cud nawilżacze w ilości przeliczanej na wiadra.



FOODS BY ANN ZUPA KREM ( 4,29zł/szt ) - produkt pełnowymiarowy
"Sycąca zupa z przyprawami do sprawnego, szybkiego przygotowania to doskonała propozycja na gorący posiłek, kiedy brakuje czasu na ugotowanie obiadu. Wystarczy zalać wrzącą wodą i dobrze wymieszać. Zupa posiada aksamitną konsystencję, jest pełna aromatu i smaku. Sporządzona w 100% z naturalnych, sprawdzonych składnikówm warzywnych z najlepszych źródeł."

Tego typu produkty to nie moja bajka. Zupę wolę ugotować sama i po swojemu, mając pewność, że będzie taka jak lubię. Wierzę jednak, że znajdą sie osoby, które będą zadowolone z tego typu saszetkowego posiłku.


Pora teraz na saszetkowe kosmetyki, które znalazłam w swoim pudełku.


DERMAGLIN MASKA PIELĘGNUJĄCA Z ZIELONĄ GLINKĄ KAMBRYJSKĄ ( 6,99zł )
"Poznaj właściwości pielęgnacyjne jednego z najcenniejszych naturalnych surowców kosmetycznych - zielonej glinki kambryjskiej. jest ona wydobywana z wyjątkowo czystego ekologicznie regionu Zatoki Fińskiej i w porównaniu z innymi rodzajami glinek, ma najbogatszy, unikatowy mineralny skład niezbędny dla odrodzenia skóry, mięśni, paznokci i włosów."

Po pierwsze mamy maseczkę - to plus. Po drugie - glinkową i to też plus. Po trzecie jest to firma Dermaglin, której maski znam, cenię i lubię. Nie ma o co się przyczepić, prawda?



BIOTANIQE MULTI BIOMASK CALM & CLEAN ( 1,79zł )
"To unikalne połączenie dwóch specjalistycznych masek, będące idealnym rozwiązaniem dla skóry wrażliwej, delikatnej, skłonnej do podrażnień oraz wymagającej dogłębnego oczyszczenia. Maska łagodząca z ekstraktem z bialej lilii wycisza, odstresowuje i wygładza skórę, przywracając jej świeży i promienny wygląd. Maska oczyszczająca dzięki zawartości aktywnego węgla, skutecznie usuwa zanieczyszczenia, zapobiega powstawaniu zaskórników i reguluje wydzielanie sebum. Jeden produkt - kompleksowa pielęgnacja!"

Wiem, że pewnie część osób nie będzie zadowolona z tego typu kosmetyku w kosmetycznym boxie: bo małe, bo na jeden raz. Ja tam jestem zadowolona z każdej maseczki. Używam ich dużo, często, więc każda dodatkowa saszetka jest na plus.



SHE FOOT DOMOWE SPA DLA STÓP ( MASKA + PEELING ) ( 5,31zł )
"Zapewnia skórze kompleksową pielęgnację i odżywienie. Peeling zmiękcza i usuwa twardy naskórek, pozostawiając stopy gładkie i miękkie już po pierwszym zastosowaniu. Maska intensywnie nawilża i odbudowuje naskórek, pozostawiając stopy jedwabiste w dotyku."

Kosmetyki She Foot poznałam również dzięki Shiny Box ( wielokrotnie można było znaleźć te saszetki w pudełku ). U mnie sprawdzają się znakomicie więc chętnie po nie sięgam i polecam innym wypróbowanie.


Tak wygląda zawartość mojego, sierpniowego Shiny Boxa. Ja jestem z niej zadowolona i po zdecydowaną większość kosmetyków sięgnę i nikomu ich nie oddam.
A jakie są Wasze wrażenia? Zadowolone czy raczej zawiedzione?


POZDRAWIAM
OLA
Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger